Co z tą Polską?

Rozpocznę od dwóch cytatów (notabene z Gazety Wyborczej). Polska moich marzeń nie powinna być Polską, ale częścią świata. Polską tylko z nazwy. Państwo jako urząd powinno być ograniczone. Ludzie mają decydować za siebie. Niektórzy tego nie potrafią, ale to kwestia wychowania. Drugi tekst: Słuchając exposé premiera Kaczyńskiego, chwilami miałam...
Czyta się kilka minut

Rozpocznę od dwóch cytatów (notabene z „Gazety Wyborczej”). „Polska moich marzeń nie powinna być Polską, ale częścią świata. Polską tylko z nazwy. Państwo jako urząd powinno być ograniczone. Ludzie mają decydować za siebie. Niektórzy tego nie potrafią, ale to kwestia wychowania”. Drugi tekst: „Słuchając exposé premiera Kaczyńskiego, chwilami miałam wrażenie, że nie ma nic bardziej groźnego dla państwa niż różnorodność opinii, indywidualizm i tolerancja”. Autorami tych tekstów są Damian spod Częstochowy, uczestnik przystanku Woodstock, i Magdalena Środa z Uniwersytetu Warszawskiego. Poglądów Damiana (dalszych) nie znam, więc trudno z nimi dokładniej polemizować. Poglądy Magdaleny znam z jej obszernego artykułu, więc spróbuję się do nich ustosunkować, bo wydają się nie tylko jednostkowe. Najpierw jednak o cienkiej linii dzielącej lub raczej łączącej poglądy 18-latka z panią profesor. Otóż u źródeł tych poglądów, jak się wydaje, tkwi awersja do państwa, władzy, a zwłaszcza szacunku dla państwa i jego fundamentów.

Jest to pogląd niezwykle się dzisiaj upowszechniający. Być przeciwnikiem silnego państwa (dodajmy – jednak polskiego), być alergicznie wyczulonym na patriotyzm (koniecznie polski), być manifestującym kartoflany stosunek do władzy (polskiej władzy), to honor i wyraz nowoczesności. Dlaczego dodaję te dodatki „polski”, „polskie”… Bo sprawa nie jest taka oczywista, a zwłaszcza powszechna i uniwersalna. Wyobraźmy sobie na moment państwo Izrael, dla wielu przecież modelowe, w którym podważa się jego państwowość. Wyobraźmy sobie Amerykanów, którzy rezygnują przez chwilę ze czci dla sztandaru, ba, zauważmy to, co się dzieje w tej chwili, po mundialu, w Niemczech – i spróbujmy sobie wyobrazić najnowsze Niemcy bez manifestacji patriotyzmu i poczucia państwowości. Nie da rady… Wyobraźnia nie podoła konfrontacji z realiami… No, może poza pewnymi wyjątkami – takimi jak pragnący zostać leśnikiem Damian spod Częstochowy i pani Magdalena, co to chciała zrównania statusu płci kobiet i mężczyzn. Poglądom tej ostatniej tak czy inaczej warto się przyjrzeć.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 33/2006