Logo Przewdonik Katolicki

Święty Józef z Osieka

Marcin Jarzembowski
Fot.

Osiek nad Notecią leży w obrębie Krajny, która niegdyś stanowiła granicę pomiędzy Pomorzem a Polską. Miejscowość, oddalona pięć kilometrów na południe od Wyrzyska, położona jest malowniczo w dolinie Noteci. Jej nazwa wzięła się prawdopodobnie od śródleśnych zasieków lub warowni budowanych z pni zwanych osiekami. Historia tutejszej parafii pokazuje splecione ze...

Osiek nad Notecią leży w obrębie Krajny, która niegdyś stanowiła granicę pomiędzy Pomorzem a Polską. Miejscowość, oddalona pięć kilometrów na południe od Wyrzyska, położona jest malowniczo w dolinie Noteci. Jej nazwa wzięła się prawdopodobnie od śródleśnych zasieków lub warowni budowanych z pni zwanych „osiekami”. Historia tutejszej parafii pokazuje splecione ze sobą – choć wcale niełatwe – losy Polaków i Niemców.

Parafia św. Józefa została erygowana 31 lipca 1925 roku przez kard. Edmunda Dalbora. Wydzielono ją z parafii wyrzyskiej, stąd – w początkowym okresie jej funkcjonowania – opiekę duszpasterską sprawowali księża z Wyrzyska, dojeżdżając kilka kilometrów do Osieka. Wielki wkład w zawiązanie nowego ośrodka duszpasterskiego miał ks. Alfons Kaczmarek, znany społecznik i gorący patriota. W jego ślady poszli także inni kapłani: ks. Karol Glatzel, który zginął z rąk hitlerowców w 1942 roku, ks. Feliks Skrzypiński czy ks. Henryk Krygier.

Spór o świątynię
W momencie erygowania parafia nie posiadała własnego kościoła. Jak tłumaczy proboszcz wspólnoty, ks. Adam Przyborski, przed I wojną światową teren w 80 proc. był zamieszkany przez Niemców. Polacy stanowili znacznie mniejszy odsetek ludności. Po 1918 roku część Niemców wyjechała. Wówczas zmieniła się struktura ludnościowa. – Ponieważ na terenie parafii znajdował się kościół należący do ewangelików, miejscowi katolicy postanowili przejąć go na własność. Niestety, Niemcy protestowali i nie zgodzili się na takie rozwiązanie. Sprawa upadła i trzeba było wybudować nową świątynię.

W realizacji planów pomógł Komitet Budowy Kościoła Katolickiego. Dzięki licznym inicjatywom – m.in. ks. Skrzypińskiego – udało się zakupić budynek po dawnej szkole katolickiej i adaptować go na kaplicę. Podczas wizytacji parafialnej w listopadzie 1935 roku bp Antoni Laubitz polecił przebudować kaplicę na kościół. Projekt nowej świątyni przygotował inż. Stefan Cybichowski z Poznania. Prace trwały do końca 1936 roku – 29 grudnia nastąpił odbiór budowy, a w styczniu 1937 roku dokonano poświęcenia.

Przenosiny i prezenty
Radość parafian nie trwała długo – przekreślił ją wybuch wojny. Podczas działań militarnych kościół został zamieniony na magazyn – wnętrze zdewastowano. Kolejnym ciosem dla wiernych było barbarzyństwo okupantów wobec polskich kapłanów – ks. Henryk Krygier, razem z innymi kapłanami dekanatu nakielskiego, został aresztowany i rozstrzelany przez Niemców 11 listopada 1939 roku w Paterku. Po zakończeniu wojny starosta powiatowy z Wyrzyska w ramach rekompensaty za zniszczoną świątynię przekazał parafianom w tymczasowy zarząd zbór ewangelicki. Ówczesny proboszcz, ks. Stefan Kwiatkowski, zabrał się do odnawiania świątyni – w listopadzie 1948 roku do kościoła wniesiono Najświętszy Sakrament i figurę św. Józefa. Ufundowano nowy ołtarz, Stół Pański, konfesjonały, a dzwon i zegar wieżowy parafianie nabyli z Urzędu Likwidacyjnego. Każdy kolejny proboszcz wniósł niemały wkład w historię tego miejsca: ks. Józef Frąckowiak postarał się o piękne witraże, za czasów ks. Stanisława Pohla wybudowano kaplicę pogrzebową, ks. Ryszard Pacanowski doprowadził 4 listopada 1990 roku do konsekracji kościoła, a ks. Andrzej Ostrowski skupił się na renowacji wnętrza.

Dzisiaj w kościele znajdują się trzy boczne ołtarze – Matki Bożej Fatimskiej, Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz Kaplica Krzyża. Jest też niemały skarb. – To chrzcielnica, przy której w 1865 roku została ochrzczona bł. Matka Maria Karłowska. Znajduje się ona w kościele w Osieku, a nie w Smogulcu, ponieważ tam nową chrzcielnicę ufundował hrabia Bogdan Hutten-Czapski, a tę skromną przekazano naszej parafii. Kolejny „prezent” to organy, które pochodzą z kościoła Klarysek w Bydgoszczy – mówi ks. Przyborski.

Atrakcje Osieka
Ksiądz Przyborski przez pięć lat pracował jako proboszcz w Fanianowie. Do Osieka przybył w czerwcu 2005 roku. – Ludzie są tutaj bardzo religijni, zaangażowani w działalność różnych organizacji i chętnie podejmują wszystkie inicjatywy. W Osieku jest również orkiestra dęta straży pożarnej, tutejsze gimnazjum nosi imię Jana Pawła II, dwa razy do roku odbywa się przegląd śpiewu chóralnego. Nie można też pominąć Muzeum Kultury Ludowej – wylicza kapłan.

W tutejszym skansenie obejrzeć można m.in. remizę strażacką, tartak, wiatraki... Na terenie muzeum znajduje się też kapliczka słupowa św. Jana Nepomucena z polichromowaną postacią świętego – tak charakterystyczną dla północnej Wielkopolski. Jest i kapliczka Chrystusa Frasobliwego, kapliczka Matki Bożej w Koronie oraz wspaniała pasieka uli figuralnych.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki