Jarosław Kaczyński jako pierwszy premier po 1989 roku wygłosił swoje ponadgodzinne exposé...
„Polska zasługuje na więcej” – tak brzmi główna konkluzja wypływająca z exposé nowego premiera Jarosława Kaczyńskiego. „Po wysłuchaniu exposé nie mam żadnych wątpliwości – Polska zasługuje na więcej” – ironizował w Sejmie lider PO Donald Tusk.
Jarosław Kaczyński jako pierwszy premier po 1989 roku wygłosił swoje ponadgodzinne exposé z pamięci, a nie z kartki.
„Chcemy sukcesu. Sukces to słowo-klucz dla przyszłości Polski” – oświadczył na wstępie szef rządu. „To musi być sukces odczuwalny przez miliony polskich rodzin, sukces, który będzie budował ich perspektywę i przyszłość” – dodał Kaczyński. W czasie przemówienia określił też „zasadę zasad” swojego gabinetu: „warto być Polakiem, warto, by Polska trwała jako duży, liczący się europejski kraj”.
Zdaniem opozycji exposé okazało się cokolwiek powierzchowne i jak niemal każde tego typu przemówienie było katalogiem pobożnych życzeń, niezawierających jednak żadnych konkretnych propozycji rozwiązań. Mimo to w większości komentarzy podkreśla się, że jak na polityczny temperament lidera PiS, jego wystąpienie okazało się zaskakująco łagodne i wyważone.
Mocna złotówka
W exposé Kaczyńskiego padły przede wszystkim ważne deklaracje obliczone na uspokojenie rynków walutowych. Premier zapewnił, że rząd nie przekroczy tzw. kotwicy budżetowej, czyli 30 mld złotych deficytu budżetowego.
Reforma finansów publicznych i ich konsolidacja jest zresztą jednym z najważniejszych zadań, jakie stawia sobie Kaczyński i jego nowy – stary rząd.
Zwolennikom szybkiego wejścia do strefy euro zrzedły jednak miny po kolejnej deklaracji premiera: „Dziś, jak wiemy, złotówka jest bardzo mocna. Ze złotówki będziemy, jak wszystko wskazuje, musieli korzystać jeszcze przez wiele lat”.
Szef rządu zapowiedział także zdecydowaną walkę z dwoma polskimi patologiami: korupcją i biurokracją. „Mitręga biurokratyczna (...) utrudnia działania w sferze gospodarczej i społecznej. Dzisiaj trudne i wymagające licznych zabiegów jest wybudowanie nawet psiej budy. (...) To musi być zmienione i będzie zmienione” – zaznaczył.
Jarosław Kaczyński zadeklarował także to, co zwykle czynią wszyscy kolejni premierzy: poprawę infrastruktury, powstanie nowych autostrad, a także realizację PiS-owskiej obietnicy przedwyborczej: budowy 3 milionów mieszkań. Premier zaznaczył jednak, że wymaga to „pewnej inżynierii prawnej i finansowej”.
Kaczyński nie byłby jednak sobą, gdyby w exposé nie padły także deklaracje zapowiadające przywrócenie w Polsce porządku moralnego. Jego zdaniem lustracja musi być przeprowadzona „z całym zdecydowaniem” i dotyczyć wszystkich agentów, „gdziekolwiek by byli”. Premier zapowiada także „głęboką” lustrację majątkową ludzi funkcjonujących w życiu publicznym, bo choć „ten rząd nie ma nic przeciw zamożnym”, to potrzebna jest wiedza „kto i z jakiego powodu” jest bogaty.
Żadnych Niemiec
Po ostatnich napięciach na arenie międzynarodowej ze szczególną uwagą przysłuchiwano się tej części exposé premiera, która poświęcona była polityce zagranicznej.
Zagraniczni komentatorzy na pierwszy plan wybijają dążenie do energetycznego uniezależnienia się od Rosji i obrony polskiej tożsamości w ramach Unii Europejskiej.
„Podejmowane są działania w kierunku dywersyfikacji dostaw gazu, bo to jest sprawa dzisiaj najistotniejsza” – zaznaczył szef rządu, choć deklarował też, że Polska chce mieć jak najlepsze stosunki z sąsiadami na Wschodzie.
„Tu musimy być po pierwsze cierpliwi, po drugie cierpliwi i po trzecie cierpliwi. Procesy, które będą prowadziły do zaakceptowania Polski jako ważnego podmiotu europejskiego i ważnego partnera także dla naszych wschodnich sąsiadów, a w szczególności dla Rosji, będą prawdopodobnie długotrwałe” – mówił Kaczyński.
Jako strategicznych sojuszników premier wskazał NATO i Stany Zjednoczone, zaznaczył też, że zasadniczym wyznacznikiem naszej pozycji jest udział w Unii Europejskiej. Kaczyński zadeklarował jednak, że Polska będzie bronić swojej kultury i zasad moralnych przed Brukselą. Ta zapowiedź może oznaczać wzmocnienie twardej linii opartej na prymacie interesów narodowych.
W całym przemówieniu nie padło ani jedno słowo poświęcone naszym zachodnim sąsiadom.
Hyde Park
Podczas debaty nad exposé premiera szef PO Donald Tusk uznał, że zmiana na stanowisku szefa rządu jest jedynie „imponującą swoim rozmachem zmianą dekoracji”.
„Przywódca polityczny PiS zastępuje bardzo sprawnego wodzireja. Nie możemy udawać, że dochodzi dzisiaj do przełomu politycznego w Polsce” – mówił szef Platofrmy. Jego kolega klubowy, Jan Rokita, zwracał uwagę na to, że poza ogólnym potępieniem bezrobocia w całym exposé nie padło ani jedno słowo w sprawie przeciwdziałania bezrobociu w Polsce, pojawiły się za to „ekstrawaganckie” deklaracje tyczące naszego zaangażowania w Afryce.
Wierszem chętnie mówił z kolei prezes PSL Waldemar Pawlak, który ujawnił także głęboko dotąd skrywane liberalne poglądy: „Nie chcemy, żeby państwo nam budowało domy. Potrzeba tylko usunięcia przeszkód” – deklarował Pawlak.
Były premier Leszek Miller w rozmowie z PAP uznał natomiast exposé za „przemyślane, ale nieuporządkowane”. Przyznał jednak, że słuchał go z ciekawością, bo choć „był to prawicowy manifest polityczny”, to bardziej od innych wyważony i bez agresji.
Zdaniem szefa SLD Wojciecha Olejniczaka hasło, które przekazał Jarosław Kaczyński, brzmiało: „Chcemy, będziemy, musimy”, nie padły zaś żadne konkrety.
Odpowiadając na zarzuty, wicepremier Ludwik Dorn zarzucił z kolei opozycji opisywanie sytuacji kraju „tak, jakby groził czwarty rozbiór Polski”.
Sam Jarosław Kaczyński, który zgodnie z przewidywaniami bez problemu uzyskał wotum zaufania dla swojego rządu, zaapelował o obniżenie temperatury dyskursu publicznego w Polsce, mówiąc, że „ten poziom walki, ten poziom artyleryjskiego ostrzału jest po prostu niepotrzebny i nie chcemy tej sprawy kontynuować”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













