Logo Przewdonik Katolicki

Pierwsze w świecie

Jadwiga Knie-Górna
Fot.

Z prof. dr. hab. Andrzejem Zollem, rzecznikiem praw obywatelskich oraz przewodniczącym Rady Centrum im. Jana Pawła II Nie lękajcie się, rozmawia Jadwiga Knie-Górna Panie Profesorze, kto i kiedy powołał Pana na przewodniczącego Rady Centrum im. Jana Pawła II? Arcybiskup Stanisław Dziwisz 2 stycznia tego roku, czyli tego samego dnia, kiedy zostało powołane Centrum,...

Z prof. dr. hab. Andrzejem Zollem, rzecznikiem praw obywatelskich
oraz przewodniczącym Rady Centrum im. Jana Pawła II „Nie lękajcie się”,
rozmawia Jadwiga Knie-Górna



Panie Profesorze, kto i kiedy powołał Pana na przewodniczącego Rady Centrum im. Jana Pawła II?
– Arcybiskup Stanisław Dziwisz 2 stycznia tego roku, czyli tego samego dnia, kiedy zostało powołane Centrum, powierzył mi funkcję przewodniczącego Rady Centrum, a więc tego organu, który ma wyznaczać kierunek jego działalności.

Czy może nam Pan przedstawić najważniejsze zapisy statutowe nowo powołanego Centrum?
– Trzeba po pierwsze rozważyć podstawowy problem, o którym chciałbym teraz powiedzieć – jaki jest cel powołania tego Centrum?! Chodzi o zabezpieczenie, utrwalenie, a także przekazanie ludziom dorobku pontyfikatu Jana Pawła II. Ten dorobek jest olbrzymi, wieloaspektowy. Wobec tego zadaniem Centrum będzie praca nad nim, jego utrwalaniem oraz analizowaniem poprzez pracę naukową. W założeniach statutowych w organizacji samego Centrum mamy cztery podstawowe jego organy; jest to Rada Patronacka składająca się z 50 osób – na jej czele stoi kardynał Franciszek Macharski, a w jej skład wchodzi wiele osób z zagranicy. Celem Rady jest przedstawianie zadań Centrum na świecie, po to, aby ta instytucja mogła nie tylko oddziaływać w Polsce, ale żeby miała charakter międzynarodowy. Następnie jest Rada Centrum, która, jak już wspomniałem, ma wyznaczać kierunki jego działania, także koncepcje, precyzować już szczegółowe formy, jak również prowadzić i organizować życie naukowe wokół tego Centrum. Dalej jest Komisja Nadzorująca, spełniająca pewne funkcje Rady Nadzorczej, i Zarząd. Zadaniem Centrum będzie doprowadzenie do powstania w Łagiewnikach bardziej materialnego Centrum im. Jana Pawła II.

Z ilu instytucji będzie się ono składało?
– Mamy zamiar wznieść Centrum Pomocy Rodzinie, zbudować kompleks mieszkaniowy z przeznaczeniem dla rodzin zastępczych, hostel dla samotnej matki; będzie również hospicjum, myślimy także o pewnej formie szpitala, dość specyficznego, nastawionego na resocjalizację osób uzależnionych od narkotyków czy alkoholu. Planujemy również budowę kompleksu kongresowego, seminaryjnego z biblioteką i muzeum pontyfikatu. To jest zadanie, które ma spełnić powołany podmiot.
Uważam, że nasze zadanie nie może się tylko ograniczyć do zbudowania tych kompleksów i uruchomienia działalności, ale również ma to być Centrum jednoczące różne inicjatywy, które w Polsce powstają i są aktywne w pracach nad dorobkiem pontyfikatu Jana Pawła II. Myślę, że nie czekając na wybudowanie samego obiektu, będziemy mogli tę działalność rozpocząć od zaraz i tak w niedługim czasie będziemy organizować spotkania, konferencje, także o charakterze międzynarodowym, poświęcone dorobkowi Ojca Świętego Jana Pawła II.

Z Pana słów wynika, że będzie to bardzo duży kompleks, wymagający zatrudnienia wielu pracowników. Czy będą stworzone etaty, czy też Centrum będzie działać tylko w oparciu o wolontariat?
– Myślę, że bez etatów nie uda nam się tego zrobić. Wolontariat może być pewnego rodzaju wsparciem dla działania tych instytucji i nie kryję, że bardzo na niego liczę.

Czy pracę znajdą w nim tylko Polacy, czy również cudzoziemcy?
– Wydaje mi się, że jest jeszcze za wcześnie, żeby o tym mówić. Myślę, że Centrum powinno być otwarte również dla cudzoziemców, którzy chcieliby w nim realizować swoje aspiracje. Sądzę, że w Europie, a w szczególności w krajach Unii Europejskiej, zanim powstanie Centrum, problem zatrudnienia nie będzie już aktualny. Czyli każdy Europejczyk będzie mógł pracować tam, gdzie będzie chciał. Mam nadzieję, że będzie tak również w Centrum Jana Pawła II.

Panie Profesorze, jakie kryteria będą obowiązywać przy przyjmowaniu pacjentów czy też innych osób, które będą chciały skorzystać z pomocy Centrum?
– Jeśli chodzi o przyjmowanie pacjentów do szpitala czy hospicjum, będą oczywiście obowiązywały tylko kryteria lekarskie, ponieważ ma to być Centrum otwarte dla każdego człowieka. Co innego jeśli chodzi o kształt czy pewną formację samych władz Centrum. Tutaj bardzo mocno zwracaliśmy uwagę na stronę światopoglądową, ale oczywiście w sposób bardzo otwarty. Wystarczy dodać, że członkiem Rady Programowej jest przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Tadeusz Jakubowicz.

Powiedział Pan, że Centrum ma być otwarte dla każdego człowieka. Czy zatem chorzy z całej Polski mogą mieć nadzieję, że i dla nich znajdzie się tam miejsce?
– Myślę, że tak, choć jest to znów pytanie przedwczesne. Nie wyobrażam sobie jednak, aby przyjmowanie pacjentów miało być ograniczone tylko do Krakowa.

Skąd Centrum będzie miało środki na utrzymanie pacjentów szpitala czy hospicjum, nie mówiąc już o pozostałych instytucjach?
– Środki muszą pochodzić od ludzi, myślę, że z całego świata. Osoba Jana Pawła II jest niezwykle bliska tylu ludziom na świecie, że wierzę, iż równie wielu zaangażuje się w zbudowanie pomnika najbardziej bliskiego Ojcu Świętemu i jego działalności.
Myślę, że jest to znacznie lepszy pomysł niż budowanie pomników ze spiżu, bo to będzie pomnik, który na pokolenia utrwali to, co Jan Paweł II zrobił dla ludzi. Dlatego mam nadzieję, że uda nam się zmobilizować do tego, aby zgromadzone zostały potrzebne fundusze, wpierw na powstanie, a później na działalność Centrum.

Zapewne ze względu na jego wielkość prace będą postępowały etapami. Co zatem powstanie pierwsze?
– Prace intelektualne ruszają już 20 stycznia. Wtedy szczegółowo będziemy omawiali koncepcje Centrum. Te prace będą obejmować też budowanie środowiska wokół Centrum. Natomiast nie wiadomo kiedy ruszą prace budowlane, bowiem musimy rozpocząć pewne badania dotyczące geologii tych obszarów, na których zamierzamy budować. Jak już wiadomo, Centrum ma powstać na terenach fabryki Solvay, w której Karol Wojtyła pracował w czasie okupacji jako robotnik. Są to obszary mocno skażone. Będziemy musieli przystąpić także do prac projektowych. Chciałbym, aby taki harmonogram prac powstał jeszcze w tym roku, żebyśmy mogli chociażby ze względów marketingowych przedstawić jakiś dokładniejszy program powstawania Centrum. Natomiast znów za wcześnie jest, aby odpowiedzieć na pytanie, który z budynków powstanie pierwszy.

Czy w Centrum powstaną kaplice? Jeśli tak, to czy ze względu na otwarty charakter Centrum będą one wielowyznaniowe?
– Na pewno będzie kaplica w hospicjum. Natomiast nie planujemy budowy żadnego kościoła, ponieważ Centrum powstaje w bezpośrednim sąsiedztwie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Nie ma zatem potrzeby, aby na terenie Centrum budować jeszcze jedną świątynię.

Panie Profesorze, czy już wiadomo skąd będzie pochodził kamień węgielny pod budowę Centrum?
– Nie, także jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić. Na ten temat dopiero będziemy rozmawiać z księdzem arcybiskupem Stanisławem Dziwiszem.

Jedną z idei jest – zdaniem Pana Profesora – aby Centrum stworzyli architekci różnych wyznań. Zatem ma być to jeden wspólny projekt czy różne wzajemnie się uzupełniające?
– Będziemy się nad tym jeszcze zastanawiać i rozmawiać z architektami, którzy licznie są obecni w Radzie Programowej i Patronackiej. Myślę, że zostaną wskazane nazwiska osób, które najbardziej zasługują na przystąpienie do projektowania. Zastanowimy się również, czy w ogóle ogłosić konkurs otwarty na ten projekt, czy też konkurs będzie miał formę zamkniętą.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki