Logo Przewdonik Katolicki

Wędrówka do Boga

Hubert Kubica
Fot.

Każdy chrześcijanin wie, że jego droga życia nie kończy się na doczesności, ale ma swój dalszy ciąg w wieczności. Dlatego już na ziemi stara się pogłębiać swoją relację z Bogiem. Bardzo pomaga w tym pielgrzymowanie do miejsc świętych i sanktuariów. Polacy najczęściej pielgrzymują do sanktuariów maryjnych. Tylko na samą Jasną Górę pielgrzymuje ich 4,5 mln. W dobie...

Każdy chrześcijanin wie, że jego droga życia nie kończy się na doczesności, ale ma swój dalszy ciąg w wieczności. Dlatego już na ziemi stara się pogłębiać swoją relację z Bogiem. Bardzo pomaga w tym pielgrzymowanie do miejsc świętych i sanktuariów.

Polacy najczęściej pielgrzymują do sanktuariów maryjnych. Tylko na samą Jasną Górę pielgrzymuje ich 4,5 mln. W dobie rozwiniętej motoryzacji przybywa tam coraz więcej pielgrzymek autokarowych i samochodowych. Obok Jasnej Góry Polacy najczęściej przybywają do Lichenia, Kalwarii Zebrzydowskiej, Piekar Śląskich i – od niedawna tak licznie – do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Ogółem na ok. 700 sanktuariów w Polsce 470 to sanktuaria maryjne.

Na świecie te proporcje są nieco inne. Oprócz pielgrzymek do tak znanych miejsc kultu maryjnego jak Guadalupe, Lourdes czy Fatima sporo pątników udaje się do miejsc poświęconych Jezusowi (Jerozolima) i świętym. Przykładem tego ostatniego jest szlak do grobu św. Jakuba (Santiago de Compostela w Hiszpanii), którym od tysięcy lat wędrują katolicy.

Spotkanie z Chrystusem
Najkrócej można powiedzieć, że pielgrzymka jest to spotkanie człowieka z Bogiem. Pątnik rusza w trasę, ponieważ chce oddać Bogu cześć, podziękować za jakąś łaskę, przeprosić, zadośćuczynić lub też o coś szczególnie poprosić.

Najważniejszy na pielgrzymce jest motyw religijny. To jednak nie wszystko. W naturę pielgrzymki wpisane są również trud i wyrzeczenia oraz zmęczenie fizyczne i psychiczne. Czasem samo podjęcie decyzji o pielgrzymowaniu jest już nie lada wyczynem. Przy obecnej liczbie ciekawych propozycji „przyjemnego” spędzenia czasu nie jest to łatwe. Obserwuje się to szczególnie w przypadku pielgrzymki pieszej, ale nawet jadąc kilkanaście godzin autobusem, pielgrzym może się zmęczyć i znużyć. Ofiarowany trud nie jest jednak daremny, gdyż bardzo przybliża człowieka do Boga. Dlatego tak ważne jest jego dobrowolne przyjęcie.

Obudzić ducha pielgrzymki
Pielgrzymka może dawać ogromne owoce duchowe, jeśli przez cały czas jej trwania pątnik pozostaje w klimacie modlitwy: medytacji, ciszy, skupienia. – Ważna tu jest modlitwa – indywidualna i zbiorowa, włączenie się w modlitwę całej grupy. Nieodzowne powinno być dla każdego pątnika sakramentalne uczestnictwo w wydarzeniach pielgrzymkowych: przejście przez miłosierdzie sakramentu pojednania, doświadczenie łaski Chrystusa jako pokarmu Eucharystycznego podczas codziennej Mszy św. – mówi o. Stanisław Tomoń, rzecznik Jasnej Góry.

Pielgrzymka winna być odpowiednio przygotowana i poprowadzona. Ważne są także jej zewnętrzne symbole, jak krzyż na początku grupy, emblematy religijne, a nawet skromny ubiór pątników. Jeśli do tego dodamy odpowiednią atmosferę i właściwy klimat, to o owoce pielgrzymki możemy być spokojni. Do człowieka może także „przemawiać” przyroda, np. łany zboża, szumiący las, a nawet padający deszcz.

Poczucie wspólnoty
W przyjęciu pielgrzymkowego krzyża może pomóc duch braterstwa i wspólnoty, który zawsze rodzi się w zorganizowanej grupie pielgrzymkowej. Otwartość, chęć pomocy, a nawet zwykły uśmiech sprawiają, że nikt nie czuje się samotny. – Czas pielgrzymki to czas refleksji, szacunku i życzliwości. To „szkoła” wychowania do spotkania się z drugim człowiekiem, zauważenia potrzeb drugiego i okazja do pośpieszenia mu z pomocą. To świadome szukanie spotkania z Chrystusem i z bliźnim. Przeżywanie pielgrzymkowej wspólnoty otwiera na ducha modlitwy – tłumaczy o. Tomoń.

Jezus jest obecny w drugim człowieku. Jego życzliwymi oczyma spogląda na każdego, kto prosi o łyk wody i przyjęcie na nocleg. Na pielgrzymce wszyscy są równi i wzajemnie sobie pomagają. Znikają podziały na profesorów i niewykształconych, bogatych i bezrobotnych. Każdy jest dla bliźniego bratem i siostrą. Łączy ich jeden cel: podążanie śladami Chrystusa. Bo w ostatecznym rozrachunku to, ile kto ma i co „osiągnął” na tym świecie, nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko to, czy w swojej wędrówce do Boga szedł śladami Chrystusa. W tym może pomóc pielgrzymka, i może nie od razu piesza.

Najczęściej odwiedzane sanktuaria i miejsca święte
(liczba pielgrzymów rocznie)

Polska

1. S. Najświętszej Panny Maryi Jasnogórskiej (Częstochowa) 4,5 mln
2. S. Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski (Licheń) 2 mln
3. S. Bożego Miłosierdzia (Łagiewniki) 2 mln
4. S. Pasyjno-Maryjne (Kalwaria Zebrzydowska) ok. 1,5-2 mln
5. S. Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej (Piekary Śląskie) 1 mln

Świat

1. S. Matki Bożej z Guadalupe (Meksyk) ok. 7-8 mln
2. Ziemia Święta i Jerozolima ok. 5 mln
3. S. Matki Bożej w Lourdes (Francja) ok. 5 mln
4. Narodowe S. Maryjne Aparecida (Brazylia) ok. 5 mln
5. San Giovanni Rotondo (Włochy) ok. 2 mln

Źródło: Andrzej Datko, „Kościół i religijność Polaków 1945–2004”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki