Logo Przewdonik Katolicki

Per pedes apostolorum

Piotr Krysa
Fot.

Każdy człowiek jest pielgrzymem, ale Polak w szczególności. Szacuje się, że rocznie na pielgrzymkę wyrusza nawet siedem milionów Polaków, co stanowi piętnaście procent naszego społeczeństwa. To oznacza także, że co piąty pielgrzym w Europie i co dwudziesty na świecie jest Polakiem. Jasna Góra obok Lourdes, Fatimy i Gwadelupe jest jednym z najważniejszych sanktuariów na świecie,...

Każdy człowiek jest pielgrzymem, ale Polak w szczególności. Szacuje się, że rocznie na pielgrzymkę wyrusza nawet siedem milionów Polaków, co stanowi piętnaście procent naszego społeczeństwa. To oznacza także, że co piąty pielgrzym w Europie i co dwudziesty na świecie jest Polakiem. Jasna Góra obok Lourdes, Fatimy i Gwadelupe jest jednym z najważniejszych sanktuariów na świecie, które odwiedza przeszło trzy i pół miliona pielgrzymów rocznie. A nie jest to przecież jedyne polskie sanktuarium, które szczyci się liczbą pątników przekraczającą milion. Czym więc jest pielgrzymka, że każdego roku całe rzesze ludzi decydują się często na ogromny trud lub spory wydatek, aby wyruszyć do świętego miejsca? Faktom przecież przeczyć nie sposób, a ze stulecia na stulecie liczba pielgrzymów rośnie, a nie maleje.


Wszyscy jesteśmy w drodze. Nasze życie to przecież droga, w którą wyruszamy w chwili narodzin. Droga, aby miała sens, musi prowadzić do jakiegoś celu. Dla nas takim celem jest zbawienie. W Piśmie Świętym znajdziemy wiele odniesień do drogi, podróży, wyjścia i celu. W tym sensie wszyscy jesteśmy pielgrzymami, swoją pielgrzymkę odbył też Chrystus.
Fenomen masowego pielgrzymowania na pewno zrodził się z tej inspiracji i nie można go rozpatrywać w oderwaniu od zbawienia. Jest też jednak zjawiskiem społecznym, które swoją niegasnącą popularnością wielu wprawia w zdumienie. Wszak ludzie nie tylko dobrowolnie, ale i z radością decydują się na wyczerpującą, pozbawioną wygód wyprawę do jakiegoś świętego miejsca. Ludzie jedynie przyglądający się pieszym pielgrzymkom często zadają sobie pytanie: "dlaczego oni się tak męczą"? Zapominają jednak, że pierwsi apostołowie także przemierzali swój ówczesny świat na własnych nogach (łac. per pedes), a efekty ich pielgrzymowania trudno porównać z czymkolwiek innym.

Pierwsi pielgrzymi


Zjawisko masowych i zorganizowanych pielgrzymek nie narodziło się z dnia na dzień. Jego początki można odnaleźć w średniowieczu, ale trzeba podkreślić, że pierwsze wyprawy w niczym nie przypominały tych dzisiejszych. Przede wszystkim pielgrzymowanie było czymś indywidualnym. Nie podróżowały społeczności wspólnotowe, parafie czy całe miejscowości, ale najróżniejsi ludzie przemierzali Europę w wybranym przez siebie celu. Wyruszali do świętych miejsc, aby błagać o ratunek, złożyć podziękowania czy po prostu dla pokuty. Podróżowali niezależnie od stanu i majątku narażeni na rozmaite przykrości. Trzeba pamiętać, że na ówczesnych drogach roiło się od rabusiów, złodziei i oszustów, dla których pielgrzymi byli łakomym kąskiem. Mimo to pielgrzymka w tamtych czasach miała chyba jeszcze większą wartość niż dzisiaj - była nieustającym świętem w drodze do Boga, a wszelkie trudy i niebezpieczeństwa jedynie podnosiły jej doniosłość. Można powiedzieć, że dzisiaj w większości przypadków największym zagrożeniem są obolałe nogi i ogólne zmęczenie, a i tak niemal od razu można skorzystać z pomocy medycznej. Dzisiaj też mało kto wyrusza na pielgrzymkę trwającą pół roku. Inne czasy, inny rytm życia, odległości już nie są takim problemem jak kiedyś, kiedy i sanktuariów było znacznie mniej. Ludzie podróżowali głównie do Ziemi Świętej, Rzymu, Akwizgranu, Canterbury czy Santiago de Compostela.
Początki zorganizowanych grupowych pielgrzymek miały miejsce mniej więcej na przełomie tysiącleci. Przygotowywano je starannie dla większych grup, co przede wszystkim podnosiło poziom bezpieczeństwa całej wyprawy. Zdarzało się, że ludzie w takie dalekie wyprawy ruszali nawet kilka razy w życiu. Z końcem Wieków Średnich zachodzi kolejna przemiana, która znacznie przybliża nas do pielgrzymek współczesnych. Maleje popularność dalekich podróży, a coraz częściej wyrusza się do lokalnych bądź narodowych sanktuariów. Wtedy również rozpoczyna się tak naprawdę ruch pielgrzymkowy w naszej Ojczyźnie, chociaż Polacy byli oczywiście wcześniej uczestnikami wypraw do Rzymu czy Jerozolimy.

Era Maryi


Trudno dzisiaj orzec, kiedy i skąd wyruszyła w Polsce pierwsza pielgrzymka do jednego z naszych sanktuariów. W stu procentach możemy opierać się na rozmaitych kronikarskich zapisach, czy jeszcze lepiej na zapiskach klasztornych. Według Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC, już w 1428 roku, kiedy z Krakowa do Częstochowy przeniesiono w pielgrzymce odrestaurowany obraz Jasnogórski, utrwalił się szlak obowiązujący do dzisiaj pielgrzymów z Małopolski. Pierwsza pielgrzymka w dzisiejszym rozumieniu tego słowa przyszła na Jasną Górę, zgodnie z klasztornymi zapisami, w 1611 roku z Gliwic.
Najbardziej znana i największa Pielgrzymka Warszawska dociera na Jasna Górę od 1711 roku.
Mniej więcej w tym właśnie okresie nastąpił żywiołowy wzrost ruchu pielgrzymkowego. Ma to swój oczywisty związek ze wzrostem popularności kultu Maryjnego, który w Polsce przypada już na wiek XVII. Tylko w tym wieku powstało przeszło sto świętych miejsc związanych z kultem Matki Bożej. Podobnie było w wieku następnym, a niejaki Wacław z Sulgastowa w swoim dziele z 1772 roku zanotował, że w Polsce istnieje 1112 Maryjnych miejsc kultu. Obecnie możemy się doliczyć prawie pół tysiąca sanktuariów. Jest to o tyle istotne, że około 85 procent świętych miejsc katolików związanych jest właśnie z Matką Bożą.
Nie bez wpływu na tak wielką cześć dla Matki Chrystusa miały wojny prowadzone w epoce baroku przez Rzeczpospolitą z innowiercami. Naród nasz w Maryi upatrywał wybawienia i obrony. Kulminacją tego uwielbienia była bez wątpienia koronacja Matki Boskiej na Królową Polski w 1656 roku podczas ślubów lwowskich złożonych przez króla Jana Kazimierza. Ruch pielgrzymkowy został poważnie ograniczony w okresie utraty niepodległości i tak naprawdę na dużą skalę odrodził się dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym. Wtedy też wyraźnie zaczęły dominować pielgrzymki krajowe i regionalne. W uroczystość 550-lecia sprowadzenia Cudownego Obrazu na Jasną Górę przybyło aż 750 tysięcy pielgrzymów, a w roku 1938 do 12 najpopularniejszych polskich sanktuariów przybyło w sumie ponad półtora miliona wiernych.
Wojna i pierwsze lata komunizmu w Polsce to czas represji i hamowania ruchu pątniczego, który tak naprawdę właściwej sobie siły nabiera dopiero w drugiej połowie lat sześćdziesiątych. Niesłychana eskalacja pielgrzymowania nastąpiła na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. W owym czasie jednego tylko roku Jasną Górę odwiedziło około 6 milionów pielgrzymów i do dziś jest to absolutny rekord. Mniej więcej w tym samym czasie pielgrzymki znacznie odmłodniały, bo około 50 procent ludzi idących w nich to młodzież ze szkół średnich i studenci. Ta zmiana pozwala wnioskować, że pielgrzymki w Polsce nie tylko mają się znakomicie, ale też i w przyszłości powinny być jednym z głównych przejawów naszej narodowej religijności.

Pielgrzymka to nie odwiedziny


Pielgrzymka nie jest wyprawą turystyczną, chociaż wiele biur podróży ma w tym zakresie bardzo szeroką ofertę. Zresztą w ostatnich latach pojawiło się nawet adekwatne na to określanie - turystyka religijna. Jest zapewne trochę mylące, bo o wartości pielgrzymki nie decyduje przecież jej cena czy środek transportu, a intencja i duchowe zaangażowanie, jakie jej towarzyszy. Klasycznym przykładem pielgrzymki zawsze jednak pozostanie pielgrzymka piesza. Dlaczego?
To nie tylko odwiedziny świętego miejsca, ale też trud i droga, jaka tym odwiedzinom towarzyszy. Pielgrzymka jest więc podróżą o charakterze całkowicie religijnym. Ma na celu oddanie czci Bogu i wyproszenie łask tak w życiu doczesnym, jak i wiecznym. Pielgrzymka jest więc codziennym obcowaniem człowieka z Bogiem. Z Bogiem, ale i wspólnie z innym człowiekiem, z którym razem mamy stać się lepsi. Pielgrzymka jest również wyrzeczeniem, które w dzisiejszych czasach jest nam aż nadto potrzebne, bo pozwala oddzielić pozory od treści życia. W trakcie marszu powinniśmy na siebie patrzeć jak bracia i siostry, bez stanowisk, funkcji, ról, jakie często odgrywamy na co dzień.
Pielgrzymka to także modlitwa, która pomaga nam się duchowo odnowić lub całkowicie przemienić. W codzienności często trudno nam znaleźć na nią czas, a jeszcze częściej wystarczającą jego ilość. Pielgrzymka jest więc szansą na spotkanie z Bogiem w nieustannej modlitwie. Nie bez przyczyny potocznie nazywa się ją chodzonymi rekolekcjami. Pielgrzymka jest też naszym narodowym fenomenem, a ktokolwiek nie chciałby w to uwierzyć, powinien zobaczyć sierpniowe korowody zmierzające z każdego zakątka kraju na Jasną Górę.

Bóg na ludzkich drogach

O istocie pielgrzymowania mówi o. Stanisław Tomoń, rzecznik prasowy Jasnej Góry


Dlaczego ludzie pielgrzymują?


- Szczegółowych odpowiedzi jest zapewne tyle, ilu jest pielgrzymów. Pielgrzymowanie jest wpisane w istotę ludzką. Jedna z prób określenia człowieka mówi, że jest on "homo viator", czyli "człowiek wędrujący". Piesze pielgrzymowanie nie jest czymś nowym - znają je wszystkie główne religie. Ale pielgrzymowanie to nie to samo, co turystyka religijna. Pielgrzymowanie jest wtedy, kiedy osoba ma motywację religijną - jakąś intencję, jak prośba, błaganie, dziękczynienie, uwielbienie, zadośćuczynienie. Kiedy taka osoba zdąża do celu kultu religijnego czy uroczystości, np. do sanktuarium Maryjnego czy na Lednicę 2004. I kiedy w program pielgrzymki są wpisane religijne wydarzenia, jak modlitwa, Msza św., czyli wszystko, co służy uświęceniu pielgrzyma.

Jaki jest sens pielgrzymki?


- Sens pielgrzymowania to szczególne wyjście na spotkanie z Bogiem, wyruszenie naprzeciw Niemu jako Oczekującemu, doświadczenie bliskości Boga w odnalezieniu bliskości drugiego człowieka - słowa "brat" i "siostra" mają tu głęboki wymiar więzi międzyludzkiej, odnalezienie Boga częstokroć po latach jako towarzyszącego człowiekowi, czyli odkrycie własnej religijnej tożsamości jako dziecka umiłowanego przez dobrego Ojca. Najważniejszą w pielgrzymowaniu jest ta przestrzeń i czas modlitwy człowieka - rozmowy z Bogiem. Moim zdaniem, najpierw trzeba w trud pielgrzymowania samemu wejść, trzeba zyskać doświadczenie skwaru, deszczu, pęcherzy na stopach, bolących nóg, własnej słabości, pomocnej dłoni, wspierającej siły modlitwy, a dopiero potem można to próbować opisywać, przekazywać innym.

Czy pielgrzymowanie jest jednoznaczne z odwiedzeniem świętego miejsca?


- Pielgrzymowanie a odwiedzenie świętego miejsca to jednak nie to samo. Oprócz lokalizowanego w przestrzeni i czasie punktu zwanego kościół, świątynia, sanktuarium, obraz, figura niezmiernie ważna jest tu świadomość samego człowieka - odpowiedź na pytania: po co idę? Dlaczego tu zmierzam? Co chcę osiągnąć? Co mi przyświeca, że wyruszam w drogę? Takie właśnie podjęcie refleksji, namysłu jeszcze zanim się wyruszy w drogę, właściwie pogłębia i zdecydowanie sytuuje człowieka wobec miejsca świętego. Pielgrzymowanie ma wtedy inny "smak" i walor, niż tylko piesza turystyka traktowana jako zorganizowana wakacyjna przygoda czy zaspokojenie własnej ciekawości poznawczej. Jednak samo odwiedzenie miejsca świętego do czegoś dobrego inspiruje, edukuje - uczy i przygotowuje, przybliża człowieka do człowieka, do wspólnoty Kościoła i pogłębia życiowo jego orientację na samego Boga. Doceniam każdy wysiłek podjęty przez młodego czy starszego wiekiem człowieka, w jego osobistej drodze życia, który wyraża właśnie jego poszukiwanie, stanowi o otwarciu na kogoś "Innego" - często jeszcze Nienazwanego. Nie zapominajmy, że to nie tylko człowiek, ale też i sam Bóg kroczy po ludzkich drogach na spotkanie człowiekowi.

Dziękujemy za rozmowę.


Najpopularniejsze miejsca pielgrzymek

Jasna Góra

Jest to najważniejszy i najpopularniejszy ośrodek pielgrzymkowy w Polsce. Należy do kilku najbardziej znanych sanktuariów świata. Co roku przybywają na Jasną Górę pielgrzymki niemal z wszystkich polskich diecezji i około 80 procent polskich parafii. Jasna Góra gości pielgrzymów ze wszystkich krajów europejskich i wszystkich kontynentów. Łącznie stanowią oni około 5 procent gości odwiedzających Cudowny Obraz.

Kalwaria Zebrzydowska

Sanktuarium założone w pierwszych latach XVI wieku niemal od razu zyskało rangę krajowego i międzynarodowego. Kalwaria Zebrzydowska wyróżnia się tym, że łączy kult Męki Pańskiej z kultem Maryjnym, który najpełniejszy wyraz zyskuje w Cudownym Obrazie koronowanym w 1887 roku. Już w XVII wieku gościła tłumnie pielgrzymów z krajów sąsiadujących z Rzeczpospolitą. Współcześnie odwiedza to miejsce nawet do jednego miliona pielgrzymów rocznie.

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach

Jest to niewątpliwie najsilniejszy obecnie atut pielgrzymkowy Krakowa, który od wieków gościł wielu pątników. Rozkwit sanktuarium w Łagiewnikach przypada na wiek XX, a liczba odwiedzających go pielgrzymów przekroczyła w ostatnich latach półtora miliona. Co ciekawe, w niektórych latach nawet co piąty przybywający tu pielgrzym pochodził spoza Polski.



Sanktuarium w Licheniu

Kult Cudownego Obrazu Matki Bożej Bolesnej jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się w naszym kraju przejawów ruchu pielgrzymkowego. W ciągu kilkunastu lat z lokalnego sanktuarium Licheń przeobraził się w ośrodek pielgrzymkowy przyjmujący według niektórych szacunków nawet do dwóch milionów pielgrzymów rocznie.




Góra św. Anny

Podobnie jak Kalwaria Zebrzydowska, łączy kult Męki Pańskiej z kultem Maryjnym. Miejsce historycznie naznaczone walkami o niepodległość Śląska dodatkowo jest silnym symbolem patriotycznym. Jego popularność znacznie wzrosła w latach 80. ubiegłego wieku, dzięki czemu odwiedza je nawet do 400 tysięcy pielgrzymów rocznie. Znaczną ich część stanowią pielgrzymi z Niemiec.

Piekary Śląskie

Sanktuarium Maryjne znane jest od XVII wieku. Początkowo uznawane jako ośrodek regionalny, od lat 70. XX wieku nabrało rangi krajowej. Matka Boska Piekarska czczona jest szczególnie jako patronka pracy i sprawiedliwości społecznej. Ten fakt uczynił sanktuarium celem głównie pielgrzymek robotniczych z terenów całej Polski. Najbardziej znana pielgrzymka mężczyzn stająca u stóp obrazu w ostatnią niedzielę maja potrafi zgromadzić nawet 250 tysięcy pielgrzymów.

Gniezno

Miejsce spoczynku relikwii św. Wojciecha, patrona Polski, odwiedza rocznie nawet do 200 tysięcy pielgrzymów. Ruch ten nasila się w okresie letnim podczas uroczystości ku czci świętego.

Niepokalanów

Sanktuarium łączące kult męczennika św. Maksymiliana Kolbe z kultem Maryjnym. Popularność Niepokalanowa wzrosła wraz z faktem beatyfikacji i kanonizacji (1982) ojca Kolbe. W 1985 roku zanotowano rekordową liczbę pielgrzymów - około 2 miliony 400 tysięcy. Obecnie przybywa tu do pół miliona wiernych rocznie.


Najdłuższe polskie trasy pielgrzymkowe na Jasną Górę

Pielgrzymka Gdańska - grupa kaszubska z Helu: 638 km, 19 dni;
Pielgrzymka Koszalińsko-Kołobrzeska - grupa z Ustki: 617 km, 19 dni;
Pielgrzymka Szczecińsko-Kamieńska - grupa ze Świnoujścia: 613 km, 19 dni;
Pielgrzymka Ełcka - grupa z Suwałk: 587 km, 19 dni.


"Pielgrzymka zawsze była ważnym wydarzeniem w życiu chrześcijan, przybierając w kolejnych epokach różne formy kulturowe. Jest symbolem indywidualnej wędrówki człowieka wierzącego śladami Odkupiciela: jest praktyką czynnej ascezy i pokuty za ludzkie słabości, wyraża nieustanną czujność człowieka wobec własnej ułomności i przygotowuje go wewnętrznie do przemiany serca".

Bulla Incarnationis Mysterium

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki