Logo Przewdonik Katolicki

Nuestra Señora…

Mateusz Wyrwich
Fot.

Niemal każdy kraj ma swoją Świętą Panienkę. I sanktuarium, w którym jest czczona Matka Boża. Są te bardzo znane na świecie, ale i te, o których wiedzą tylko okoliczni mieszkańcy. Pielgrzymują do Niej Polacy, Argentyńczycy, Meksykanie, Francuzi, Włosi. To za Jej przyczyną w wielu miejscach świata dokonywane są cuda. Od wieków już przybywają pielgrzymi do meksykańskiej...

Niemal każdy kraj ma swoją Świętą Panienkę. I sanktuarium, w którym jest czczona Matka Boża. Są te bardzo znane na świecie, ale i te, o których wiedzą tylko okoliczni mieszkańcy.

Pielgrzymują do Niej Polacy, Argentyńczycy, Meksykanie, Francuzi, Włosi. To za Jej przyczyną w wielu miejscach świata dokonywane są cuda. Od wieków już przybywają pielgrzymi do meksykańskiej Matki Boskiej z Guadalupe, która ukazała się biednemu Juanowi w połowie XVI wieku; do argentyńskiej de Nuestra Señora de Luján; do Medjugorie, Fatimy, Lourdes czy La Salette. W Polsce – do Matki Boskiej Częstochowskiej, Licheńskiej czy tej ze Świętej Lipki. Pielgrzymując tygodniami, a czasem i miesiącami, ludzie szukają u Niej opieki, pocieszenia, cudów mniej spektakularnych, codziennych i pomocy w sprawach wydawać by się mogło beznadziejnych, które cudownie rozwiązane – rzucają tłumy wątpiących na kolana.

Sanktuarium jedyne w Polsce i Europie
„Drogi pielgrzymie. Miejsce, w którym jesteś, poświęcone zostało Matce Bożej i Jej matczynej obecności we wszystkich zakątkach świata. To miejsce ma […] cię zachęcać do modlitwy za wstawiennictwem Tej, która jest Matką Zbawiciela. Matką Kościoła i Twoją Matką. To miejsce odnawia nadzieję, przynosi ulgę stroskanemu sercu. Dziel się z Nią swoim szczęściem i złóż smutki u Jej stóp […]” – wykuto na kamieniu ursynowskiej świątyni pw. Ofiarowania Pańskiego.

Jeszcze kilkanaście lat temu ponadstutysięczna dzielnica Warszawy, Ursynów, miała tylko jeden kościół. Władze nie zezwalały na budowę następnych. Jedynie rok 1980 „pozwolił” na postawienie kilku osiedlowych kaplic. Jednak stan wojenny znów wstrzymał budowę ursynowskich kościołów. Dopiero w końcu lat osiemdziesiątych i początku dziewięćdziesiątych możliwe stało się rozpoczęcie budowy nowych świątyń. W tej chwili kilka jest już oddanych do użytku, następne są w budowie.

Kilkadziesiąt wizerunków
Wśród kwadratowych i prostokątnych bloków warszawskiego Ursynowa – Natolina stoi niedawno konsekrowany kościół pw. Ofiarowania Pańskiego. Jasny w środku, przestronny, mogący pomieścić około trzech tysięcy wiernych. Od dwóch miesięcy przyciąga do świątyni niecodzienne sanktuarium maryjne. Jedyne takie w całej Polsce i w Europie. Na wewnętrznej stronie ogrodzenia znajduje się bowiem blisko pięćdziesiąt rzeźbionych swoistych replik wizerunków Matki Bożej z różnych stron świata. Każda z nich jest jednocześnie symbolem danego kraju. Samo sanktuarium znajduje się na skraju piętnastotysięcznej parafii, zamieszkanej w ponad osiemdziesięciu procentach przez środowiska inteligenckie; tuż przy początkowej stacji metra, blisko podmiejskiego lasu, do którego wiedzie jedna z dróg coniedzielnych spacerów warszawiaków.

Pomysł zebrania na warszawskim Ursynowie replik wizerunków Naszej Pani z poszczególnych krajów przyszedł z oddalonej o tysiące kilometrów Argentyny. Z miejscowości Luján, w której znajduje się bazylika de Nuestra Señora de Luján, porównywana do naszej Częstochowy i Jasnej Góry. Główne uroczystości poświęcone Matce Bożej z Luján obchodzone są 8 maja i gromadzą kilkaset tysięcy osób, zarówno z Argentyny, jak i całej Ameryki Południowej. Rocznie sanktuarium odwiedza blisko pięć milionów osób.

Pomysł doktora Ricardo
Inicjatorem umieszczenia wizerunków Matki Bożej z kilkudziesięciu krajów świata w świątyni pw. Ofiarowania Pańskiego na warszawskim Ursynowie był argentyński przedsiębiorca dr Ricardo Fernandez Nunez z Buenos Aires, prezes polsko-argentyńskiej fundacji, która stawia sobie za zadanie pomoc w wymianie kulturalnej i technicznej pomiędzy obydwoma narodami. Polacy w Argentynie żyją bowiem od kilku pokoleń, są znani i wysoko cenieni, zarówno jako przedstawiciele kilku rodów ziemiańskich, uprawiających duże latyfundia, jak i jako naukowcy czy twórcy. Ot, choćby najbardziej z nich znany, mieszkający i piszący w Argentynie przez lata ubiegłego wieku Witold Gombrowicz.

Ale nie tylko doktor Nunez był fundatorem budowy kaplic z wizerunkami Matki Boskiej z ponad czterdziestu krajów świata. Także fundacja polsko-argentyńska i Ambasada Argentyńska w Polsce oraz wierni ursynowskiej parafii. Ricardo Nunez i jego rodzina są też donatorami kaplicy w samym kościele, poświęconej Matce Boże z Luján.

– Spotkaliśmy się po raz pierwszy z panem Ricardo Nunezem przed kilku laty. Mieszkał wówczas w Warszawie – opowiada ksiądz Edward Nowakowski, proboszcz parafii pw. Ofiarowania Pańskiego. – Jest czcicielem Matki Boskiej z Luján. Najpierw wystąpił z propozycją urządzenia Jej kaplicy w kościele, później tych sanktuaryjnych płaskorzeźb. Wydało mi się to wówczas z jednej strony frapujące, z drugiej bardzo kosztowne i przez to trudne do wykonania. Po rozmowach z parafianami, projektantem całości założenia architektonicznego i artystami wykonującymi płaskorzeźby byłem spokojny, że całość przedsięwzięcia zostanie zrealizowana bez żadnych problemów.

Wierni już pielgrzymują
W bazylice Nuestra Señora de Luján w Argentynie każdy z wizerunków Matki Bożej znajduje się w podziemiach i oddzielnej kaplicy. Ursynowska świątynia nie ma jednak podziemi. Zdecydowano więc, że płaskorzeźby odtwarzające wizerunki Naszej Pani zostaną umieszczone w specjalnie do tego zaprojektowanych kasetonach ogrodzenia. Ich autorem jest Piotr Zwoliński. Same wizerunki są wykonane metodą sgraffito – czyli w nakładanych na siebie kolorowych tynkach, rzeźbione w nieutwardzonym jeszcze materiale. Wykonali je Tomasz Morka i Artur Wyszecki, z udziałem rzeźbiarzy z ich pracowni. Wizerunki nawiązują do kultury i tradycji danego kraju.

Prace przy wykonaniu rzeźb trwały półtora roku. Płaskorzeźby przedstawiają Matkę Bożą czczoną zarówno w krajach europejskich, jak i w Ameryce Południowej. Stąd też na Mszę Świętą, koncelebrowaną przez Prymasa Józefa Glempa, przybyli ambasadorowie niemal wszystkich krajów, z których pochodzą wizerunki Matki Bożej. Podczas uroczystości poświęcenia płaskorzeźb, w której uczestniczyło kilkanaście tysięcy wiernych, ksiądz Prymas Józef Glemp powiedział m.in.: – Na Ursynowie możemy przypominać sobie o wielkich sanktuariach rozsianych na naszym globie. Niech przypominają wszystkim, którzy przyjeżdżają do Polski, że nie muszą się czuć obco, bo Kościół jest wszędzie ten sam.

– Mimo że od poświęcenia sanktuarium minęły ledwie dwa miesiące, już przybywają wierni z Warszawy i okolic na modlitwę różańcową. Przyjeżdżają również turyści z różnych krajów – podkreśla ksiądz proboszcz Edward Nowakowski. – A w każdą pierwszą sobotę miesiąca z warszawskiej parafii pw. Świętego Zbawiciela, oddalonej od nas o kilkanaście kilometrów, wyrusza pielgrzymka z Bractwa Pielgrzymkowego. Pielgrzymują między innymi do naszego sanktuarium.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki