Logo Przewdonik Katolicki

Madonna wybrała "pampas"

ks. Dariusz Madejczyk
Fot.

Rozmowa z Księdzem Oscarem D. Sarlingą, biskupem pomocniczym Archidiecezji Mercedes-Luján w Argentynie Pracuje Ksiądz Biskup w Archidiecezji Mercedes-Luján (czyt. Luhan) w Argentynie, gdzie znajduje się najsłynniejsze argentyńskie sanktuarium maryjne - Matki Bożej z Lujan... - Nuestra Senora de Luján (Nasza Pani z Luján) jest Patronką Argentyny. Statua, która pochodzi z Brazylii,...

Rozmowa z Księdzem Oscarem D. Sarlingą,
biskupem pomocniczym Archidiecezji Mercedes-Luján w Argentynie


Pracuje Ksiądz Biskup w Archidiecezji Mercedes-Luján (czyt. Luhan) w Argentynie, gdzie znajduje się najsłynniejsze argentyńskie sanktuarium maryjne - Matki Bożej z Lujan...

- Nuestra Senora de Luján (Nasza Pani z Luján) jest Patronką Argentyny. Statua, która pochodzi z Brazylii, pozostaje pośród nas od roku 1630. Jest tam, gdzie wieki temu nie było nic, tylko puste "pampas" (południowoamerykański odpowiednik stepu lub prerii - dopowiedzenie red.). Gdy na tej pustej ziemi znalazł się wizerunek Matki Bożej, bardzo szybko zaczęli się wokół Niej gromadzić ludzie. Powstała pierwsza kaplica, potem kościół, a wreszcie i samo miasto - dzisiejsze Luján. Codziennie w sanktuarium przebywa bardzo wielu pielgrzymów, którzy oddają cześć Matce Bożej, ukazanej w postaci figury z Luján. Każdego roku bazylikę nawiedza ponad 5 milionów pielgrzymów.

Jaka jest historia sanktuarium?

- Wszystko zaczęło się w czasie, gdy Korona Hiszpańska i Portugalska były zjednoczone. Brazylia była w tamtym czasie, za panowania Filipa II, częścią Korony Hiszpańskiej. Pewien Portugalczyk, który przeniósł się z Brazylii na tereny północnej Argentyny, prosił o przysłanie z Europy dwóch wizerunków Maryi - dla swego domu i dla swoich posiadłości. Figura Matki Bożej przybyła do portu w Buenos Aires. Potem jednak, będąc w drodze na Północ, "zechciała" pozostać tam, gdzie dziś znajduje się Luján. Legenda mówi, że wóz wiozący statuę, zatrzymał się w pewnym miejscu i nie mógł posunąć się naprzód. Tak oto Madonna wybrała sobie miejsce wśród swego ludu. Na początku opiekę nad figurą sprawował pewien afrykański niewolnik, któremu przywrócono wolność. Potem zaczęli przybywać pielgrzymi i stopniowo zrodził się kult, który trwa po dziś dzień. Papież Leon XIII obdarzył Matkę Bożą z Luján koronami papieskimi i ogłosił Patronką Argentyny, Urugwaju i Paragwaju.

W Argentynie, podobnie jak w Polsce, można mówić o bardzo głęboko zakorzenionej pobożności Maryjnej. Jakie są inne cechy charakterystyczne dla Kościoła argentyńskiego?

- Nasz Kościół bardzo różni się od Kościoła w Polsce, ponieważ w dużej mierze tworzy go emigracja. I właśnie dlatego jest to Kościół, który za jedno ze swych najważniejszych zadań uważa budowanie jedności, wspieranie procesu ciągłego jednoczenia się ludzi. W tym znaczeniu - tego elementu jednoczącego - Kościół argentyński był zawsze obecny w naszym kraju i na trwałe zapisał się w świadomości ludzi.

Gdy pytamy o dzień dzisiejszy Kościoła w świecie i w poszczególnych krajach, powraca pytanie o młodzież. Co można powiedzieć o młodzieży argentyńskiej?

- Młodzież argentyńska bardzo chętnie angażuje się w grupach, ruchach i różnego rodzaju stowarzyszeniach. Także aktywnie uczestniczy w życiu parafii. W tym sensie - mimo wielu istniejących trudności - można powiedzieć, że jest ona naprawdę nadzieją naszego Kościoła. A dzięki temu, idąc za myślą papieży, zwłaszcza Pawła VI, można potwierdzić, że i sama Ameryka Łacińska jest "kontynentem nadziei" dla Kościoła w świecie. Co oczywiście nie zmienia faktu, że mamy wciąż bardzo wiele do zrobienia...

Właśnie, widząc wielkie możliwości i całe dobro, które dokonuje się za sprawą Kościoła, jakie wyzwania dostrzega Ksiądz Biskup w swoim Kościele?

- Najważniejszym wyzwaniem jest z całą pewnością formacja. I to formacja wielopłaszczyznowa, a więc taka, która obejmuje różne aspekty międzyludzkiej solidarności, czynną miłość bliźniego (caritas) i wspieranie jedności wśród ludzi pochodzących z różnych kultur i tradycji. Oprócz tego Kościół powinien nieustannie przypominać o wartości, jaką dla dzisiejszego świata stanowi pokój, a także starać się wprowadzać ducha służby, który otwiera serca ludzi i przybliża ich do siebie na wzajem, a przez to również do Boga.

Biskupi Ameryki Południowej już w latach siedemdziesiątych XX wieku zauważyli, że migracja w kierunku wielkich miast tworzy nową sytuację społeczną, która domaga się reakcji ze strony duszpasterzy. Wyprzedzili w tym względzie Europę, czyniąc odpowiednie analizy i przygotowując programy duszpasterskie do pracy w wielkich aglomeracjach miejskich. Jedną z nich jest Buenos Aires...

- W Buenos Aires mieszka ponad 13 milionów ludzi. Pod względem duszpasterskim jest to rzeczywistość bardzo skomplikowana i trudna. Trzeba też wziąć pod uwagę, że w samym mieście są parafie, które mają nawet 50 tysięcy wiernych, a pracuje w nich zaledwie 3-4 kapłanów.
Jednym z największych wyzwań, które ujawnia się w wielkich miastach ,jest z całą pewnością dysproporcja między biednymi a bogatymi. Z jednej strony ogromne bogactwo niewielkiej grupy ludzi, z drugiej natomiast wielka bieda innych. Tego rodzaju nierówności, które spychają część społeczeństwa na margines, są dużym wyzwaniem dla Kościoła tak pod względem pomocy bezpośredniej, jak i pod względem formacyjnym. Właśnie dlatego Kościół w Argentynie kładzie bardzo duży nacisk na zadania wychowawcze. Dysponujemy ogromnym zapleczem edukacyjnym. Mamy wiele szkół, ośrodków wspierających wychowanie dzieci i młodzieży, uniwersytety katolickie. Co ważne, cała ta działalność jest skierowana przede wszystkim na najbiedniejszych. To im chcemy przychodzić z pomocą.

Kościół w Europie przywiązuje bardzo dużą wagę do działalności ruchów i stowarzyszeń. Czy również w Argentynie podkreśla się znaczenie tego elementu w życiu Kościoła?

- W Argentynie mamy dziś chyba prawie wszystkie ruchy uznane przez Kościół. Są one niezwykle żywe i starają się być obecne na różnych płaszczyznach życia w naszym kraju. Wydaje mi się jednak, że podstawowym punktem odniesienia, który ożywia życie religijne ludzi i daje im najwięcej bodźców do działania i rozwoju wiary, pozostają parafie. Gdy weźmiemy pod uwagę te dwie rzeczywistości, ruchy religijne (przede wszystkim Akcję Katolicką) i parafie, staje nam przed oczami Kościół naprawdę żywy, świadomy tak zadań, które przed nim stoją, jak i odpowiedzialności, jaką ponosi.

A jak postrzega Ksiądz Biskup Europę?

- Z całą pewnością trudno mówić o Europie jako takiej. Każdy kraj, także Polska, ma swoje specyficzne cechy i przejawy religijności, które odróżniają go od pozostałych. W waszym kraju widzę Kościół niezwykle żywy i obecny w życiu ludzi. To nie wszędzie się zdarza w sposób tak wyraźny i jednoznaczny. Bardzo się cieszę z mego pobytu w Polsce, o której mówi się: "zawsze wierna". Z dużym zainteresowaniem przyglądałem się polskiej religijności.

Rozmawiał


Kościół w Argentynie w liczbach:

o 37030 000 katolików
o 14 archidiecezji
o 46 diecezji
o 107 biskupów
o 3446 kapłanów diecezjalnych
o 2202 kapłanów zakonnych
o 1281 seminarzystów diecezjalnych
o 77 zgromadzeń męskich
o 223 zgromadzenia żeńskie
o 751 braci zakonnych
o 9113 sióstr zakonnych
o 28 wyższych seminariów duchownych
o 25 niższych seminariów duchownych
o 7 uniwersytetów katolickich
o 2543 szkoły katolickie
o 1 dziennik
o 42 czasopisma
o 122 stacje radiowe

Źródło: www.aica.org

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki