Grozi nam życie z Chrystusem poznanym według ciała, czyli poznanym po ludzku. Przykrojonym do naszych wyobrażeń o Nim. Męcząca jest taka osoba, którą już znamy, która jest przewidywalna i stopniowo staje...
Każda tragedia jest dopuszczona po to, byś przez nią odnalazł prawdziwe życie. Byś w tej tragedii odnalazł prawdziwego Boga, obecnego przy prawdziwym, niezakłamanym człowieku
Grozi nam życie z Chrystusem poznanym według ciała, czyli poznanym po ludzku. Przykrojonym do naszych wyobrażeń o Nim. Męcząca jest taka osoba, którą już znamy, która jest przewidywalna i stopniowo staje się nudna. Odnosi się to także do Boga. Nudna jest modlitwa, która jest tylko spotkaniem z naszą ideą Boga. W spotkaniu z ideą nic poruszającego nie może się wydarzyć.
A Chrystus czyni wszystko nowe. Nie chce być ideą, nie chce być z boku, nie chce być przez nas wykorzystywany. Aby przemienić nasze serca, wprowadza nas w sytuacje, z którymi nie mamy szans sobie po ludzku poradzić.
Wichura na jeziorze, w nocy, łódź zalewana wodą to symbol takiej beznadziejnej sytuacji. Właśnie taka sytuacja, a ściślej, nasze reakcje, są wtedy sprawdzianem naszej wiary. Lęk, zwątpienie, poczucie odrzucenia przez Boga pokazuje słabość mojego życiowego fundamentu. Gmach mojego życia nie został oparty na skale ufności w Boże Miłosierdzie. Fale uderzają, a moje życie, moje stare życie, się wali.
Każda tragedia jest ci dana po to, byś przez nią odnalazł prawdziwe życie. Byś w tej tragedii odnalazł prawdziwego Boga, obecnego przy prawdziwym, niezakłamanym człowieku. Byś prawdziwie zawołał do Boga, choćby były to słowa tak biedne, jak słowa apostołów tonących w łodzi: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?”. Byli wtedy bardzo prawdziwi. Ich serca zostały poruszone i poruszone zostało serce Boga. Nastała cisza Bożego zmiłowania.
O takiej ciszy opowiedział mi pewien marynarz. Sytuacja jak z Ewangelii. Kiedy pod naporem fal i wichru zaczęła trzeszczeć konstrukcja statku, a załoga była już przekonana, że statek się za chwilę rozpadnie, on zawołał donośnie i z przerażeniem: „Jezu, ratuj!”. Nastała taka cisza, że usłyszał łomot własnego serca. Odnalazł swoje serce i odnalazł żywego Boga.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













