Patron na trudne czasy

Jezuici z Poznania, Gdyni oraz Jastrzębiej Góry wzięli udział w uroczystościach ku czci św. Andrzeja Boboli. Msza św. oraz wspólna modlitwa zgromadziły wiernych w bydgoskiej świątyni, której patronuje znany jezuita męczennik za wiarę. W ponadstuletnim kościele przechowywane są relikwie dwóch współbraci św. Andrzeja Boboli i św. Stanisława Kostki.



Ojciec Bernard...
Czyta się kilka minut

Jezuici z Poznania, Gdyni oraz Jastrzębiej Góry wzięli udział w uroczystościach ku czci św. Andrzeja Boboli. Msza św. oraz wspólna modlitwa zgromadziły wiernych w bydgoskiej świątyni, której patronuje znany jezuita – męczennik za wiarę. W ponadstuletnim kościele przechowywane są relikwie dwóch współbraci – św. Andrzeja Boboli i św. Stanisława Kostki.

Ojciec Bernard Gonska SJ nazywa św. Andrzeja „skutecznym świętym na trudne czasy”. – Dzisiaj szerzy się terroryzm, ludzie zwalczają się, nienawidzą. Warto więc wzywać pomocy tego, który wstawia się u Boga za nami i całą Ojczyznę – podkreśla proboszcz. W diecezji bydgoskiej znajduje się sześć kościołów pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli. – Mam nadzieję, że w Bydgoszczy będą się kiedyś odbywały centralne uroczystości ku czci patrona Polski, tak jak obecnie ma to miejsce w Warszawie – dodaje.

Wśród zaproszonych współbraci znalazł się ojciec Jan Noszczak SJ, przełożony domu zakonnego w Poznaniu, który w wygłoszonej homilii podkreślił, że w roku jubileuszu jezuitów warto sięgać do korzeni zgromadzenia. – U św. Ignacego w ćwiczeniach duchownych jest zapisane, że każdy dobry chrześcijanin winien być bardziej skory do ocalenia wypowiedzi bliźniego niż do jej odrzucenia. Jednak patrząc na to, co się wokół nas dzieje, słuchając różnych komentarzy politycznych, widzimy, ile jest w nich osądzania i potępiania innych ludzi.

Ojciec Noszczak przywołał także postać św. Franciszka Ksawerego, którego „ogień miłości Bożej i głoszenia Ewangelii” zawiódł aż do Indii i Japonii. – Żyjemy w czasach, kiedy ludzie wyjeżdżają w dalekie strony w poszukiwaniu dobrobytu. Franciszek zaś poszedł tam głosić miłość Boga, która jest cenniejsza niż wszelkie pieniądze.

Jak przyznaje ojciec Mieczysław Łusiak SJ, superior domu bydgoskiego, św. Andrzej Bobola wpisał się mocno w historię Polski. – Starsi ludzie zapewne pamiętają triumfalny powrót relikwii świętego do Polski w 1938 roku, krótko po kanonizacji w Rzymie. Jest on jednym z nielicznych świętych, których integralne relikwie zachowały się do dziś.

Święty Andrzej Bobola cztery lata temu został ogłoszony przez Jana Pawła II patronem Polski. Ze względu na jego szczególne męczeństwo – jedno z najbardziej krwawych w hagiografii – uważa się św. Andrzeja za patrona ekumenizmu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 23/2006