„Wiatrak”przyciąga

X Integracyjny Fordoński Festyn Maryjny to nic innego, jak międzypokoleniowa integracja, dobra zabawa i niecodzienni goście. Wśród gwiazd festynu (20 maja) pojawiły się Arka Noego i Tymoteusz. Jak co roku spotkanie w fordońskiej parafii Matki Bożej Królowej Męczenników było okazją do zbiórki pieniędzy na Dom Jubileuszowy.



Kamień węgielny pod jego budowę...
Czyta się kilka minut

X Integracyjny Fordoński Festyn Maryjny to nic innego, jak międzypokoleniowa integracja, dobra zabawa i niecodzienni goście. Wśród gwiazd festynu (20 maja) pojawiły się „Arka Noego” i „Tymoteusz”. Jak co roku spotkanie w fordońskiej parafii Matki Bożej Królowej Męczenników było okazją do zbiórki pieniędzy na Dom Jubileuszowy.

Kamień węgielny pod jego budowę został wydobyty z Doliny Śmierci i pobłogosławiony przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Dom (w niedalekiej przyszłości) pomieści sale sportowe, rekreacyjne i koncertowe. – Mam nadzieję, że to dzieło stanie się szansą dla dzieci i młodzieży na dobre i pożyteczne spędzenie czasu, a mądrość i duch Ojca Świętego będą zawsze wypełniać te mury – przyznaje ks. Krzysztof Buchholz, dyrektor „Wiatraka”.

Agnieszka Bielawska w działalności fundacji dostrzega „widoczną opiekę Pana Boga”. – Zaczynaliśmy praktycznie od zera. A teraz z dnia na dzień nasze dzieło się rozwija. Mimo współczesnego zagonienia, wiele dzieci oraz rodziców „ciągnie” do Pana Boga, „ciągnie” do „Wiatraka”.

Robert Friedrich z „Arki Noego” chętnie bierze udział w festynach integracyjnych, bo jak podkreśla – „nadzieja w rodzinie”. – Świat żyje takim tempem i ma tak dużo różnorodnych propozycji, że moje dzieci, gdyby nie mama i tata, nie wiedziałyby, co jest dobre, a co jest złe. Dzięki nam uczą się to rozeznawać. Dlatego zdrowa rodzina jest nadzieją na przyszłość – dodaje. „Arka Noego” od samego początku ukazuje, czym jest kryzys ojcostwa i macierzyństwa, zachęca do przełamywania obaw. – Naszymi piosenkami nawołujemy do tego, że warto ryzykować i mieć dzieci, warto ryzykować swoje życie i swój wolny czas.

Fordoński festyn odwiedzają tysiące ludzi – także spoza Bydgoszczy, m.in. z Brzozy, Osielska czy Ostromecka. – Myślę, że przez dziesięć lat udało się nam wypracować taką formułę spotkań, w której mogą uczestniczyć całe rodziny. Jest modlitwa i jest zabawa – dodaje ks. Buchholz. W tym roku – obok koncertów i wystaw prac plastycznych – przygotowano wiele zabaw i konkursów, stoiska ze smakołykami, można było także wznieść się na wysokości... a właściwie wysokość 40 metrów!

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2006