Myślę, że warto odnieść ją przede wszystkim jeśli nie wyłącznie do sytuacji sprzed kilku miesięcy. Wówczas to, w sytuacji skomplikowanego równania politycznego na polskiej...
Bardzo mocny ton ma wypowiedź abp. Życińskiego, komentującego bieżące wydarzenia. Ks. arcybiskup stawia tezę, że arytmetyka partyjna nie może pomijać etyki. Jest to teza ze wszech miar słuszna.
Myślę, że warto odnieść ją przede wszystkim – jeśli nie wyłącznie – do sytuacji sprzed kilku miesięcy. Wówczas to, w sytuacji skomplikowanego równania politycznego na polskiej scenie, zabrakło etyki. Obrażeni politycy prawdopodobnie skalkulowali, że bardziej opłaca się być „konstruktywną opozycją”, niż współpracować z kolegami, z którymi ponoć ich wiele łączyło, przynajmniej programowo.
Równanie zaczęło się wówczas komplikować. A trzeba pamiętać, że równanie dotyczyło i dotyczy sfery polityki. Polityka zaś ma trzy praktyczne wektory, które ją opisują. Są to: roztropna troska o dobro wspólne, sytuacja i kompromis. Równanie arytmetyczne w polityce ma zmierzać do tego, by wyszedł wynik, który będzie wyrazem roztropnej troski o dobro wspólne, ale będzie też uwzględniał konkretne sytuacje, a w tym wszystkim będzie poszukiwany kompromis. Oczywiście, że w takim układzie powinna zostać uwzględniona etyka, która zakłada wolę poszukiwania dobra i jego realizację.
Trudno tę wolę polityków polskich skomentować, bo ona domaga się uzewnętrznienia. A wiele publicznych mediów zrobiło przez te miesiące wszystko, by tę wolę zdyskredytować, ośmieszyć ją. Choćby wówczas, gdy pierwszą informacją dnia stała się wieść o „zadymie” setki chuliganów protestujących przeciw ministrowi oświaty. Dużo później przyszła informacja o planach ministra, od razu skomentowana „dyrektorzy w to nie wierzą”. Jako przeciętny obywatel, który nie podpytuje polityków o kuchnię sporów, do dziś nie wiem, dlaczego politycy Platformy obrazili się na polityków PiS? Dlaczego ich arytmetyka polityczna wiąże ich z Sojuszem Lewicy, choć czas Okrągłego Stołu już minął? Nie wiem, co robi prezydent, bo media o tym nie informują, o działalności premiera muszę się dowiadywać ze stron jego kancelarii, a nie z gazet czy telewizji. Wypadki drogowe są ważniejsze niż uroczystości 3 Maja. Dobrze więc, że ksiądz arcybiskup napisał to, co napisał.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













