Wybrać odpowiedzialnie

Bycie chrzestnym to nie tylko zaszczyt, ale przede wszystkim obowiązek dotyczący sfery duchowej. Niestety, nie zawsze w pełni świadomie wybieramy odpowiednich kandydatów do tej roli.



Chrzest, włączając nas we wspólnotę Chrystusa, jaką jest Kościół, jest początkiem naszego nowego, chrześcijańskiego życia. Przyjmując wiarę w Ukrzyżowanego, mamy równocześnie nadzieję, że tak...
Czyta się kilka minut

Bycie chrzestnym to nie tylko zaszczyt, ale przede wszystkim obowiązek dotyczący sfery duchowej. Niestety, nie zawsze w pełni świadomie wybieramy odpowiednich kandydatów do tej roli.

Chrzest, włączając nas we wspólnotę Chrystusa, jaką jest Kościół, jest początkiem naszego nowego, chrześcijańskiego życia. Przyjmując wiarę w Ukrzyżowanego, mamy równocześnie nadzieję, że tak jak On zmartwychwstaniemy.

Odnowienie wiary

To jednak dopiero początek drogi wiary i nie możemy zatrzymać się na tym etapie. Po chrzcie nasza wiara powinna wzrastać i dlatego, jak wyjaśnia Katechizm Kościoła Katolickiego, „co roku podczas Wigilii Paschalnej Kościół celebruje odnowienie przyrzeczeń chrztu” (1254). To „chrzcielne” wyznanie wiary powtarza również każdorazowo cała wspólnota zgromadzona w świątyni podczas udzielania sakramentu chrztu, Pierwszej Komunii czy bierzmowania. Wtedy każdy z nas jeszcze raz wyznaje swoją wiarę w Chrystusa tymi słowami, które on lub rodzice wypowiedzieli w jego imieniu podczas przyjęcia tego sakramentu. Te przyrzeczenia chrzcielne nie mogą jednak pozostać tylko słowami.

Rola chrzestnych

Aby w dziecku mogła rozwijać się łaska chrztu i przyjęta wiara, potrzebna jest pomoc rodziców. „Na tym polega także rola rodziców chrzestnych, którzy powinni być głęboko wierzący, a także zdolni i gotowi służyć pomocą nowo ochrzczonemu zarówno dziecku, jak i dorosłemu na drodze życia chrześcijańskiego” – czytamy w Katechizmie (1255).

Powyższe kryteria powinny pomóc rodzicom w podjęciu decyzji, kogo poprosić o zostanie matką czy ojcem chrzestnym. A decyzja jest bardzo poważna, chodzi bowiem przecież o dobro dziecka. Chrzestni mają być osobami, z których nasz syn czy córka będą mogli brać przykład. W nich znajdą oparcie w momentach życiowych trudności czy pytań o wiarę. Oni otoczą je także swoją modlitwą. Kiedy zdarzy się, iż zabraknie naturalnych rodziców, to właśnie na chrzestnych ciąży moralny obowiązek opieki nad swoimi chrześniakami, przede wszystkim w wymiarze duchowym, ale także wychowawczym. Nie bez powodu wchodzą oni niejako do rodziny. Kapłani jednak coraz częściej spotykają się z sytuacjami, kiedy rodzice dziecka nie mają wśród swoich bliskich nikogo, kto nadawałby się na chrzestnego, kto spełniałby wymogi prawa kanonicznego (m.in. ukończone 15 lat oraz sakrament bierzmowania), a jednocześnie był człowiekiem prawdziwej wiary. Dlatego nierzadko rodzicami chrzestnymi zostają niestety osoby raczej przypadkowe.

Odpowiedzialni za miłość

„Drodzy rodzice, prosząc o chrzest dla swojego dziecka, przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłowało Boga i bliźniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku? Rodzice chrzestni, czy jesteście gotowi pomagać rodzicom tego dziecka w wypełnianiu ich obowiązku?” – te pytania kapłana przed udzieleniem sakramentu chrztu nie są tylko formalnością.

Niewątpliwie radość z przyjęcia nowego członka do Kościoła i sprawowania zaszczytnej funkcji rodzica chrzestnego łączy się z odpowiedzialnością za zbawienie osoby, która staje się naszą duchową córką lub synem. Powagę tego obowiązku w pełni możemy pojąć, zdając sobie sprawę z tego, co naprawdę Chrystus dokonuje podczas swojej Paschy (przejścia), w której uczestniczymy. „W Jego śmierci na krzyżu dokonuje się owo zwrócenie się Boga przeciwko samemu sobie, poprzez które On ofiaruje siebie, aby podnieść człowieka i go zbawić – jest to miłość w swej najbardziej radykalnej formie” – pisze Benedykt XVI w swojej pierwszej encyklice „Deus caritas est”. Za tę właśnie Bożą miłość w sercu nowo ochrzczonego człowieka jesteśmy odpowiedzialni.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 17/2006