Choroba królów

Jak się szacuje, około 350 tysięcy ludzi na świecie choruje na hemofilię. Zdecydowana większość, przede wszystkim mieszkańców krajów biednych i rozwijających się, praktycznie pozbawiona jest szans leczenia z powodu wysokich kosztów terapii. 17 kwietnia 2006 r. obchodziliśmy Światowy Dzień Chorych na Hemofilię.



Hemofilia (inaczej zwana krwawiączką czy też chorobą...
Czyta się kilka minut

Jak się szacuje, około 350 tysięcy ludzi na świecie choruje na hemofilię. Zdecydowana większość, przede wszystkim mieszkańców krajów biednych i rozwijających się, praktycznie pozbawiona jest szans leczenia z powodu wysokich kosztów terapii. 17 kwietnia 2006 r. obchodziliśmy Światowy Dzień Chorych na Hemofilię.

Hemofilia (inaczej zwana „krwawiączką” czy też „chorobą królów”) to grupa chorób spowodowanych genetycznie uwarunkowanym niedoborem czynnika krzepnięcia. Jest to choroba dziedziczna i nieuleczalna, zagrażająca niepełnosprawnością spowodowaną głównie wylewami krwi do stawów. Krwawienia w hemofilii mogą być pourazowe, ale także samoistne. Zewnętrzne sygnały, takie jak na przykład nadmierna skłonność do siniaków, przedłużające się, obfite miesiączki, częste krwawienia z nosa, powinny być sygnałem do skonsultowania się z lekarzem hematologiem.

Problem społeczny

W Polsce na hemofilię i inne wrodzone zaburzenia krzepnięcia krwi choruje ponad 3,5 tys. osób. Chorych prawdopodobnie jest znacznie więcej, nie wszystkie bowiem przypadki są wykrywane i diagnozowane. Stosunkowo mała grupa pacjentów stanowi duży problem społeczny. Jest tak z powodu konieczności częstych hospitalizacji, wysokich kosztów leczenia i niezbędnej rehabilitacji. Hemofilia jest chorobą mogącą zagrażać życiu. Zależy to od intensywności i miejsca krwawienia. Najgroźniejsze są wylewy do mózgu. Szybkość udzielonej pomocy poprzez podanie odpowiedniej dawki leku oraz dalsze intensywne leczenie mają decydujące znaczenie dla zdrowia i życia chorego.

Z hemofilią można żyć pod warunkiem dostępności leków, jakimi są koncentraty czynników krzepnięcia. O zaopatrzeniu chorych na hemofilię w te niezbędne leki świadczy wskaźnik rocznego zużycia koncentratu czynnika krzepnięcia VIII w przeliczeniu na mieszkańca kraju. Według wyliczeń WHO powinien on wynosić minimum 2.0. W Polsce wskaźnik ten jest niższy.

Nie trzeba żyć pod kloszem

Dzieci chore na hemofilię i inne wrodzone skazy krwotoczne mogą żyć normalnie, nie muszą być niepełnosprawne. Jedyne, czego im potrzeba, to wystarczająca ilość ratującego zdrowie i życie leku, który skutecznie leczy krwawienie, hamuje ból, zapobiega zaburzeniom czynności i zniekształceniom stawów. Prawidłowe leczenie dzieci chorych na hemofilię może uchronić przed konsekwencjami częstych krwawień, jakie grożą im w dorosłym życiu, umożliwić kształcenie, aktywność zawodową, założenie rodziny.

– Dostępność koncentratów czynników krzepnięcia ratujących zdrowie i życie chorych wymaga zdecydowanej poprawy. Zaopatrzenie w te preparaty jest niewystarczające, gdy chodzi o prowadzenie profilaktyki krwawień śródstawowych u dzieci. Lepsze zaopatrzenie dałoby możliwość zredukowania w przyszłości liczby chorych niepełnosprawnych, niezdolnych do podjęcia pracy, wymagających korekcyjnych zabiegów ortopedycznych (wszczepianie endoprotez) – mówi dr Anna Klukowska, prezes Fundacji „Hemofilia”. Głównym celem Fundacji jest poprawa opieki nad chorymi na hemofilię. Fundacja kieruje także swoje edukacyjne działania w stronę chorych i ich rodzin.

– Chorzy na hemofilię nie muszą żyć pod kloszem i z poczuciem własnej niepełnosprawności. Można żyć pełnią życia. Pod warunkiem, że choroba będzie wcześnie zdiagnozowana i leczona zgodnie z przyjętymi nowoczesnymi zasadami – mówi dr Anna Klukowska.

Angielska królowa Wiktoria (1810-1901) przekazała gen hemofilii swoim dzieciom. Sama na hemofilię nie chorowała, była jednak nosicielką tej choroby. Małżeńskie koligacje wśród panujących rodów ówczesnej Europy sprawiły, że od linii królowej Wiktorii hemofilia stała się znaną chorobą królów i tak ją powszechnie nazywano. Wnuczka Jej Królewskiej Mości, także nosicielka, wyszła za mąż za ostatniego cara Rosji, Mikołaja II, a historia choroby ich syna, carewicza Aleksego, chorego na hemofilię, leczonego przez słynnego znachora Grigorija Rasputina, została szeroko poznana za sprawą literatury i filmu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 17/2006