Ekscelencjo! Czy można zaryzykować stwierdzenie, iż będą to rekolekcje "elitarne"? Pojęcie "elity społecznej" jest dziś trochę jakby niemodne...
- Pojęcie "elity" oczywiście funkcjonuje, z tym, że wciąż toczy...
Rozmowa z ks. biskupem Janem Tyrawą, który w bydgoskim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa wygłosi rekolekcje dla miejscowych środowisk naukowych i wórczych
Ekscelencjo! Czy można zaryzykować stwierdzenie, iż będą to rekolekcje "elitarne"? Pojęcie "elity społecznej" jest dziś trochę jakby niemodne...
- Pojęcie "elity" oczywiście funkcjonuje, z tym, że wciąż toczy się spór, jak tę elitę rozumieć. Nie było i nie ma społeczeństwa bez elity. Ja elitę definiuję tak: jest to grono ludzi, którzy są chętni i zdolni do tego, aby swoje życie, umiejętności poświęcić dla społeczeństwa. Oni społeczeństwo edukują, rozwijają, a tego potrzebuje każda wspólnota, w przeciwnym wypadku karłowacieje, "kończy na śmietniku historii"…
Jak w ogólnych zarysach przedstawia się koncepcja bydgoskich rekolekcji? Czy Ksiądz Biskup ma jakieś własne pomysły na rekolekcje?
- Rekolekcje to jest coś, co winno być proste, a jednocześnie głębokie. Ja tak to postrzegam: wnikając w nauczanie Ojca Świętego, śledząc proces edukacji duchowej, trzeba stwierdzić, iż wszelki postęp w wychowaniu religijnym polega na nieustannym powracaniu do początków. Postęp w dziedzinie moralnej to zawsze powrót do źródeł. Gdzie tych źródeł szukać? Filozofia szuka u klasyków. Natomiast dla chrześcijanina "początek" wyraża się w Credo. Tylko na tej płaszczyźnie można budować chrześcijaństwo w sposób żywy. Sądzę, że rekolekcje nie powinny polegać na zadziwianiu słuchaczy jakimiś nowoczesnymi nurtami, ale winny służyć przypomnieniu treści najistotniejszych. Dzięki nim potrafimy przetrwać nawałnice, wobec których stoimy, rozwiązać problemy, których nie da się rozwikłać nawet z pomocą najnowocześniejszej techniki.
Właśnie... technika. Na rekolekcje zaproszono również środowisko inżynierskie. Łatwo duszpasterzowi nawiązać kontakt z ludźmi o ścisłych, racjonalnych umysłach?
- Doświadczenie wskazuje, że z inżynierami łatwiej się porozumieć niż przykładowo z niektórymi absolwentami nowoczesnych kierunków psychologicznych, socjologicznych. Owe nauki nie są zdolne dotknąć i wpłynąć na egzystencję człowieka, one tylko opisują. Ludzie mocno stąpający po ziemi, wbrew powszechnej opinii, są na religię ogromnie otwarci.
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









