Dobrem za zło

Poprzez udział we Mszach św., uczestnictwo w nabożeństwach Drogi krzyżowej i Gorzkich żali, jak też odmawianie bolesnych tajemnic Różańca świętego i wsłuchiwanie się w treść nauk głoszonych podczas rekolekcji, Kościół w Wielkim Poście wzywa wiernych do refleksji, do rachunku sumienia, do żalu za grzechy i przystąpienia do sakramentu pojednania, do pokuty i zadośćuczynienia....
Czyta się kilka minut

Poprzez udział we Mszach św., uczestnictwo w nabożeństwach Drogi krzyżowej i Gorzkich żali, jak też odmawianie bolesnych tajemnic Różańca świętego i wsłuchiwanie się w treść nauk głoszonych podczas rekolekcji, Kościół w Wielkim Poście wzywa wiernych do refleksji, do rachunku sumienia, do żalu za grzechy i przystąpienia do sakramentu pojednania, do pokuty i zadośćuczynienia. Wszystko po to, by przygotować ich do pełniejszego przeżycia chwalebnej tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego.

Początek wielkopostnej refleksji może dać też obcowanie z dziełami sztuki, z literaturą. Właśnie przeczytałam wiersz Anny Kamieńskiej (1920-86) "Miłowanie nieprzyjaciół" i poruszona jego treścią sięgnęłam po Pismo Święte. Myśl kieruję ku Jezusowi Chrystusowi, który przybity do krzyża, modli się za swoich oprawców: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" (Łk 23,34). W Ewangelii św. Mateusza znajduję słowa: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują: tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych" (5, 44-45). Wcześniej Ewangelista upomina, by wobec tych, od których doznajemy krzywdy, nie stosować zasady "oko za oko i ząb za ząb" (por. 5, 38).

Patrząc na rozłożone stronice Pisma Świętego i tomu wierszy, chcę zdefiniować słowo "przebaczenie". Myślę więc, że przebaczać - to znaczy nie szukać zemsty, lecz czynić coś, co temu, który nas skrzywdził, przyniesie dobro, korzyść. Zatem choć jest we mnie żal za tę krzywdę, to jednak będę modlić się o nawrócenie mego nieprzyjaciela, prosić Boga, aby odpuścił mu grzechy, a jeśli na mojego krzywdziciela przyjdzie bieda, znajdzie się on w potrzebie - nie odmówię mu pomocy, mimo że pewnie będzie to dla mnie bardzo trudne.

Moja reakcja na doznane zło ma dać szansę na poprawę mojemu wrogowi. Ma obudzić w nim świadomość, że to, co uczynił, jest złe, skłonić do zastanowienia się nad popełnionym czynem i do nawrócenia. Może mój przykład pobudzi go do zmiany życia, a przynajmniej wzbudzi pewien niepokój w duszy, zażenowanie, uczucie wstydu? Może już nie skrzywdzi kolejnego człowieka, nie zrani go złym słowem, nie dokuczy niegodziwym postępkiem? Bóg szuka grzeszników, aby im się ukazywać jako Miłość.

Tak bardzo liczne są na świecie przejawy agresji, niechęci człowieka do człowieka. Moja wiara, oparta na prawdzie Krzyża, a także dane od Boga sumienie, każą mi nie przyczyniać się do nakręcania spirali nienawiści. Wiem, że jeżeli memu krzywdzicielowi odpłacę pięknym za nadobne, tzn. w konfrontacji użyję tej broni, jaką on mnie zaatakował, nie wywołam w nim żalu ani skruchy. Nie zobaczę wyciągniętej do pojednania dłoni. Nadal będę mieć nieprzyjaciela, w którym przez własną nieroztropność wzmogłam nienawiść i chęć odwetu. W dodatku człowiek ten będzie we mnie widział wroga. I ani jemu, ani mnie nie będzie z tym łatwiej żyć. Za to powiększy się o mnie liczba tych, którzy "nie wiedzą, co czynią".

Takie są moje wielkopostne myśli nad "Miłowaniem nieprzyjaciół" Anny Kamieńskiej. Zachęcam Czytelników do lektury wiersza.

Miłowanie nieprzyjaciół

Wreszcie mam prawdziwych nieprzyjaciół

i pora zacząć ich miłować

zawarliśmy nawet sekretny znak różnicy

z pozoru można by nas wziąć

za dwie strony medalu

za dwa końce kija

nasze płaszcze spokojnie

wiszą obok siebie w szatni

wymawiamy te same słowa

choć po stokroć innym językiem mówimy

i choć wszystkie spójniki dzielą nas nie łączą

Mądrze jest miłować nawet złą pogodę

bo jest to zawsze jakaś pogoda

więc szukam tego miejsca na mapie ich obecności

na których spoczęłyby chociaż dwa ludzkie światełka

złowieni na te światła

powoli zaczynają poddawać się miłowaniu

Ty wiesz Panie jak trudno

i że ostatecznie muszą zostać rozdzielone te racje

jeśli ktoś kogoś się lęka

już to samo odstrasza sprawiedliwość

gdyby chodziło o wspaniałe leśne bestie

warto byłoby dać się rozszarpać ich dzikim racjom

a tak

trzeba miłować nieprzyjaciół do ostatka

swoją śmiertelną prawdą

Anna Kamieńska, Dwie ciemności.

Wybór poezji. Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów

"W drodze" 1984, s. 173.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2005