Logo Przewdonik Katolicki

Z kobiecą czułością

Grażyna Koczorowska
Fot.

Wtorkowe popołudnie. Do siedziby gnieźnieńskiego Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego ? Paulo przy ulicy Słomianka wchodzi małżeństwo. Dźwigają olbrzymi karton i kilka toreb z odzieżą po zmarłym krewnym. - Tego nam właśnie potrzeba - cieszy się Maria Ćwiklińska, prezes stowarzyszenia. Ogląda swetry, skórzaną kurtkę. - Przychodzi do nas coraz więcej mężczyzn. Takie rzeczy...

Wtorkowe popołudnie. Do siedziby gnieźnieńskiego Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego ? Paulo przy ulicy Słomianka wchodzi małżeństwo. Dźwigają olbrzymi karton i kilka toreb z odzieżą po zmarłym krewnym. - Tego nam właśnie potrzeba - cieszy się Maria Ćwiklińska, prezes stowarzyszenia. Ogląda swetry, skórzaną kurtkę. - Przychodzi do nas coraz więcej mężczyzn. Takie rzeczy są im najbardziej potrzebne - dodaje pani Maria.



Pomoc bezdomnym to potrzeba chwili. Latem potrzebujący zaglądają rzadziej, zimą niemal codziennie. Te same osoby można też spotkać w stołówce Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego ? Paulo przy ulicy Lecha w Gnieźnie, gdzie szarytki wydają im obiady.

Dla najmłodszych



Stołówkę tę członkinie Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego ? Paulo wspierają finansowo - głównie ze składek. Organizują również, wspólnie z siostrami, wieczerzę wigilijną oraz śniadanie wielkanocne dla bezdomnych i ubogich. Największą troską otaczają jednak dzieci. - Nasza działalność opiera się na współpracy z siostrami miłosierdzia i pedagogami szkolnymi. Chcemy wspomagać przede wszystkim dzieci z rodzin wielodzietnych i ubogich. Utrzymujemy stały kontakt z pedagogami. To oni kierują dzieci na organizowane przez nas co roku półkolonie letnie oraz zajęcia rekreacyjne w czasie ferii - wyjaśnia Halina Ostrzycka, wiceprezes stowarzyszenia.
Opieka nad kilkudziesięcioma pełnymi temperamentu dziećmi kosztuje panie ze stowarzyszenia wiele wysiłku, ale jak mówi Maria Ćwiklińska, cytując myśl św. Wincentego ? Paulo - Kochajmy Boga, bracia moi, kochajmy Go! Niech się to jednak dzieje w trudzie naszych rąk i w pocie naszego czoła.

Kontynuatorki



Gnieźnieńskie Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego ? Paulo liczy czterdzieści członkiń. Są to w większości panie w wieku emerytalnym, które chętnie przyjmują do swego grona nowe, młodsze osoby, gotowe do pracy charytatywnej. - Jesteśmy kontynuatorkami Bractwa Pań Miłosierdzia, które św. Wincenty ? Paulo założył w 1617 roku - wyjaśnia Maria Ćwiklińska. - Twórca dzieła miłosierdzia zbierał pieniądze na pomoc biednym, opuszczonym i chorym w salonach oraz nakłaniał spotkane tam kobiety do włączenia się w niesienie pomocy potrzebującym. Zdawał sobie sprawę z faktu, że nędza utrudnia słuchanie i przyjmowanie Ewangelii głoszonej przez Zgromadzenie Księży Misjonarzy, które założył w 1625 roku.
Z dokumentacji kościelnej wynika, że w Gnieźnie bractwo powstało z inicjatywy ks. Xawerego Dulińskiego w 1856 roku. W czasie II wojny światowej jego działalność została zawieszona. Reaktywowano ją ponownie dopiero w 1990 roku. Obecnie opiekunem duchowym stowarzyszenia jest ks. kan. Zenon Rubach - proboszcz parafii farnej w Gnieźnie. - Siostra Felicja Sieracka ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego ? Paulo zaczęła przed laty nieść pomoc nie tylko chorym i samotnym, których odwiedzała w domach, ale także bezdomnym. To dla nich między innymi otworzyła stołówkę. Nasze stowarzyszenie pomagało i pomaga w jej prowadzeniu, głównie poprzez dofinansowanie zakupu żywności - informuje Maria Ćwiklińka.

Potrzeba wsparcia



Pani prezes nie ukrywa, że jej marzeniem jest otwarcie w centrum Gniezna dużej jadłodajni dla wszystkich potrzebujących. Niestety, stowarzyszenia nie stać na kupno domu, w którym można by ją urządzić. Niemniej pomagać trzeba, bo jak mówi pani Maria, ludzi czekających na wsparcie jest coraz więcej. - Nie wyeliminujemy w społeczeństwie problemu nędzy, ubóstwa i różnych patologii, a w konsekwencji ludzi nimi dotkniętych - dodaje. - Im potrzeba kobiecej troski i miłości, dlatego zachęcam do wstąpienia w szeregi naszego stowarzyszenia i objęcia opieką tych, którzy jej potrzebują.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki