Logo Przewdonik Katolicki

IV tydzień zwykły, IV tydzień Psałterza

ks. Maciej K. Kubiak
Fot.

Poniedziałek 31 stycznia św. Jana Bosko Hbr 11,32-40; Mk 5,1-20 Długą i trochę zawiłą opowieść o opętanym z Gerazy, którego Jezus uwolnił od ducha nieczystego, św. Marek kończy takim zdaniem: "Poszedł więc i zaczął rozgłaszać wszystko, co Jezus z nim uczynił". Może i ja powinienem teraz pójść i opowiadać wszystko, co Jezus uczynił dla mnie, pójść i opowiadać o...

Poniedziałek 31 stycznia
św. Jana Bosko

Hbr 11,32-40; Mk 5,1-20



Długą i trochę zawiłą opowieść o opętanym z Gerazy, którego Jezus uwolnił od ducha nieczystego, św. Marek kończy takim zdaniem: "Poszedł więc i zaczął rozgłaszać wszystko, co Jezus z nim uczynił".
Może i ja powinienem teraz pójść i opowiadać wszystko, co Jezus uczynił dla mnie, pójść i opowiadać o tym, jak ulitował się nade mną. "Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, którą zachowałeś dla bogobojnych. Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie". Chcę dzisiaj zaśpiewać razem z psalmistą: "Niech będzie Pan błogosławiony, On cuda swoje i łaskę okazał mi w mieście warownym".

Wtorek 1 lutego

Hbr 12,1-4; Mk 5,21-43



Odpowiadając na wezwanie, które kieruje dzisiaj do nas autor Listu do Hebrajczyków, "winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach" i patrzeć "na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala".
Słuchając dzisiejszej Ewangelii i patrząc na Jezusa, widzimy, z jaką życzliwością odnosi się do ludzkich problemów: przywraca zdrowie kobiecie od dwunastu lat cierpiącej na krwotok, wskrzesza córkę Jaira, przełożonego synagogi, co więcej, troszczy się, aby dano jej jeść, aby nie była głodna.
Patrzmy na Jezusa i biegnijmy wytrwale za Nim! W tych zawodach wygrywa każdy, kto kocha!

Środa 2 lutego
Ofiarowanie Pańskie

Ml 3,1-4; Łk 2,22-40



Jezus zostaje przyniesiony do świątyni, do domu Ojca. Z tym miejscem wiązać się będzie wiele wydarzeń z Jego ziemskiego życia. Wróci tu z Maryją i Józefem, gdy będzie miał lat dwanaście, aby "być w tym, co należy do Ojca". Będzie wracał wielokrotnie, aby nauczać codziennie, aby wyrzucić przekupniów, aby pochwalić ubogą wdowę, która do skarbony wrzuci dwa małe pieniążki, aby zapowiedzieć upadek świątyni, aby swoje zmartwychwstanie porównać do jej odbudowy.
Czy drogi mojego życia też prowadzą do świątyni? Czy moje najważniejsze sprawy potrafię przynieść do świątyni i ofiarować Ojcu?

Czwartek 3 lutego

Hbr 12,18-19.21-24; Mk 6,7-13



Apostołowie "wzywali do nawrócenia". Nowe przymierze we krwi Jezusa, "która przemawia mocniej niż krew Abla", jest również wezwaniem do nawrócenia.
I ja muszę usłyszeć to wezwanie. Ono jest do mnie osobiście skierowane. Tylko wtedy, gdy się nawracam, jestem wierny przymierzu, które Bóg zawarł ze mną w chrzcie świętym. I tylko wtedy mogę przystąpić "do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie, do Kościoła pierworodnych, do Boga, który sądzi wszystkich, do pośrednika Nowego Testamentu - Jezusa".

Piątek 4 lutego

Hbr 13,1-8; Mk 6,14-29



Jak przeminęło królestwo Heroda, tak przeminęły i przeminą wszystkie królestwa. Tylko Jezus Chrystus jest "wczoraj i dziś, ten sam także na wieki".
W Jego królestwie trwa braterska miłość, nie zapomina się o gościnności, pamięta o uwięzionych i cierpiących. W Jego królestwie we czci pod każdym względem pozostaje małżeństwo, nie zapomina się o przełożonych, którzy głoszą słowo Boże. W Jego królestwie nie ma chciwości, a każdy zadowala się tym, co ma.
Czy przyczyniam się do budowania takiego królestwa? Czy nie zapominam, że Pan jest moim światłem, moim zbawieniem i obrońcą mego życia?

Sobota 5 lutego
św. Agaty

Hbr 13,15-17.20-21; Mk 6,30-34



Jezus lituje się nad swoimi uczniami i mówi do nich: "Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco".
Jutro niedziela. Czy znajdę czas na to, aby odpocząć, by odsunąć się od światowego zgiełku, codziennych obowiązków?
Może oddalę się, chociaż na chwilę, na pustynię mojego serca, aby z pewnego dystansu spojrzeć na siebie i swoje życie? Może zostanę trochę dłużej w kościele? A może wezmę do ręki książkę albo po prostu pójdę z dziećmi na spacer? Wypocznijcie nieco!

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki