Logo Przewdonik Katolicki

Kochać - jak to łatwo powiedzieć…

Katarzyna Jarzembowska
Fot.

"Wieczory dla zakochanych" są gałęzią Spotkań Małżeńskich - ruchu rekolekcyjnego, który istnieje w Polsce od ponad dwudziestu pięciu lat. Charakter spotkań odbiega nieco od dotychczasowych "nauk przedmałżeńskich". Nie są to wyłącznie konferencje prowadzone przez księdza, ale warsztaty oparte na współpracy animatorów, kapłana oraz uczestników. W dużym skrócie: świadectwo małżonków...

"Wieczory dla zakochanych" są gałęzią Spotkań Małżeńskich - ruchu rekolekcyjnego, który istnieje w Polsce od ponad dwudziestu pięciu lat. Charakter spotkań odbiega nieco od dotychczasowych "nauk przedmałżeńskich". Nie są to wyłącznie konferencje prowadzone przez księdza, ale warsztaty oparte na współpracy animatorów, kapłana oraz uczestników. W dużym skrócie: świadectwo małżonków dopełnione przez świadectwo duszpasterza.



Zapytałam proboszcza fordońskiej parafii pw. św. Mateusza, ks. prałata Edmunda Sikorskiego, o to, jaka jest według niego diagnoza przyszłej polskiej rodziny. Takie spotkania są przecież dobrym "punktem obserwacyjnym". - Trzeba wiedzieć, że małżeństwo to nie tylko "ochy" i "achy". Zdarzają się przecież kłótnie czy trudne, życiowe sytuacje. Warto jednak pamiętać o kilku zasadach. Pierwsza to wyższość słuchania nad mówieniem. Druga - rozumienia nad osądzaniem. No i ta najważniejsza - przebaczenia. Bez przebaczenia nie ma porozumienia - dodaje. Ot, i cała recepta na dobry związek.

Wieczorem… o Bogu i miłości



Podręcznik "Wieczorów dla zakochanych" obejmuje program przygotowujący do sakramentu małżeństwa. Książeczka została opracowana przez Irenę i Jerzego Grzybowskich oraz ojca Mirosława Pilśniaka OP. Na pytanie, czym są "Wieczory…", autorzy odpowiadają: "Jest to cykl dziewięciu cotygodniowych spotkań prowadzonych w ośrodku duszpasterskim. Przeznaczone są zasadniczo dla narzeczonych, którzy podjęli decyzję o małżeństwie. Obejmują część przygotowania określaną zazwyczaj w diecezjach jako konferencje przedmałżeńskie czy katechezy przedmałżeńskie".
Każde spotkanie ma określony krąg tematyczny. Ksiądz Edmund Sikorski wymienia: wiedza o sobie nawzajem; co jest dla nas ważne?; porozumienie w miłości; my i Bóg; i będą jednym ciałem; sakrament małżeństwa; troska o przyszłe małżeństwo; liturgia sakramentu małżeństwa. - Jeden "wieczór" wyleciał mi z pamięci - przyznaje. - Może dlatego, że nie biorę w nim często udziału… To naturalne planowanie rodziny - dodaje z uśmiechem.
Podstawową metodą zajęć podczas kursu jest praca własna narzeczonych. Uczestnicy - w parach - mają możliwość pełniejszego poznania swoich oczekiwań, ustalenia wspólnej hierarchii "ważności spraw" w życiu. Uczą się, jak rozwiązywać konflikty i jak budować autonomię swojego związku. Zdarza się, że padają krępujące pytania… Dlaczego dzisiaj tak trudno we właściwy sposób mówić o seksie? Ojciec Mirosław Pilśniak napisał w "Liście": "Andriej Tarkowski, wielki rosyjski reżyser, zapytany, dlaczego unika w swoich filmach pokazywania seksu, odpowiedział, że spotkanie dwojga ludzi jest czymś tak wyjątkowym i intymnym, że nie da się go odpowiednio przedstawić. To jest coś jedynego, bardzo trudno przekazywalnego. Dlatego pewnie trudno znaleźć słowa, które trafnie opisują tak intymną więź"…

Rozmowa jest ważna



Jakie są "korzyści" udziału w "Wieczorach…"? Wystarczy przeczytać rekomendacje samych uczestników: "To zbyt mała kartka, żeby napisać o wszystkim. Przez ten krótki czas dowiedzieliśmy się o sobie więcej niż przez trzy lata naszej znajomości. To ogromny krok, jaki zrobiliśmy, żeby być razem, ale Razem tzn. ja, on i Bóg. Przeżywamy uczucia różne, niektóre są radosne, inne smutne. Spotkania odpowiedziały na pytania - najważniejszym było ustalenie hierarchii wartości. To filar, na którym powinno się budować małżeństwo. Pozostało przeświadczenie, że dużo pracy przed nami". Lub to: "Powinniśmy w naszym przyszłym małżeństwie prowadzić dialog - nie tylko w chwilach kryzysu"…
Problem rodziny to problem Kościoła. Jedność małżonków będzie trwała, jeżeli nie zabraknie m.in. szczerej rozmowy. - Dzisiaj brakuje dialogu opartego na zasadach - słuchania, rozumienia, przebaczenia. Nie ma nic bez wysiłku - podkreśla ks. prałat Edmund Sikorski.

Tekst i zdjęcie:

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki