Niedziela 23 października, godzina 7.30. Przed kościołem Matki Boskiej Częstochowskiej parkuje autobus Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bydgoszczy. Zgłasza się 45 osób. Piątek 28 października, godzina 9. W Zespole Szkół Budowlanych pojawiają się panie w białych kitlach, rozstawiają specjalne fotele. Przychodzi 60 osób. Dwudniowa akcja kończy się sukcesem - ponad stu chętnych oddaje blisko 45 litrów krwi.
Akcje krwiodawstwa są organizowane bardzo często. Zdarza się, że w niedzielę pracownicy centrum zapraszani są do bydgoskich parafii. - Wciąż potrzebujemy krwi. Nie mamy większych zapasów, więc autokar - nasz "ruchomy punkt" propaguje tę akcję. Łatwiej się skusić, wychodząc na przykład z kościoła. W ten sposób pozyskujemy nowych krwiodawców - przyznaje Katarzyna Gągola, lekarz Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bydgoszczy.
Morze potrzeb
Do honorowego oddawania krwi zachęcał nawet podczas Mszy św. proboszcz parafii ks. prałat Stanisław Kotowski. - Kto oddaje krew, dzieli się z drugim cząstką swojego życia. Tym cenniejszy jest to dar, a podobne inicjatywy są godne pochwały i poparcia.
Zgłaszają się pierwsi chętni, wśród nich jeden z najstarszych krwiodawców Jerzy Czubala. - Mimo że mam trochę więcej lat niż należy, czuję, że trzeba pomóc. Na szczęście, nigdy nie cierpiałem na żadną poważną chorobę. Jestem zdrów jak ryba! Oddaję krew po raz pierwszy dlatego, że wcześniej nie było takiej okazji, a parafia jest bezsprzecznie dobrym miejscem na podzielenie się z drugim człowiekiem tym, co się ma najcenniejszego. Przecież jesteśmy katolikami - przyznaje Czubala. Bogumiła Grotel jest posiadaczką legitymacji honorowego krwiodawcy. Oddała już 1,5 litra krwi. - Uważam, że jest to lek, którego niczym innym nie można zastąpić. Nie wiadomo, czy kiedyś sama nie będę potrzebowała pomocy. Teraz są takie czasy, że czasami ciężko się dostać do punktu krwiodawstwa, a tutaj w niedzielę po Mszy św. jest okazja, więc nie ma się nad czym zastanawiać - dodaje. Marię Mielchorską zdopingował przykład sąsiadki. Tak jak Bogumiła Grotel postanowiła podzielić się cząstką siebie i - być może - uratować czyjeś życie. - Warto wierzyć, że i kropelka mojej krwi będzie przydatna w morzu potrzeb - podkreśla.
Trzeba stwarzać okazje
Pomysłodawcą obydwu akcji jest ks. Bartek Wojtaszek, który zaczął oddawać krew jeszcze w seminarium - "chyba na czwartym roku" - wspomina. Pierwszą akcję zorganizował w Zespole Szkół Budowlanych, gdzie prowadzi katechezę. - Rozmawiałem z młodzieżą na temat Męki Chrystusa i jakoś tak spontanicznie narodził się pomysł, żeby zorganizować w szkole akcję krwiodawstwa - wspomina. W piątek 28 października w bydgoskiej "budowlance" odbyła się kolejna akcja - zazwyczaj zgłasza się około 70 młodych osób, a i nauczyciele nie stoją z boku! - Jest to akcja, która ma na celu uświadomienie ludziom, że mogą w różny sposób pomagać drugiemu człowiekowi, a jednym z najbardziej szlachetnych celów jest właśnie podzielenie się cząstką siebie, czyli oddawanie krwi dla ratowania życia - tłumaczy ks. Wojtaszek. - Dzisiejszy materializm powoduje, że wielu z nas staje się egoistami, a my pokazujemy, że człowiek jest z natury kimś dobrym. Że dobrym stworzył go Pan Bóg i że tę dobroć chce dawać innym. Trzeba tylko stwarzać mu do tego okazję.
Ksiądz Wojtaszek oddał już kilkanaście litrów krwi - ile dokładnie? Nie pamięta. Zresztą, nie robi tego dla cyfr… Cel jest inny. - Póki jesteśmy zdrowi, póki możemy, dzielmy się tym, co mamy w sobie. Oddawajmy krew, żeby ratować życie!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













