Logo Przewdonik Katolicki

Mińsk - Bydgoszcz, Bydgoszcz - Mińsk…

Adam Gajewski
Fot.

Jestem bardzo otwarty na przedstawioną ofertę. Byłoby rzeczywiście pięknie, gdyby w czasie świąt Bożego Narodzenia udało się połączyć rodziny polskie i białoruskie. To ważne dla dzisiejszego dnia oraz dla przyszłości wzajemnych relacji. Dla przyszłości zwłaszcza - w tak entuzjastycznym duchu, o akcji "Gość w dom", wyraził się niedawno ks. Władysław Zawalniuk, proboszcz...

Jestem bardzo otwarty na przedstawioną ofertę. Byłoby rzeczywiście pięknie, gdyby w czasie świąt Bożego Narodzenia udało się połączyć rodziny polskie i białoruskie. To ważne dla dzisiejszego dnia oraz dla przyszłości wzajemnych relacji. Dla przyszłości zwłaszcza… - w tak entuzjastycznym duchu, o akcji "Gość w dom", wyraził się niedawno ks. Władysław Zawalniuk, proboszcz mińskiej parafii pw. Świętych Szymona i Heleny. Dla tego kapłana Bydgoszcz jest miastem bliskim sercu: - Tutaj kresu życia doczekał Edward Woyniłłowicz - fundator naszego kościoła! Mińsk jest i zawsze będzie mu wdzięczny za ukochany, leżący w samym centrum stolicy "czerwony kościół" - tłumaczył przybysz z Białorusi.
Według ks. Zawalniuka, pojawia się właśnie niepowtarzalna, historyczna szansa, aby pomiędzy Mińskiem i Bydgoszczą zawiązać trwałą więź duchową, kulturalną… Edward Woyniłłowicz, którego doczesne szczątki spoczywają dziś na cmentarzu starofarnym, byłby owych stosunków patronem. Entuzjazm proboszcza podziela ks. diakon Piotr Chojecki, kapłan z diecezji łomżyńskiej, od roku posługujący za wschodnią granicą. Wspólnie z ks. Zawalniukiem stawił się w grodzie nad Brdą. - Oczywiście poszliśmy na cmentarz, odnaleźliśmy grób Woyniłłowicza. Łzy wzruszenia napłynęły do oczu! Modliliśmy się, a potem zabraliśmy symboliczną garstkę ziemi… Czas pokaże, czy prochy fundatora, wybitnego kresowiaka, powrócą kiedyś na Mińszczyznę. Ją miłował, jej oddał najlepsze lata swego życia, energię i majątek… - opowiada.

Przerzucanie mostów

Za deklaracjami winny iść czyny. Pierwsze już są. Przedstawiciel "Przewodnika Katolickiego Diecezji Bydgoskiej" znalazł się w grupie charytatywnej, która 20 października wyjechała na Białoruś. Zabrano książki polskie - także te, które Czytelnicy naszego tygodnika ofiarowali dla dzieci z mińskiej Szkoły nr 1. Trafią one pod wskazany adres. Doposażona zostanie również parafialna biblioteka "czerwonego kościoła". W niedługim czasie ks. Zawalniuk znów pojawi się w Bydgoszczy. Będą rozważane dalsze wspólne poczynania: - Marzymy o tym, aby wiernym diecezji bydgoskiej móc zaprezentować nasz chór żeński "Głos duszy". To utytułowany zespół, laureat wielu konkursów - mówi duszpasterz.
Około 30 rodzin z Bydgoszczy i okolicy zadeklarowało już chęć spędzenia najbliższych świąt Bożego Narodzenia wraz z białoruskimi przyjaciółmi.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki