W ten sposób siejemy ziarenko…

Diecezjalny Dom Rekolekcyjny na Piaskach gościł przez cztery dni (od 25 do 28 sierpnia) członków Katolickiego Poradnictwa Rodzinnego. Kilkanaście osób korzystało z nauk i doświadczeń ojca Andrzeja Rębacza CSSR, dyrektora Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin w Warszawie. - Naturalnym metodom rozpoznawania płodności przypięło się błędnie etykietkę "metod kościółkowych", czyli...
Czyta się kilka minut

Diecezjalny Dom Rekolekcyjny na Piaskach gościł przez cztery dni (od 25 do 28 sierpnia) członków Katolickiego Poradnictwa Rodzinnego. Kilkanaście osób korzystało z nauk i doświadczeń ojca Andrzeja Rębacza CSSR, dyrektora Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin w Warszawie. - Naturalnym metodom rozpoznawania płodności przypięło się błędnie etykietkę "metod kościółkowych", czyli archaicznych i nieskutecznych. Musimy promować nowy styl myślenia - przyznaje rekolekcjonista. W Bydgoszczy studium poradnictwa rodzinnego prowadzone jest przy katedrze i trwa około roku. - Oprócz naturalnych metod rozpoznawania płodności, kandydaci na doradców KPR zdobywają wiedzę z zakresu teologii małżeństwa, etyki, wiedzy psychologicznej czy biologicznej - mówi ks. Piotr Wencel, diecezjalny duszpasterz rodzin. Zaproszony przez niego ojciec Andrzej Rębacz przyznaje, że "chrześcijańskie małżeństwo musi funkcjonować na chrześcijańskim narzeczeństwie".

Trudna promocja…

Poradnictwo Rodzinne przeżywało "falę entuzjazmu" w latach 60., kiedy Kościół był gnębiony przez władze komunistyczne. Jak wspomina redemptorysta, ktokolwiek kontaktował się z doradcami KPR, był źle widziany przez "górę". Mimo to stowarzyszenie się rozwijało - w Krakowie głównie dzięki bohaterskim postaciom, takim jak Karol Wojtyła, ojciec Karol Meissner, ojciec Józef Mońko czy Teresa Strzembosz. - W tej chwili, paradoksalnie, przybywa nam wykształconych ludzi, ale do pracy w poradnictwie przychodzi niewielu - dodaje.

Dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin podkreśla, że Poradnictwo Rodzinne jest ruchem unikatowym. - Jeżeli chodzi o naturalne metody rozpoznawania płodności, nikt inny tego w Polsce nie propaguje. To nie jest już tylko problem Kościoła. Od pięciu lat niemieckie ministerstwo zdrowia wprowadziło szkolenie nauczycieli pod kątem nauczania tych metod. To doskonała alternatywa dla antykoncepcji hormonalnej, która niszczy organizm. Nawet w Ameryce, od 24 do 30 lipca, odbywał się tydzień promocji naturalnych metod rozpoznawania płodności - mówi ojciec Rębacz. W Polsce kapłani przymierzają się do wprowadzenia katechetycznego duszpasterstwa młodzieży. Miałoby ono formę spotkań z ekspertami, w małych grupach, z dyskusją i modlitwą. - Nie chodzi o to, żeby przyjść i podpisać obecność, ale żeby zakosztować Chrystusa - podsumowuje rekolekcjonista.

"Róbmy swoje…"

Doradcy KPR pracują głównie z narzeczonymi, którzy przygotowują się do przyjęcia sakramentu małżeństwa. Ich zadaniem jest prezentowanie naturalnych metod planowania rodziny. Aktualnym wymogiem są trzy spotkania - każde z nich trwa co najmniej godzinę. Wojciech i Hanna Wasilewscy z parafii Chrystusa Króla przyznają, że udział w Katolickim Poradnictwie Rodzinnym to dla nich rodzaj służby - pracy wobec społeczności lokalnej, w Polsce, niestety, mało popularny. - Dzielimy się swoim czasem, wiedzą i umiejętnościami. Wydaje nam się, że w ten sposób siejemy ziarenko - to, kiedy ono wykiełkuje i czy w ogóle mu się uda, zależy już od samych narzeczonych - mówi bydgoskie małżeństwo. Teresa Mioduszewska z Osielska najpierw sama przez siedem lat dojrzewała do naturalnych metod rozpoznawania płodności. - Nauczyć małe dziecko mycia zębów, a kobietę samoobserwacji, to taki sam trud. Nie jest łatwo z 24 godzin w ciągu dnia wyłuskać dla siebie te pięć minut. Każda kobieta wie, kiedy zaczyna próbować - przyznaje. W parafii św. Anny w Krajence, za namową proboszcza ks. Józefa Pietrasa, pracuje Barbara Kartuszyńska. - Jako narzeczona, nie miałam okazji, by usłyszeć to, co powinni wiedzieć przyszli małżonkowie. Teraz oddaję to, czego sama, nie otrzymałam - przyznaje.

Według obliczeń ks. Piotra Wencla, w diecezji bydgoskiej działa około 160 członków Katolickiego Poradnictwa Rodzinnego. Mimo niezbyt licznych szeregów, doradcy mają swój hymn - miejscami nawet… bojowy! "A nas tak mało - tych, co mogą ponoć ze swych zapasów szczyptę braciom dać (…). My róbmy swoje - my musimy siać"…

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2005