Nad ''świętą'' Lednicą

O Jeziorze Lednickim pięknie pisał niegdyś czołowy panslawista, Józef Ignacy Kraszewski, jako o świętym jeziorze Słowian. Czy było tak, czy może inaczej, trudno jednoznacznie stwierdzić. Ważne jest jednak to, że w tym miejscu, w pierwszych wiekach biło serce Polski. Dzisiaj nad wodami "świętej" Lednicy położone są dwie parafie: pw. św. Katarzyny w Waliszewie i pw. św. Mikołaja...
Czyta się kilka minut

O Jeziorze Lednickim pięknie pisał niegdyś czołowy panslawista, Józef Ignacy Kraszewski, jako o świętym jeziorze Słowian. Czy było tak, czy może inaczej, trudno jednoznacznie stwierdzić. Ważne jest jednak to, że w tym miejscu, w pierwszych wiekach biło serce Polski. Dzisiaj nad wodami "świętej" Lednicy położone są dwie parafie: pw. św. Katarzyny w Waliszewie i pw. św. Mikołaja w Sławnie, a ich proboszczem jest ks. Ryszard Gilas.

Sławieńska parafia erygowana została prawdopodobnie w XIII wieku. O jej dziejach wiadomo niewiele. Najstarszy dokument stwierdzający istnienie we wsi kościoła pochodzi z 1348 roku. W XVIII wieku drewniana świątynia w Sławnie popadła w ruinę. W jej miejsce w 1764 roku wzniesiono nową, również drewnianą. Trzynaście lat później powiększono ją o obszerną, zbudowaną już z cegły, kaplicę, ufundowaną przez ówczesnych właścicieli Sławna - hrabiostwo Węsierskich. Jedynie ta kaplica przetrwała, gdy w roku 1803 w kościele wybuchł pożar. Przez wiele lat wierni właśnie tam gromadzili się na nabożeństwach i przychodzili, by zanosić swe modły przed Boży tron. Nowy kościół postawiono bowiem dopiero w roku 1884.

Niewiele więcej wiadomo o dziejach parafii w Waliszewie. Najstarsze wzmianki o wsi znajdujemy w dokumentach z 1253 roku. Książę wielkopolski Przemysł I podarował ją wówczas Kapitule Metropolitalnej w Gnieźnie. Kościół zbudowano jednak co najmniej 100 lat później, a i to nie wiązało się z utworzeniem parafii, której daty erygowania nie znamy. Nigdy nie liczyła ona wielu mieszkańców, jednak wiadomo, że wieś przez wieki miała swojego księdza, który utrzymywał się zasadniczo z przynależących do parafii gruntów. W 1796 roku władze zaborcze skonfiskowały ziemię, co doprowadziło parafię do ruiny i likwidacji.

Świątynia, w której gromadzą się do dziś wierni waliszewskiej parafii, wzniesiona została w 1759 roku z fundacji oficjała brzesko-litewskiego, bp. Ludwika Riancour. W okresie międzywojennym zastanawiano się nad jej rozebraniem, choć nie chyliła się wcale ku upadkowi, a życie parafialne odradzało się wówczas na nowo. Uratował ją cud. Oto gdy próbowano ze wsi wywieźć Najświętszy Sakrament, konie odmówiły posłuszeństwa - stawały dęba, nie chcąc przekroczyć granicy osady. Zdarzenie to upamiętnia przydrożny krzyż. Do niedawna także żyli jego naoczni świadkowie.

Parafia to wspólna sprawa

Parafie są niewielkie - sławieńska liczy nieco ponad 1300 dusz, a waliszewska około 400 i należy do najmniejszych w naszej archidiecezji. - Większość naszych parafian to rolnicy, ludzie zakochani w ziemi. Należy się cieszyć z tego, że angażują się w życie parafii, bo widzą potem, że to, co udaje się zrobić, to ich wspólna zasługa. Kiedy wszyscy się włączą, wtedy każde dzieło można uwieńczyć sukcesem - mówi z dumą ks. Ryszard Gilas, posługujący nad "świętą" Lednicą od 1998 roku. Zaangażowanie to łatwo dostrzec w obu parafiach, które - choć nieliczne - kwitną duchowo i podejmują wiele cennych inicjatyw, najczęściej wspólnie.

Dzięki temu, że miejscowi wierni czują się współodpowiedzialni za wspólnotę i jej majątek, można było rozpocząć remonty. Niedawno odnowiono witraże kościoła w Sławnie. Niebawem rozpocznie się remont tamtejszej wieży. Konserwacji i napraw wymaga także świątynia w Waliszewie. W ostatnim czasie wymieniono w niej ławki.

Przez sport do Boga

Dumą obu parafii jest działający od 1999 roku Parafialny Klub Sportowy. Zrzesza on kilkudziesięciu członków, głównie młodych ludzi, i składa się z trzech zasadniczych sekcji: piłki nożnej, tenisa stołowego i kulturystyki. Ogromna w tym zasługa księdza proboszcza, który będąc pasjonatem sportu, nie tylko zachęca wiernych do jego uprawiania, ale sam również to czyni. Sport jest dla niego narzędziem w pracy duszpasterskiej, gdyż jak mówi, dużym problemem na wsi jest brak perspektyw i ogarniająca ludzi stagnacja. - Widzę w tym duże zagrożenie i pożywkę dla alkoholizmu, narkomanii i chuligańskich wybryków. Tę pustkę trzeba było czymś zapełnić. Sport, jak uważa, kształtuje nie tylko ciało, ale także i charakter człowieka, jednocześnie formując go duchowo. Od niedawna członkowie PKS mogą korzystać z obszernej sali - zaadaptowanego na potrzeby sportowców magazynu udostępnionego przez Aleksandra Kujawskiego, byłego prezesa PKS.

"Ryba" błogosławieństwem

Tereny wokół Jeziora Lednickiego to nie tylko miejsce narodzin polskiej państwowości, ale także dorocznych spotkań młodzieży katolickiej przybywającej na nocne czuwania u stóp Bramy III Tysiąclecia. Lednickie pola leżą w obrębie waliszewskiej parafii, co dla wiernych jest powodem do wielkiej dumy. Ale przynosi także korzyści duszpasterskie. - To ożywia wielu naszych parafian. Jest to prawdziwie Boża sprawa, która ukazuje różne sposoby dojścia do Boga i umożliwia doświadczanie modlitwy w nieco innym stylu, niż praktykowana na co dzień w parafiach - mówi ks. Gilas. Wielu wiernych dociera pod "Rybę", by modlić się wspólnie z pielgrzymami przybywającymi z całego kraju, a nawet z zagranicy. Mieszkańcy Waliszewa natomiast chętnie gromadzą się wówczas wokół własnego kościoła, stojącego po drugiej stronie jeziora, skąd Bramę III Tysiąclecia nie tylko doskonale widać, ale także dobrze słychać wszystko, co się pod nią dzieje.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o cmentarzu położonym niezwykle malowniczo na... średniowiecznym grodzisku stożkowym. Znajduje się na nim wspaniały zabytek - XVII-wieczny drewniany kościółek pw. św. Rozalii. Obiektowi temu i otaczającej go nekropolii poświęcimy osobny artykuł, gdyż bez wątpienia jest on tego wart.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2005