Wronki - parafia w parafii

Wronki - pierwsze, chyba powszechnie nasuwające się skojarzenie z tym miastem to: więzienie; drugie - Amica. A co ponadto wiemy o mieście z klasztorem i seminarium franciszkańskim oraz prastarą wroniecką farą pw. św. Katarzyny? Na terenie parafii, której centrum stanowi ten piękny, gotycki kościół, znajduje się właśnie więzienie, ale to tylko jej część, "parafia w parafii", jak...
Czyta się kilka minut

Wronki - pierwsze, chyba powszechnie nasuwające się skojarzenie z tym miastem to: więzienie; drugie - Amica. A co ponadto wiemy o mieście z klasztorem i seminarium franciszkańskim oraz prastarą wroniecką farą pw. św. Katarzyny? Na terenie parafii, której centrum stanowi ten piękny, gotycki kościół, znajduje się właśnie więzienie, ale to tylko jej część, "parafia w parafii", jak mawia ksiądz proboszcz Jerzy Stachowiak.

Parafia wroniecka powstała prawdopodobnie w XI w. W tym też czasie wybudowano pierwszą świątynię. Jednak najstarsza wzmianka o niej pojawia się w dokumentach dopiero w 1298 r. Obecnie możemy podziwiać, usytuowany tuż obok rynku, gotycki kościół z XV w. W swojej długiej historii służył on przez pewien czas protestantom, kiedy rodzina Górków, budowniczych świątyni, zmieniła wiarę. W XVII wieku kościół strawił pożar, a następnie obrabowali go Szwedzi. Odbudowę świątyni zakończono dopiero w 1660 r. Wtedy też wnętrze urządzono w stylu barokowym.

Kościołowi przywrócono pierwotny, gotycki wystrój dopiero w połowie XX w., kiedy remontowano go po znacznych zniszczeniach wojennych. Wtedy sklepienie w prezbiterium zamieniono na krzyżowo-żebrowe. Główny ołtarz ozdobił drewniany, rzeźbiony tryptyk, w którym umieszczono rzeźbę Chrystusa ukrzyżowanego, pochodzącą z XV w.

Wroniecka Katarzyna

Wewnątrz kościoła zwraca również uwagę obraz przedstawiający św. Katarzynę Aleksandryjską, Dziewicę i Męczennicę, główną patronkę parafii. Jej podobizna wraz z atrybutami męczeństwa - kołem i palmą - jest umieszczona w lewym ołtarzu bocznym.

- Ten obraz wiele lat przeleżał na strychu - wspomina ks. proboszcz - a wyciągany był tylko na czas uroczystości odpustowych. Kobieta na nim przedstawiona jest bardzo piękna. Podobno artysta malujący świętą wzorował się na jednej z miejscowych hrabianek; uważano, że nie przystoi, aby taki obraz wisiał w kościele, no i na ówczesne czasy święta miała zbyt duży dekolt. Dziś nie chce się wierzyć, że ktoś mógł tak przypuszczać - śmieje się ks. Jerzy. - W każdym bądź razie problem rozwiązał abp Jerzy Stroba, kiedy przybył tu konsekrować posoborowy ołtarz. Stwierdził, że przecież większość wizerunków świętych czy Matki Bożej jest wzorowanych na konkretnych osobach, bo nie wiemy, jak oni naprawdę wyglądali. Zdziwiło go też, że chowa się tu tak wspaniałą i urodziwą św. Katarzynę, "przy której jak człowiek uklęknie, to modlitwy same płyną". Poświęcił obraz i od tej pory wszelkie wątpliwości zniknęły, a jej piękny wizerunek pozostał w kościele.

Poza odpustem św. Katarzyny (25 listopada), we Wronkach obchodzi się również lokalny odpust ku czci św. Anny (26 lipca), drugiej patronki parafii. Ks. proboszcz śmieje się, że choć lokalny, to odpust ma charakter międzynarodowy. W tym roku bowiem Sumę odpustową celebrowali księża wywodzący się z wronieckiej parafii: franciszkanin, obecnie pracujący w Austrii, oraz dwaj werbiści, którzy przyjechali z Ghany i Brazylii. W odpuście uczestniczył także kleryk pochodzący z tej parafii, przygotowujący się do przyjęcia święceń w naszym archidiecezjalnym seminarium. Głównymi organizatorami tego odpustu są wronieccy franciszkanie.

- Tak podczas wszelkich uroczystości, jak i w czasie rekolekcji parafialnych czy spowiedzi moim dwóm wikariuszom i mnie bardzo pomagają księża franciszkanie z miejscowego klasztoru pw. Zwiastowania NMP - zwraca uwagę na dobrą atmosferę współpracy ks. proboszcz.

Za wstawiennictwem Matki

Parafia otacza również szczególną czcią Matkę Bożą Fatimską. Na wzór fatimskich nabożeństw, wierni modlą się także tu, na miejscu, każdego trzynastego dnia miesiąca od maja do października.

- Dotąd procesje z figurą Maryi szły w tych dniach wokół rynku - opowiada mój rozmówca. - Były śpiewane pieśni, odmawialiśmy Różaniec i kończyliśmy je Mszą oraz nabożeństwem fatimskim. Tego roku tylko majowa procesja odbyła się w samych Wronkach. Każdego następnego miesiąca modlimy się w innej wsi, należącej do parafii. Tam też po procesji jest na ołtarzu polowym odprawiana Msza św. W ten sposób chcemy zjednoczyć parafian we wspólnym wysiłku, tak aby bardziej poczuli się częścią całej wspólnoty. Inicjatywa ta przyczyni się też, mam nadzieję, do odnowy życia duchowego ludzi. Dobre owoce już zresztą widać. We wsi Marianowo, gdzie nie było dotąd żadnej kapliczki, mieszkańcy postanowili postawić figurę Matki Bożej. Kiedy we wsi nie ma takiego miejsca, gdzie można się wspólnie modlić, ludzie po prostu się nie zbierają, a na nabożeństwo do Wronek nie każdy przyjedzie.

Żywy jest tu również kult Matki Bożej Opiekunki Rodzin. Świadczą o tym liczne wota, zawieszone przy Jej obrazie. Miejscową zaś tradycją, o czym wspomniał ks. proboszcz, jest kończenie ceremonii zaślubin właśnie u Jej stóp, gdzie jest czas na osobistą modlitwę małżonków i złożenie podpisów na dokumentach urzędowych "pod okiem Maryi".

26 sierpnia cała parafia łączy się z klasztorem na Jasnej Górze, obchodząc imieniny Matki Bożej.

- Na Mszę św. ludzie przychodzą z kwiatami dla Maryi, składają Jej życzenia, zanoszą swoje modlitwy za Jej wstawiennictwem. Nie może zabraknąć też "cukierków" od Maryi, o które wszyscy prosimy: żeby nie było pijaństwa, bezrobocia, ale by panowała życzliwość i miłość w naszych domach, parafii, ojczyźnie...

Ks. kan. Jerzy Stachowiak, wyświęcony w roku 1973, proboszcz wroniecki od 1990r., kapelan więzienia we Wronkach, okręgowy i archidiecezjalny Duszpasterz Więziennictwa.

- Więzienie jest częścią parafii, a jego czasowi mieszkańcy również potrzebują opieki duszpasterskiej - przedstawia sytuację ks. proboszcz. - Są tu odprawiane coniedzielne Msze św. oraz nabożeństwa, a w uroczystość Bożego Ciała organizujemy specjalną procesję za murami.

Dużą pomocą dla kapłanów pracujących w więzieniu jest Bractwo Więzienne - grupa osób świeckich pomagających z zaangażowaniem w działaniach duszpasterskich. Prowadzą oni chór więzienny oraz spotkania w kaplicy a także służą więźniom pomocą duchową. Oni potrzebują przede wszystkim obecności drugiego człowieka, który znajdzie dla nich czas i wysłucha. Dobrze, że mamy takich ludzi.

Istnieje również Koło Penitencjarne kleryków franciszkańskich, którego członkowie spotykają się z więźniami, pomagają mi w głoszeniu katechez.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2005