Eucharystia i Miłosierdzie

Ojciec Święty zaprosił nas listem apostolskim "Mane nobiscum, Domine" (Zostań z nami, Panie) do przeżywania Najświętszej Ofiary jako kontemplacji oblicza Chrystusa. Wydaje się, że w taki sposób przeżywała Eucharystię wielka polska mistyczka święta siostra Faustyna. Święto Miłosierdzia Bożego w Roku Eucharystii jest okazją, aby przypomnieć pełne brzmienie jej imienia zakonnego:...
Czyta się kilka minut

Ojciec Święty zaprosił nas listem apostolskim "Mane nobiscum, Domine" (Zostań z nami, Panie) do przeżywania Najświętszej Ofiary jako kontemplacji oblicza Chrystusa. Wydaje się, że w taki sposób przeżywała Eucharystię wielka polska mistyczka święta siostra Faustyna. Święto Miłosierdzia Bożego w Roku Eucharystii jest okazją, aby przypomnieć pełne brzmienie jej imienia zakonnego: s. Maria Faustyna od Najświętszego Sakramentu.

Nie zawsze Eucharystia stanowi centrum życia duchowego chrześcijanina, o czym świadczą słowa Pana Jezusa do s. Faustyny: "Jak mnie boli, że dusze tak mało się łączą ze Mną w Komunii św. Czekam na dusze, a one są dla mnie obojętne. Kocham je tak czule i szczerze, a one Mi nie dowierzają. Chcę je obsypać łaskami - one przyjąć ich nie chcą. Obchodzą się ze Mną, jak z czymś martwym. A przecież mam Serce pełne miłości i miłosierdzia".

Świadectwo "Dzienniczka"

Faustyna uczyniła z Eucharystii najgłębszy sens swojego życia, o czym napisała w 1937 r.: "Od najmłodszych lat pociągnął mnie ku Sobie Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie. Mając siedem lat, kiedy byłam na nieszporach, a Pan Jezus był wystawiony w monstrancji, wtenczas po raz pierwszy udzieliła mi się miłość Boża i napełniła moje małe serce i udzielił mi Pan zrozumienia rzeczy Bożych, od tego dnia aż do dziś wzrasta moja miłość do Boga utajonego, aż do najściślejszej zażyłości. Cała moc mojej duszy płynie z Najświętszego Sakramentu. Wszystkie wolne chwile z Nim przepędzam na rozmowie, On jest Mistrzem moim".

Codziennie karmiła się Komunią św., z niej czerpała moc w słabościach, a w chwilach duchowych ciemności spędzała przed Eucharystią długie chwile w oczekiwaniu na światło. Kiedy leżała chora, czyniła nadludzkie wysiłki, aby ją zdobyć. Zdarzało się, że otrzymywała Komunię przez kilkanaście dni - jak zapisała w "Dzienniczku" - z rąk serafina. Tak bardzo jej potrzebowała, że złożona chorobą błagała Chrystusa, aby opuściła ją gorączka, bo brak Komunii ujemnie wpływa na jej kurację. W każdy czwartek odprawiała godzinę świętą, aby wynagrodzić Panu Jezusowi lekceważenie i obojętność tylu ludzi, których odkupił własną Krwią. Przed Komunią św. zwracała się do Matki Bożej, prosząc o pomoc w przygotowaniu duszy na przyjęcie Jej Syna.

Białą Hostią spowity...

Kolejne bruliony zapisków duchowych rozpoczynała własnymi wierszami modlitewnymi, w których sławiła Najświętszy Sakrament. Na początku czwartego zeszytu opisała stan swego ducha po przyjęciu Komunii św.: "Dziś Jezus zamieszkał w mym sercu. Zszedł z wysokiego tronu nieba. Wielki Pan, wszechrzeczy Stwórca przyszedł do mnie w postaci Chleba".

O głębi ducha uwielbienia i adoracji świadczą strofy otwierające zeszyt piąty: "Kłaniam się Tobie, Anielski Chlebie, z głęboką wiarą, nadzieją, miłością, i z głębi duszy uwielbiam Ciebie choć jestem nicością". Swoją ustawiczną tęsknotę do Eucharystii wyraziła w wierszu, który umieściła na początku brulionu szóstego: "Me serce ciągnie, gdzie mój Bóg ukryty, gdzie dzień i noc pozostaje z nami, białą Hostią spowity, kieruje całym światem, obcuje z duszami. Me serce ciągnie, gdzie mój Pan się ukrywa, gdzie jego miłość wyniszczona, lecz serce me czuje, że tu jest woda żywa, to mój Bóg żywy, choć kryje Go zasłona".

Wizje Hostii św.

Aż dziesięciokrotnie Faustyna odnotowała na kartach "Dzienniczka" nadprzyrodzone wizje Hostii św. Kilka razy widziała ją z wychodzącymi promieniami - a właściwie Wodą i Krwią - jak z postaci na obrazie Miłosierdzia Bożego.

W 1936 r. ujrzała Hostię św. w celi zakonnej i usłyszała: W Niej twoja siła, Ona cię bronić będzie. W pierwszy piątek 1936 r. zobaczyła puszkę z tysiącem Hostii, przyjętymi przez dusze, którym w czasie Wielkiego Postu wyprosiła łaskę nawrócenia. Podobne przeżycie mistyczne miało miejsce w październiku tego roku podczas modlitwy różańcowej.

Podczas procesji Bożego Ciała w 1937 r. doświadczyła całkowitego zespolenia się z Jezusem Eucharystycznym, gdy ogień z Hostii przeszył jej serce i usłyszała głos: "Tu jest odpocznienie Moje".

W grudniu 1937 r. otrzymała od kapłana Żywą Hostię, słysząc od Pana Jezusa: "...pod wszystkimi postaciami jestem ten sam, ale nie wszystkie dusze przyjmują Mnie z tak żywą wiarą, jak ty, córko Moja i dlatego nie mogę tak działać w duszach ich, jak w duszy twojej".

Jezus Eucharystyczny był jej umiłowaniem, jej - wszystkim.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2005