Logo Przewdonik Katolicki

4 kwietnia - 9 kwietnia

Ks. Paweł Nowakowski
Fot.

Poniedziałek, 4 kwietnia, Zwiastowanie Pańskie Iz 7,10-14; Hbr 10,4-10; Łk 1,26-38 "Wtedy odszedł od niej anioł" Różne w życiu człowieka mogą być zwiastowania. Radosne, euforyczne, ale i trudne, wymagające. Takie, które potrafią zburzyć cały dotychczasowy porządek ludzkiego świata przeżyć. Bóg jednak zawsze zwiastuje człowiekowi jakieś dobro. Dobro zwiastowane przez...

Poniedziałek, 4 kwietnia,
Zwiastowanie Pańskie
Iz 7,10-14; Hbr 10,4-10; Łk 1,26-38

"Wtedy odszedł od niej anioł"



Różne w życiu człowieka mogą być zwiastowania. Radosne, euforyczne, ale i trudne, wymagające. Takie, które potrafią zburzyć cały dotychczasowy porządek ludzkiego świata przeżyć. Bóg jednak zawsze zwiastuje człowiekowi jakieś dobro. Dobro zwiastowane przez Boga to nie tylko euforia, to coś więcej. Dobro, które jest zadaniem i wymaga od człowieka twórczej postawy. Kiedy odchodzi anioł, człowiek zostaje sam z przesłaniem zwiastowania. Nie jest to nigdy samotność opuszczenia, to samotność pełni. By wiara przemieniła się w czyn. Wtedy słowo staje się ciałem...

Wtorek, 5 kwietnia
Dz 4,32-37; J 3,7-15

"Trzeba się wam powtórnie narodzić"



Życie w perspektywie Zmartwychwstania zakłada dynamizm. Człowiek jest ciągle istotą "niedokończoną". Zawsze jest coś przed nami, zawsze jest okazja do przemiany. Dynamizm wiary z wielką siłą przemieniał pierwsze wspólnoty chrześcijańskie, gdzie "wszyscy wierzący stanowili jedną duszę i jedno serce" i nie pozostali tylko na poziomie emocji związanych z radością o żywej obecności Zmartwychwstałego. Poszli krok dalej. Emocje, radość przemieniali w czyn, w realną pomoc najuboższym. Każde przejście od egoizmu do miłości, od niewoli zła do wolności jest nowym narodzeniem człowieka i w człowieku.

Środa, 6 kwietnia
Dz 5,17-26; J 3,16-21

"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał"



Bóg nie "tylko" stworzył świat, ale go umiłował. Miłość świata nie musi być czymś złym, niestosownym. Świat to nie tylko przestrzeń w znaczeniu fizycznym, ale świat to i przestrzeń w wymiarze ludzkiego ducha. Każdy człowiek ma swój świat, i zarazem stanowi mikroświat. Bóg umiłował świat. to znaczy, że stał się człowiekiem, którego światem stał się każdy człowiek. Miłowanie świata jest zadaniem i wyzwaniem, nie jest ucieczką od Boga, ale przekształcaniem tego świata i siebie w nim tak, by - jak mawiał Teilhard de Chardin - stał się "środowiskiem Bożym".

Czwartek, 7 kwietnia, św. Jana de la Salle
Dz 5,27-33; J 3,31-36

"Kto wierzy w Syna ma życie wieczne"



Myślenie o życiu wiecznym to nie kwestia czasu przyszłego. To zadanie na dziś. I to nie tylko o myślenie chodzi, ale o życie wieczne dziś, tu i teraz, na tej ziemi, w konkrecie życiowego powołania. Kto wierzy dojrzale, mądrze - ma już w sobie życie wieczne. Ma - tzn. pozwala wypełnić się pełnią Miłości, a Miłość to wartość, która jest nieśmiertelna. Tę Miłość stworzył sam Bóg i obdarzył nią człowieka. Dojrzała Miłość usuwa lęk i niepokój. Człowiek, który ma odwagę kochać, już teraz żyje wiecznie, bo jak mawiał jeden z wybitnych artystów - "Miłość zwycięża wszystko".

Piątek, 8 kwietnia
Dz 5,34-42; J 6,1-15

"Szedł za Nim wielki tłum, bo widziano znaki, jakie czynił na tych, którzy chorowali"



Można zaryzykować stwierdzenie, że nie ma ludzi zdrowych. Ludzkość może w tym kontekście być tym "wielkim tłumem" ludzi chorych, którzy jednak nie zawsze chcą iść za Jezusem. Choroba dotyka nie tylko ciało, ale i ducha. I to bardzo potrafi boleć. W języku wiary - grzech jest chorobą duszy, jest smutkiem człowieczym. Stworzeni jesteśmy przecież do radości i szczęścia, a nie do choroby. Zawsze jest nadzieja na zdrowie, ale Jezusowi - Lekarzowi trzeba też "pomóc" - to znaczy przyjść do Niego i wyznać swą chorobę. To pierwszy krok do naszego małego zmartwychwstania.

Sobota, 9 kwietnia
Dz 6,1-7; J 6,16-21

"To Ja jestem, nie bójcie się"



Bardzo łatwo - w codziennym szumie złych nowin - uwierzyć, że ten świat jest zły, że dobro gdzieś uciekło w nieznane, bez nadziei na powrót. Tymczasem każdego dnia miliony ludzi stać na uśmiech, życzliwy gest, konkretną pomoc, szukanie pojednania. Stać na to, bo usłyszeli nie tylko uchem, ale przede wszystkim sercem słowa - "Nie bójcie się". Lęk nie jest nigdy dobrym doradcą, paraliżuje. Zaufanie wobec Zmartwychwstałego wyzwolić może z sieci lęku. Wtedy człowiek może stać się przekazicielem i współtwórcą dobrych nowin każdego dnia.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki