Logo Przewdonik Katolicki

Nierozerwalne więzi

Błażej Tobolski
Fot.

"Ślubuję ci miłość, wierność i że cię nie opuszczę aż do śmierci" - to słowa przysięgi małżeńskiej, zawiązującej wspólnotę dwojga ludzi. Czy potem, w życiu, może być inaczej? W dzisiejszych czasach orzekanie przez Kościół nieważności małżeństwa może być odbierane jako uzyskanie rozwodu za jego przyzwoleniem. Państwo bowiem, traktując małżeństwo jako umowę,...

"Ślubuję ci miłość, wierność i że cię nie opuszczę aż do śmierci" - to słowa przysięgi małżeńskiej, zawiązującej wspólnotę dwojga ludzi. Czy potem, w życiu, może być inaczej?



W dzisiejszych czasach orzekanie przez Kościół nieważności małżeństwa może być odbierane jako uzyskanie rozwodu za jego przyzwoleniem. Państwo bowiem, traktując małżeństwo jako umowę, którą można rozwiązać, uznaje również instytucję rozwodu. Podstawą jego orzeczenia może być rozkład pożycia małżeńskiego.
Choć także w Kościele pojawiły się głosy proponujące, aby uznać za nieważne związki całkowicie nieudane - na co zwrócił uwagę Papież w swoim przemówieniu do Roty Rzymskiej - jest to sprzeczne z podstawowymi zasadami jego nauki.

Sakrament


Kościół naucza, że małżeństwo zostało przez Chrystusa podniesione do godności sakramentu. Uznaje więc jedność i nierozerwalność tej wspólnoty, której celem jest dobro małżonków oraz zrodzenie i wychowanie potomstwa. Umowy małżeńskiej, będącej sakramentem, nie można więc rozwiązać. Nie istnieje też coś takiego jak "rozwód kościelny" - jest to stwierdzenie błędne, choć nierzadko spotykane w obiegowej opinii. Związek może być jedynie nieważnie zawarty. W tym przypadku od samego początku nie można tu mówić o małżeństwie. Taką nieważność można jednak stwierdzić tylko na drodze sądowej.

Proces


Aby rozpoczął się proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa, przynajmniej jedna ze stron musi złożyć skargę do właściwego trybunału. Najlepiej jeżeli jest to trybunał miejsca, w którym małżeństwo zostało zawarte albo też, w którym strona pozwana ma stałe lub tymczasowe zamieszkanie. Sprawy tego typu nie są bowiem rozstrzygane przez Stolicę Apostolską, lecz przez sądy diecezjalne.
Sam proces ma zupełnie inny charakter niż sprawy w sądzie cywilnym. Do jego przeprowadzenia nie potrzebna jest druga strona sporu, a większość oświadczeń, opinii czy zeznań składana jest na piśmie. Natomiast podstawą zawiązania sporu jest przekonanie o tym, iż w chwili zawierania małżeństwa zaistniały poważne okoliczności powodujące jego nieważność.

Przyczyny nieważności


Istnieją trzy główne rodzaje tego typu okoliczności. Najczęściej są to braki dotyczące zgody małżeńskiej, do których można zaliczyć m.in.: niezdolność do podjęcia obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej, podstęp użyty przy zawieraniu małżeństwa, przymus lub wykluczanie któregoś z istotnych elementów małżeństwa (jedności, nierozerwalności, zrodzenia potomstwa).
Podstawą do stwierdzenia nieważności mogą być również przeszkody zrywające, jak choćby: zbyt młody wiek, niezdolność płciowa (ale nie niepłodność!) do odbycia stosunku małżeńskiego, posiadanie święceń, zawarcie wcześniej innego małżeństwa albo też zbyt bliski stopień pokrewieństwa. Od niektórych z tych przeszkód można uzyskać dyspensę, co umożliwia ważne zawarcie małżeństwa.
Najrzadziej spotykane są braki związane z formą kanoniczną jego zawarcia, dotyczące przede wszystkim kapłana asystującego przy samej ceremonii.

Pomocna dłoń


Dla osób, które chciałyby zawrzeć małżeństwo, ale nie mogą tego uczynić, żyjąc w drugim związku i wychowując w nim dzieci, tworzone są duszpasterstwa związków niesakramentalnych. Dzięki temu, mimo że pozostają one w grzechu i nie mogą przystępować do sakramentów, uczestniczą w życiu Kościoła oraz pogłębiają swój duchowy rozwój.

Rozmowa z ks. dr. Ryszardem Rybakiem, oficjałem Metropolitalnego Sądu Duchownego w Poznaniu

Z przedstawionej 8 lutego br. w Watykanie instrukcji nt. godności małżeństwa wynika, że w ostatnich dziesięcioleciach bardzo wzrosła w Kościele liczba procesów o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Czy taki wzrost odnotowuje się również w sądzie, którym Ksiądz kieruje?
- Tak, odnotowujemy dość istotny wzrost tego typu spraw. W ostatnim dziesięcioleciu liczba procesów zwiększyła się o około 70 proc., zarówno w trybunale pierwszej, jak i drugiej instancji.

Czym się kierują osoby składające skargę o stwierdzenie nieważności małżeństwa i jakie są najczęstsze podstawy prawne rozpoczynania takich procesów?
- Jeżeli ktoś składa taką skargę, uznaje, że jego małżeństwo zostało zawarte nieważnie i pragnie uzyskać stwierdzenie prawne tej nieważności. Przede wszystkim po to, aby rozwiązać problemy swojego sumienia oraz w dużej mierze dlatego, aby mieć możliwość zawarcia następnego związku sakramentalnego i przystępowania do sakramentów św. (sakramentu pokuty, Komunii Świętej).
Najczęstszą podstawą prawną są braki dotyczące zgody małżeńskiej, czyli pozytywnego aktu woli przy zawieraniu małżeństwa. Proces zaczyna się, jeżeli co najmniej jedna ze stron jest przekonana, że małżeństwo zostało nieważnie zawarte, a sąd widzi podstawy prawne do takiego twierdzenia. Jednak przed rozpoczęciem procesu podejmowana jest jeszcze próba pojednania małżonków.

Jan Paweł II w przemówieniu do Roty Rzymskiej z dnia 29 stycznia br. skrytykował m.in. "fałszywy pośpiech" w prowadzeniu niektórych spraw sądowych, co szkodzi prawdzie. Jak długo zazwyczaj trwają procesy o stwierdzenie nieważności małżeństwa w poznańskim sądzie?
- Procesy kościelne są długotrwałe. Kodeks prawa kanonicznego określa czas na wszystkie procedury sądowe: przyjęcie skargi, przesłuchanie stron i świadków, zbieranie dowodów, publikację akt czy też wydanie wyroku. Jednak w praktyce proces najczęściej wydłuża się ze względu na: niezgłaszanie się strony pozwanej, wzywanych świadków bądź też przeciągające się ich przesłuchiwanie, błędnie podawane adresy zarówno strony pozwanej, jak i świadków. Pewnie mogą zdarzyć się sprawy prowadzone w zbyt dużym pośpiechu, ale w mojej praktyce z takimi przypadkami się nie zetknąłem. Częściej jest właśnie odwrotnie. W tym miejscu należy dodać, że w każdym procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa orzeka trzech sędziów, a od wyroku I instancji zawsze przysługuje prawo odwołania się do sądu apelacyjnego. Trudno więc mówić tutaj o pośpiechu.

Znajomość szczegółowych przepisów prawa nie jest powszechna. Gdzie wierni mogą szukać informacji i pomocy przed rozpoczęciem i w trakcie trwania ewentualnego procesu?
- Najważniejsze jest wewnętrzne przekonanie, że małżeństwo zostało nieważnie zawarte. Zgłaszający skargę o stwierdzenie takiej nieważności nie musi znać prawa. Pierwszymi osobami, od których powinien uzyskać pomoc i wskazówki, są kapłani pracujący w parafii. Także sąd oferuje wszelką pomoc oraz poradę prawną. Nasi pracownicy wytłumaczą, na czym polega proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa oraz jak napisać samą skargę. Poinformują, jakie elementy powinna ona zawierać oraz jakie inne dokumenty będą jeszcze potrzebne. To samo dotyczy także udzielania informacji czy pomocy już w czasie trwania procesu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki