Logo Przewdonik Katolicki

Z podziwem i czułością

Tomasz Sawic
Fot.

Pojutrze, 8 marca, przypada Dzień Kobiet. Choć od lat nie ma go w oficjalnym kalendarzu polskich uroczystości, jest obchodzony prywatnie i wspominany - przez jednych z nostalgią, przez innych z niechęcią. Święto dedykowane kobietom obchodzono już w starożytnym Rzymie: w pierwszym tygodniu marca obchodzono matronalia, związane z macierzyństwem i płodnością. Geneza Dnia Kobiet przedstawia...

Pojutrze, 8 marca, przypada Dzień Kobiet. Choć od lat nie ma go w oficjalnym kalendarzu polskich uroczystości, jest obchodzony prywatnie i wspominany - przez jednych z nostalgią, przez innych z niechęcią.



Święto dedykowane kobietom obchodzono już w starożytnym Rzymie: w pierwszym tygodniu marca obchodzono matronalia, związane z macierzyństwem i płodnością.
Geneza Dnia Kobiet przedstawia się następująco: w 1857 r. zastrajkowały pracownice nowojorskiej przędzalni bawełny. Domagały się krótszego dnia pracy i zrównania wysokości ich zarobków z zarobkami mężczyzn. Po raz pierwszy Dzień Kobiet obchodzono w USA 20 lutego 1909 r. Odbyły się wtedy potężne demonstracje na rzecz praw kobiet. Propozycję ustanowienia Dnia Kobiet jako święta międzynarodowego przedstawiły w 1910 r. na II Międzynarodowym Kongresie Kobiet - Socjalistek w Kopenhadze delegatki amerykańskie. Wniosek został przyjęty jednogłośnie. W latach 1911-17, z inicjatywy socjalistek niemieckich, Dzień Kobiet obchodzono 19 marca, nawiązując do wydarzeń z 1848 r., kiedy to król Prus nie dotrzymał obietnicy przyznania praw wyborczych kobietom.
Historia Dnia Kobiet ma tragiczny epizod: w Piotrogrodzie (obecnie Sankt Petersburg) w 1917 r. została brutalnie stłumiona demonstracja pracownic przemysłu tekstylnego. Stało się to iskrą zapalną: niebawem rozpoczął się masowy zryw społeczny, nazwany później rewolucją lutową. Krwawo stłumiona demonstracja i rozruchy rozpoczęły się - według obowiązującego w Rosji kalendarza juliańskiego - 23 lutego. W kalendarzu gregoriańskim jest to 8 marca. Od 1918 r. dzień ten jest obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Kobiet.
Po II wojnie światowej święto zaczęto obchodzić w Polsce. Pracownice otrzymywały życzenia od sekretarza Podstawowej Organizacji Partyjnej i przedstawiciela Rady Zakładowej, dodatkiem był z reguły goździk. Jednak były i naturalne, serdeczne życzenia, i uśmiech. Nie zabrakło poczęstunku - ot, jak to w Polsce!... W 1993 r. święto zostało urzędowo zniesione. Okazało się, że Dzień Kobiet nie był aż tak mocno zakorzeniony w tradycji, jest bowiem coraz mniej hucznie obchodzony.
Warto przypomnieć katolickie rozumienie przesłania, jakie niesie Dzień Kobiet. Należy tu pamiętać, że godność kobiety i jej powołanie są odwiecznym tematem refleksji ludzkiej i chrześcijańskiej. Aby się o tym przekonać, należy poznać treść nauczania papieskiego. O godności kobiety i o jej powołaniu w życiu rodzinnym oraz społecznym traktuje list apostolski Jana Pawła II "Mulieris dignitatem". Wiele o tajemnicy kobiety i walce o jej godność mówi "List do kobiet" Jana Pawła II, napisany z okazji konferencji w Pekinie we wrześniu 1995 r. Ojciec Jan Góra OP skomentował ten list, że było to coś takiego, jakby Papież Polak po polsku pocałował wszystkie kobiety w rękę. Ojciec Jan zapamiętał też słowa Ojca Świętego, sformułowane po francusku, że na kobiety trzeba patrzeć avec admiration et tendresse - zawsze z podziwem i czułością... (zob. J. Góra, "O czterech wyjątkowych kobietach", "W drodze", 12/2000).
I jeszcze słowa Ojca Świętego wypowiedziane do wiernych zgromadzonych na Anioł Pański 8 marca 1998 r.: "W wielu krajach świata obchodzi się dziś Dzień Kobiet. Jest to ważna sposobność do refleksji nad rolą kobiety w społeczeństwie, a przede wszystkim w planie Bożym. Uznanie tej roli napotykało w przeszłości liczne przeszkody. Nawet dzisiaj nie można powiedzieć, że wszelkie trudności zostały przezwyciężone. (…) Ciąży na nas niestety dziedzictwo przeszłości, kiedy to bardzo poważne przeszkody stawały na drodze życiowej kobiet: nie uznawano ich godności, lekceważono ich prawa, a nierzadko spychano na margines życia społecznego. Te uwarunkowania nie pozwalały im być do końca sobą i zubożyły całą ludzkość, pozbawiając ją cennych duchowych bogactw (…). Pragnę wystąpić w obronie kobiet, którym dziś jeszcze systemy polityczne panujące w ich krajach odmawiają podstawowych praw: kobiet, które są ofiarą segregacji, którym nie wolno studiować, pracować zawodowo, a nawet wypowiadać publicznie swoich poglądów".

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki