Szósty zmysł

Czy miałeś kiedyś sen, który się potem sprawdził? Czy wierzysz, że niektóre osoby mają dar przeczuwania przyszłości? Czy korzystałeś kiedyś z kart tarota, by podjąć trudną decyzję? A może zdarzył ci się nieprawdopodobny zbieg okoliczności, którego nie potrafisz wytłumaczyć?



Z niemal pięciuset przepowiedni opublikowanych w czasie dziesięciu lat w "wiodących czasopismach...
Czyta się kilka minut
Czy miałeś kiedyś sen, który się potem sprawdził? Czy wierzysz, że niektóre osoby mają dar przeczuwania przyszłości? Czy korzystałeś kiedyś z kart tarota, by podjąć trudną decyzję? A może zdarzył ci się nieprawdopodobny zbieg okoliczności, którego nie potrafisz wytłumaczyć?

Z niemal pięciuset przepowiedni opublikowanych w czasie dziesięciu lat w "wiodących czasopismach światowych" sprawdziły się tylko dwie. Jasnowidz, z którym księżna Diana spotkała się niedługo przed śmiercią, nie przewidział jej zgonu. Nawet słynny Nostradamus w chwili słabości wyznał, że jego przepowiedni "za nic nie da się zrozumieć, dopóki nie zinterpretuje się ich po zajściu zdarzenia i przez pryzmat tego wydarzenia". Raporty dotyczące komisariatów policji w USA, które korzystały z pomocy jasnowidzów, wykazały, że na przestrzeni lat więcej zaginionych, zmarłych i kryjówek z narkotykami odnalazły psy niż wszyscy jasnowidze razem wzięci.

Jak jest naprawdę?

Stare przysłowie hiszpańskie głosi: "Człowiek, który dużo mówi, czasem ma rację." W człowieku występuje naturalna potrzeba porządku i kontroli. Pisarz Scott Adams stwierdził kiedyś: "Gdy uświadomię sobie, że żyję tylko dzięki temu, że co dzień setkom ludzi udało się nie popełnić najbardziej podstawowego błędu (np. zagadania się z kimś przez komórkę podczas prowadzenia samochodu), włos mi się jeży na głowie." Rzeczywiście, od panicznego lęku dzieli nas poczucie, że w otaczającej nas rzeczywistości istnieje ład i porządek, a my sprawujemy nad swoim życiem kontrolę. I właśnie z tej potrzeby kontroli i uporządkowania bierze się podatność na wiarę, iż nic w życiu nie dzieje się przypadkiem.

W tym kontekście zjawisko proroczych snów jest najprostsze do wyjaśnienia. Sny ze swej natury są niejasne i trudne do zapamiętania. Czasem, kiedy zdarza się coś niespodziewanego: wypadek samochodowy, niezwykłe spotkanie czy zaskakujący prezent, modyfikujemy nasze wspomnienia snów tak, by pasowały do określonego zdarzenia. Gdy później opowiadamy, iż wydarzyło się dokładnie tak jak we śnie, sami siebie przekonujemy, iż rzeczywiście śniły się nam wszystkie szczegóły.

Po porady jasnowidzów czy kart tarota udają się zwykle osoby mające poczucie zbyt nikłej kontroli nad swoim życiem. Gdy rozmawiałam z ludźmi, którzy uwikłali się w tego typu praktyki, okazało się, że wszyscy sięgnęli po wróżby w momentach wzmożonej niepewności, tj.: ukończenie szkoły, utrata i bezskuteczne poszukiwanie pracy, rozstanie z kimś bliskim. Często po rozpoczęciu tego typu praktyk szybko wpada się w nałóg. Znajoma osoba radzi się wróżb za każdym razem, gdy podejmuje jakąkolwiek decyzję. Natura wróżb jest taka jak przepowiednie Nostradamusa - można je zrozumieć dopiero wtedy, gdy przepowiadane zjawisko już nastąpi. Z kolei bardziej konkretne wróżby, typu: "Odwróci się od ciebie twój przyjaciel" działają na zasadzie samospełniającego się proroctwa - nieświadomie sami prowokujemy taki bieg zdarzeń, by do tego doprowadzić. Sprawdza się tu przysłowie: "Człowiek, który dużo mówi, czasem ma rację". Zgodnie z zasadami statystycznego prawdopodobieństwa, jeśli stosuje się wróżbę do każdej decyzji w życiu, czasem te decyzje będą słuszne. A dalszy mechanizm uzależnienia jest taki, że pamięta się tylko właściwe decyzje podjęte pod wpływem wróżby, natomiast zapomina setki niewłaściwych. I w pewnym momencie życie bez "przewodnika" np. w postaci kart wydaje się niemożliwe.

Zamiast szóstego zmysłu

Słuchanie porad wróżb jest substytutem prawdziwego przyjaciela. Tak naprawdę w chwilach niepewności, utraty kontroli nad życiem czy straty potrzebujemy wsparcia udzielonego przez prawdziwą osobę. W takich chwilach potrzebna jest rozmowa z przyjacielem, z kimś, kto nas kocha. Wsparcie oznacza wysłuchanie.

Dla osób wierzących wsparciem jest obecność osobowego Boga. Jeżeli ktoś głęboko wierzy, nawet jeśli jest samotny i nie ma z kim o swojej sytuacji porozmawiać, może czerpać pociechę z modlitwy i żadne substytuty w postaci wróżb i działań okultystycznych nie będą mu potrzebne.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2004