Modlitwa eucharystyczna obecnie w całości odmawiana jest na głos, jednak w historii ta praktyka nie zawsze była stosowana. Przed Komunią Świętą kapłan pochyla się przed ołtarzem i wypowiada...
Modlitwa eucharystyczna obecnie w całości odmawiana jest na głos, jednak w historii ta praktyka nie zawsze była stosowana. Przed Komunią Świętą kapłan pochyla się przed ołtarzem i wypowiada szeptem jedną z dwóch formuł należących do rodzaju apologii: "Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, Ty z woli Ojca, za współdziałaniem Ducha Świętego, przez swoją śmierć dałeś życie światu, wybaw mnie przez najświętsze Ciało i Krew Twoją od wszystkich nieprawości moich i od wszelkiego zła; spraw także, abym zawsze zachowywał Twoje przykazania i nie dozwól mi nigdy odłączyć się od Ciebie".
Modlitwa ta zaczyna się od wyznania, kim jest Ten, Którego przyjmuję w Komunii - jest Chrystusem, czyli Mesjaszem, namaszczonym posłańcem Boga oraz Jego prawdziwym Synem. Przywołuje również tradycję modlitwy Jezusowej, która jest droga chrześcijańskiemu Wschodowi, gdzie nieustannie powtarzaną podstawową formułą modlitewną jest: "Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem". Dalej wspomina zbawienie, które jest dziełem i współdziałaniem całej Trójcy: z woli Boga, za współdziałaniem Ducha, przez śmierć Jednorodzonego. I prośba: Wybaw mnie. Sam się nie wydobędę. Ty mnie wybaw. Niech ta Komunia będzie moim uwolnieniem.
Druga formuła, krótsza, akcentuje inne treści: "Panie Jezu Chryste, niech przyjęcie Ciała i Krwi Twojej nie ściągnie na mnie wyroku potępienia, lecz dzięki Twemu miłosierdziu niech mnie chroni oraz skutecznie leczy moją duszę i ciało". Jeśli niegodnie będę przyjmował Dar, stanie się On moim przekleństwem. Dalej następuje wyznanie, iż Eucharystia jest lekarstwem; bynajmniej, nie jest nagrodą za dobre sprawowanie, ponieważ nie można sobie na nią zasłużyć.
Jest lekarstwem nie tylko dla duszy, ale także dla ciała - to parafraza słów Norwida. Nie wiem, czy poeta znał tę formułę modlitewną (była odmawiana przez kapłana także w jego czasach), ale doskonale ujął jej treść i znaczenie w jednym z listów: "Sakrament jest lekarstwem nie tylko dla duszy, ale i dla ciała - dla duszy samej wystarczyłoby słowo - ale dlatego właśnie w Sakramencie jest nie tylko słowo, ale i chleb, ażeby aż do najniższej potrzeby człowieka, to jest aż do jedzenia, wszystko było poddanym prawdzie Bożej. Tak na przykład przyjaciel światowy może nam być miły tylko w pięknych jakich potrzebach, a zwłaszcza gdzie miłym i łatwym słowem służyć nam można - ale przyjaciel prawdziwy z radością zniża się aż do najprostszych i prawie najgrubszych potrzeb naszych. Dlatego to w sakramencie nie tylko jest słowo, ale i chleb, to jest materia, to jest ciało - albowiem inaczej nie byłby to prawdziwy przyjaciel, i nie byłby to najwyższy, żeby nie mógł się takim najniższym stać" (do Konstancji Górskiej, 27 czerwca 1858 r.).
Kapłan przed przyjęciem Komunii Ciała wypowiada słowa: "Ciało Chrystusa niech mnie strzeże na życie wieczne". Natomiast przed przyjęciem Komunii Krwi mówi: "Krew Chrystusa niech mnie strzeże na życie wieczne". "Niech mnie strzeże" - słowa tej modlitwy są zakorzenione w Piśmie Świętym. Podstawowe błogosławieństwo Starego Testamentu brzmi bowiem: "Niech Pan ciebie błogosławi i strzeże" (Lb 6, 24). Obietnica, jaką Bóg daje narodowi przez Mojżesza i Jozuego, to: "Pan, Bóg wasz, strzeże waszego pokoju" (Joz 1, 13). Człowiek w Biblii prosi Boga przede wszystkim, aby patrzył na niego, aby go strzegł jak źrenicy oka. Psalmy są pełne wołania i wiary, że "On nie pozwoli zachwiać się twej nodze ani się zdrzemnie Ten, który cię strzeże". (Ps 121, 3). Nowy Testament głosi, że to Chrystus jest Stróżem wiernego: "Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy, lecz Narodzony z Boga strzeże go, a Zły go nie dotyka" (1 J 5,18). Święty Piotr dobitnie woła: "Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych" (1 P 2, 25).
Zwracam się do Chrystusa: zachowaj mnie, broń mnie, sam nie dam rady. Jeszcze raz w obliczu Eucharystii wyznaję swoją niemoc. Boża straż jest "na życie wieczne", a życie doczesne jest zaledwie mgnieniem oka wobec tego, do czego jesteśmy powołani. Kiedy stajemy wobec Eucharystii, już teraz obcujemy z wiecznością.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













