Wyzyskani

Powracam z pewnym uporem do tematu wojny irackiej, której byłem jednoznacznym przeciwnikiem. Mógłbym się jednak na nią zgodzić, gdyby argumenty, które za nią stały, były wiarygodne i racjonalne. Tak jednak nie jest.

Coraz więcej ludzi jest o tym przekonanych. Amerykański prezydent traci na poparciu i prawdopodobnie pójdzie w ślady ojca - wygrawszy bitwy w Iraku, przegra wojnę o prezydenturę....
Czyta się kilka minut

Powracam z pewnym uporem do tematu wojny irackiej, której byłem jednoznacznym przeciwnikiem. Mógłbym się jednak na nią zgodzić, gdyby argumenty, które za nią stały, były wiarygodne i racjonalne. Tak jednak nie jest.

Coraz więcej ludzi jest o tym przekonanych. Amerykański prezydent traci na poparciu i prawdopodobnie pójdzie w ślady ojca - wygrawszy bitwy w Iraku, przegra wojnę o prezydenturę. Brytyjski premier słyszy wokół siebie narastające głosy, że powinien odejść.

Oczywiście, nie mam zamiaru sugerować, że poparcie polskiego rządu dla koalicji antyirackiej jest powodem, dla którego nasz rząd miałby podać się do dymisji. Nie, powodów do ustąpienia p. Millera jest chyba tyle, ile dni władzy sprawuje ten rząd.

Wspominam jednak o tym dlatego, że wraz z kryzysem tzw. poparcia moralnego dla tej wojny kruszy się nadzieja na zyski dla Polski. Konsorcjum zbrojeniowe popierane przez rząd przegrało przetarg. Na pocieszenie jakieś ochłapy zyskała firma, która poparcia rządowego nie miała (ale ponoć szef firmy miał dobre stosunki z premierem...). Polską strefę w Iraku przejmą wojska NATO.

Na szczęście niewiele polskiej krwi w Iraku przelano, ale tak czy inaczej - przyjaźń "kochanej Polski" nie oznacza zwolnienia Polaków ze starania się o wizy do USA. Coś jakby nasza karta przetargowa w rozgrywkach z Europą okazała się pomyłką.

Na tym tle Europa znów zaczyna swoje przygrywki i rozgrywki. Tzw. eurosceptycy podnoszą głowy i otwierają usta, wołając: a nie mówiliśmy... Istotnie, stajemy na progu Europy, "wspólnego domu", ale stojąc na wycieraczce, zaczynamy rozumieć, że będziemy tam obywatelami drugiej kategorii. Obiecane miejsca pracy się oddalają. Kolejne kraje wprowadzają karencje na pracowników z Polski.

Nic więc właściwie dziwnego, że rośnie zainteresowanie godziwą pracą i jeszcze lepszą pracą w Parlamencie Europejskim. Komentatorzy się dziwią niektórymi kandydaturami do Parlamentu. Chyba dziwi to zdziwienie...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2004