Zadziwiony tym światem był zawsze i do końca. Dziwiła go niesprawiedliwość i nienawiść człowieka do człowieka, ludzka pycha i zawiść. Czytając wywiady z nim czy...
Zadziwiony tym światem był zawsze i do końca. Dziwiła go niesprawiedliwość i nienawiść człowieka do człowieka, ludzka pycha i zawiść. Czytając wywiady z nim czy felietony, które od lat pisał dla muzycznej gazety "Teraz Rock", można by odnieść wrażenie, że bywał rozgoryczony światem. Nie mógł pogodzić się z tym, co dzieje się we współczesnej kulturze - szczególnie muzycznej. A przecież świat był dla niego też, a może przede wszystkim, piękny. Był bardzo wrażliwy na piękno stworzenia, nie mógł pojąć, dlaczego człowiek tak sobie lekceważy piękno Ziemi. Planował napisać piosenkę "Piękny jest ten świat", która miała wejść do albumu "Świat nieodkryty", czy zdążył? Wkrótce się o tym dowiemy. "Tylko jedno nam pozostaje: odkryć prawdziwe piękno świata" - powiedział w jednym z ostatnich wywiadów.
Z ziem białoruskich
Urodził się 16 lutego 1939 roku w Wasiliszkach Starych koło Nowogródka jako Czesław Wydrzycki. Z muzyką miał do czynienia od urodzenia: ojciec był stroicielem instrumentów muzycznych, których zresztą w domu było kilka. Z całą rodziną, jako kilkuletni chłopiec, śpiewał w miejscowym chórze kościelnym, a jako młodzieniec uczył się w Liceum Muzycznym w Grodnie, w klasie fortepianu. Do Polski przyjechał jako dziewiętnastolatek na fali repatriacji. Rozpoczął naukę w klasie fagotu w średniej Szkole Muzycznej w Gdańsku. Niestety, nie mógł ukończyć szkoły z powodu śmierci ojca, musiał po prostu zarabiać, przy okazji śpiewając. Zafascynowany rytmami południowoamerykańskimi występuje na I Festiwalu Młodych Talentów (pierwsza tak duża impreza muzyczna w powojennej Polsce), śpiewając sambę. Już wtedy wzbudził duże kontrowersje wśród publiczności. Wkrótce miał zupełnie zmienić repertuar i... nazwisko. Zwrócił bowiem uwagę na niego Franciszek Walicki, ówczesny kierownik artystyczny zespołu Niebiesko-Czarni, a wykonana wspólnie pierwsza kompozycja Wydrzyckiego - "Wiem, że nie wrócisz" stała się wielkim przebojem paryskiej "Olimpii" w 1963 roku. Poznano go tam już pod nowym nazwiskiem - Niemen, który wymyśliła żona Walickiego. W 1964 roku występował w Sali Kongresowej przed Marleną Dietrich, której spodobał się jego utwór "Czy mnie jeszcze pamiętasz". Nagrała go potem z własnym tekstem i włączyła do swojego repertuaru.
Narodziny gwiazdy
Od tego czasu rozpoczęło się pasmo sukcesów Niemena. Od 1967 roku nieprzerwanie przez 17 lat wybierany był w ankietach pism "Jazz" i "Non Stop" najpopularniejszym i najlepszym wokalistą w kraju. Mimo że wciąż występował z Niebiesko-Czarnymi, pragnął pójść własną niezależną i oryginalniejszą drogą. Niewątpliwie przełomowym momentem było wykonanie na V KFPP w Opolu w 1967 roku piosenki "Dziwny jest ten świat", za które dostał nagrodę specjalną Prezesa PRiTV. Wkrótce otrzyma też nagrodę "Midem" w Cannes i nagrodę-statuetkę amerykańskiego tygodnika muzycznego "Billboard" dla najpopularniejszego piosenkarza polskiego. Występował obok słynnej brytyjskiej grupy The Shadows, nagrywał we Włoszech, Niemczech i USA (z Michałem Urbaniakiem). W 1970 roku wydał płytę "Niemen Enigmatic", na której znalazły się kompozycje do wierszy Norwida, Asnyka, Przerwy-Tetmajera. W 1977 roku wycofał się z życia koncertowego, występując tylko sporadycznie. Przypomniał o sobie prawie 10 lat później, biorąc udział w historycznym koncercie "Old Rock Meeting" i podczas świętowania ćwierćwiecza powstania Niebiesko-Czarnych. Wydał jeszcze dwie płyty, ostatnią - "Spod chmury kapelusza" w 2001 roku. W 1999 r. otrzymał tytuł "polskiego artysty wszechczasów" w plebiscycie "Polityki". Został też odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.
Prawdziwy artysta
Nie wszyscy się zachwycali jego twórczością. Dla wielu statecznych obywateli komunistycznego szarego PRL-u był po prostu dziwadłem, kolorowym krzykaczem obwieszonym błyskotkami. Bywali dziennikarze muzyczni, którzy zamiast o twórczości i sztuce, rozwodzili się nad jego strojami i fryzurami. Dla większości dorosłych słuchaczy Niemen urósł do symbolu "wynaturzenia" krajowej muzyki młodzieżowej. Nie dostrzegano jego talentu, oryginalnych warunków głosowych i wyrazistego stylu kompozytorskiego. Młodzież natomiast go uwielbiała. Do końca pozostał nonkonformistą, nie bał się mówić tego, co myśli wprost i bez strachu o to, że podpadnie komuś, do kogo warto się uśmiechać. Miał za nic wszelkie układy, mass media i show-biznes. Walczył z niezwykłą konsekwencją z piractwem. Był prawdziwym artystą: komponował, pisał i malował. Kochał Dobro i Piękno.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













