Zapomnieć o zapominaniu

Na chorobę Alzheimera cierpi 11 milionów ludzi na świecie. Jak przewidują lekarze, za 20 lat liczba ta prawdopodobnie się podwoi. Ryzyko zachorowania pojawia się zazwyczaj po ukończeniu 65. roku życia i wzrasta w miarę starzenia się. W Polsce na Alzheimera cierpi obecnie ponad 200 tysięcy osób. Według prognoz, za 20 lat wraz ze starzeniem się społeczeństwa liczba ta dojdzie do pół...
Czyta się kilka minut
Na chorobę Alzheimera cierpi 11 milionów ludzi na świecie. Jak przewidują lekarze, za 20 lat liczba ta prawdopodobnie się podwoi. Ryzyko zachorowania pojawia się zazwyczaj po ukończeniu 65. roku życia i wzrasta w miarę starzenia się. W Polsce na Alzheimera cierpi obecnie ponad 200 tysięcy osób. Według prognoz, za 20 lat wraz ze starzeniem się społeczeństwa liczba ta dojdzie do pół miliona. Choć nie ma w pełni skutecznego lekarstwa na tę chorobę, uczeni twierdzą, że zapobiega jej m.in. odpowiednia dieta, przyjmowanie witamin i aktywność fizyczna. Ostatnio brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu w Newcastle odkryli, że ryzyko wystąpienia choroby zmniejsza także picie herbaty.

Dr Ed Otello, szef teamu badaczy z Medicinal Plant Research Centre na Uniwersytecie w Newcastle, odkrył, że regularne picie herbaty poprawia pamięć. Herbata, czy to czarna, czy zielona, nie tylko polepsza zapamiętywanie, ale również hamuje działalność enzymów sprzyjających rozwojowi choroby Alzheimera. Jak stwierdzono, kawa nie ma podobnych właściwości. Wyniki jego badań opublikował akademicki dziennik "Phytotherapy Research". Zdaniem brytyjskich naukowców, mimo że nie ma w pełni skutecznego leku na Alzheimera, picie herbaty może być jednym z czynników mogących zapobiegać chorobie i spowolnić jej rozwój.

Podczas choroby Alzheimera dochodzi do zniszczenia komórek mózgu wskutek odkładania się w nim nieprawidłowego białka (beta-amyloidu). Objawy choroby rozwijają się powoli. Najpierw pojawiają się łagodne zaburzenia pamięci. Chory zapomina nazwiska znajomych osób, ma kłopoty z przypomnieniem sobie niedawnych zdarzeń, podczas rozmowy powtarza te same pytania. Zaczyna mieć kłopoty z wywiązywaniem się ze swoich obowiązków, np. zapomina o zapłaceniu rachunków, "gubi się" w zarządzaniu finansami. Z czasem chorzy tracą zdolność logicznego rozumowania. Nie pamiętają, jak zasznurować buty czy umyć zęby. W czasie ubierania zaczynają potrzebować pomocy opiekunów, zapominają imiona swych najbliższych. W miarę postępowania choroby potrzebują pomocy przy jedzeniu i myciu, przestają chodzić, całkowicie tracą kontakt z otoczeniem, stając się uzależnionym od opieki innych osób. Chorzy żyją średnio osiem lat po pojawieniu się początkowych objawów, jednak czas trwania omawianego schorzenia może się wahać od lat trzech do dwudziestu.

Spacer na receptę

Naukowcy z University of Virginia School of Medicine w Charlottesville dowiedli, że starsi mężczyźni, którzy dużo spacerują, są dwa razy mniej narażeni na demencję niż ci, którzy mają mało ruchu. Nie jest jasne, skąd taka zależność. Naukowcy przypuszczają, że być może bardziej ruchliwi mężczyźni są bardziej odporni na niesprecyzowane jak dotąd czynniki ryzyka. Opublikowane na początku tego roku wyniki badań amerykańskich naukowców z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore wykazały, że ryzyko rozwoju Alzheimera zmniejsza przyjmowanie przez starsze osoby preparatów zawierających witaminy E i C. Zdaniem autorów, zaobserwowany efekt jest związany z silnym przeciwutleniającym działaniem obu witamin - mają one zdolność neutralizacji wolnych rodników tlenowych, które są ubocznymi produktami przemiany materii i silnie uszkadzają komórki i tkanki. Wcześniejsze badania wykazały, że chorobie zapobiega również dieta śródziemnomorska bogata w ryby, warzywa i owoce.

Wygrać z czasem

Dokładnych przyczyn choroby Alzheimera nie udało się dotąd poznać. Wiadomo jednak, że głównymi czynnikami ryzyka są: wiek, skłonności dziedziczne, urazy głowy, palenie papierosów, wysokie ciśnienie tętnicze i wysokie stężenie cholesterolu we krwi. Chociaż nie ma leku likwidującego chorobę Alzheimera, lekarze mogą pomóc w opanowaniu jej objawów. Wczesne podjęcie leczenia zmniejsza lub stabilizuje objawy choroby, która postępuje wolniej. Niestety, choroba traktowana jest często jak coś wstydliwego i pacjenci odwlekają wizytę u specjalisty. Trudności w leczeniu choroby zwiększa także zbyt późne rozpoznawanie objawów Alzheimera przez lekarzy, którzy często uznają je za zwykłe efekty procesu starzenia się pacjentów. Specjaliści oceniają, że w pięciu największych krajach Europy (Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii) jest ponad 6 mln osób chorych na Alzheimera. U połowy z nich choroba pozostaje nierozpoznana.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2004