Dlaczego wybrała Pani tak trudną dziedzinę sportu?
- Myślę, że to nie ja wybrałam maraton, ale on wybrał mnie. W szkole podstawowej...
Dlaczego wybrała Pani tak trudną dziedzinę sportu?
- Myślę, że to nie ja wybrałam maraton, ale on wybrał mnie. W szkole podstawowej biegałam na dystansie ośmiuset metrów, nie byłam jednak zbyt szybka, tak więc było jasne, że na tych dystansach nie odniosę sukcesu. Natomiast moja technika, krok i wytrzymałość wyraźnie kierowały mnie ku maratonowi. W 1991 roku zaczęłam brać w nim udział.
Czy na ten wybór miał wpływ Pani trener i późniejszy mąż?
- Faktycznie, męża poznałam bardzo wcześnie, bo już pod koniec szkoły podstawowej, kiedy to zostałam przekazana pod jego opiekę trenerską. Właśnie w tym czasie kończył swoją karierę zawodniczą, a rozpoczynał trenerską. Wkrótce miałam już dość biegania i koniecznie chciałam zająć się tańcem oraz pływaniem na żaglówkach. W tym momencie mój późniejszy mąż usilnie mnie namawiał, abym pozostała przy biegach. Czynił to na tyle skutecznie, że zostałam wierna bieganiu aż do dziś!
W ilu biegach bierze Pani udział w ciągu jednego roku?
- Najwyżej w trzech. Do każdego startu przygotowuję się bardzo solidnie, ponieważ zawsze staram się brać udział w maratonach mających wysoki poziom, uznanych i znanych w świecie. Taki wyczyn bardzo wyczerpuje.
Jak długo przygotowuje się Pani do maratonu?
- Przeważnie są to dwa miesiące bardzo solidnych i intensywnych przygotowań. Biegam około dwustu kilometrów w tygodniu, trening odbywam dwa razy dziennie. Pierwszy wcześnie rano, przed odprowadzeniem starszej córki do szkoły, drugi po południu, wówczas najczęściej moimi dziećmi opiekuje się moja mama. Gdy trenuję na obozach, z córkami zostaje mąż.
Gdzie przygotowywała się Pani do Olimpiady w Atenach?
- Dość trudne były to przygotowania. Zawsze z mężem staraliśmy się, aby na pierwszym miejscu były dzieci, a dopiero po nich treningi i maratony. Śmieję się, że najlepsze wyniki osiągałam, biegając z dziećmi pod pachą. Fakt, że córki były zawsze ze mną, dawał komfort psychiczny, dzięki czemu mogłam się skupiać tylko na trenowaniu.
Tymczasem Polski Związek Lekkiej Atletyki zaoferował mi bardzo skromną propozycję wyjazdów przygotowujących do trudnych, greckich warunków klimatycznych, a także nie zgodził się na udział dzieci w obozach treningowych. Nie otrzymaliśmy również w odpowiednim czasie propozycji wyjazdów w wysokie góry czy też do krajów, które posiadają zbliżone do Grecji warunki klimatyczne. I tak przez wiele miesięcy byłam zmuszona przygotowywać się w kraju, gdzie długi czas panował mróz i padał śnieg! W końcu udało nam się wyjechać na trzy tygodnie do Portugalii. Po wielu dyskusjach ze Związkiem otrzymaliśmy nawet zgodę na wyjazd z córkami. Dzieci miały wspaniałe wakacje, ja natomiast bardzo ciężko pracowałam. Upały były czasem tam tak dokuczliwe, że trudno było wybrać najchłodniejszą porę dnia, bo właściwie takiej nie było. Krótko przed igrzyskami wyjechaliśmy także do Szklarskiej Poręby, gdzie właściwie już tradycyjnie trenuję przed wszystkimi poważniejszymi maratonami.
Poza tym, że przygotowania obfitowały w trudności, to jeszcze samo uczestnictwo w olimpiadzie było dla Pani dość kosztowne?
- Niestety, to prawda. Dość spory własny wkład finansowy wniosłam zarówno w przygotowania, jak i sam wyjazd do Aten.
Nie była Pani zachwycona swoim występem w Atenach…
- Niestety. Przygotowywałam się do trudnej trasy z wieloma podbiegami, jednak rzeczywista trasa okazała się dla mnie zgubna. Podbiegnięcie pod jeden pagórek wynosił dwadzieścia kilometrów, było dobrze, ale zbieg z niego wynosił dziesięć kilometrów, czego niestety nie wytrzymałam. Poza tym organizm mój nie przyjmował po drodze żadnych płynów, co przy panującej tego dnia średniej temperaturze 35 stopni Celsjusza było prawie zabójcze.
Mąż i trener w jednej osobie - czy to dla rodziny korzystny układ?
- Bardzo dobry, szczególnie dla mnie. Mąż doskonale mnie zna, co bardzo pomaga w treningu. Poza tym zawsze możemy być razem, co jest dla nas bardzo istotne. Nie chcemy, aby moja kariera sportowa odbiła się ujemnie na naszym związku oraz na rozwoju córek. Wiadomo, że sportowcy trzy czwarte roku przebywają poza domem. Nam taki układ absolutnie nie odpowiada. Rodzina jest dla nas najważniejsza. Dzięki temu jestem obecna przy wszystkich najważniejszych wydarzeniach w życiu córek. Tak naprawdę tylko dzięki pomocy i wsparciu całej rodziny osiągnęłam w swoim życiu tak wiele!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













