Logo Przewdonik Katolicki

Pod anielskimi skrzydłami

Marcin Makohoński
Fot.

Wprawdzie nie można ich zobaczyć, a mimo to cieszą się szczególnym nabożeństwem u wielu wiernych. Mówi się o nich, że zawsze nam towarzyszą, chronią od różnych niebezpieczeństw i pomagają w trudnościach. Na kartach Pisma Świętego odnajdujemy imiona niektórych: Rafał, Gabriel oraz Michał. Kult świętych aniołów był zawsze żywy, o czym wymownie świadczą wezwania, pod którymi...

Wprawdzie nie można ich zobaczyć, a mimo to cieszą się szczególnym nabożeństwem u wielu wiernych. Mówi się o nich, że zawsze nam towarzyszą, chronią od różnych niebezpieczeństw i pomagają w trudnościach. Na kartach Pisma Świętego odnajdujemy imiona niektórych: Rafał, Gabriel oraz Michał. Kult świętych aniołów był zawsze żywy, o czym wymownie świadczą wezwania, pod którymi erygowano liczne parafie, stowarzyszenia i bractwa. W archidiecezji gnieźnieńskiej takich wspólnot, powierzonych opiece św. Michała Archanioła, jest dwanaście. Jedną z nich jest parafia w Mieścisku.


W tradycji chrześcijańskiej Michał Archanioł otrzymał od Boga klucze do nieba. Biblia mówi o nim jako o protektorze Ludu Bożego i czci Księcia Aniołów jako opiekuna całego Kościoła powszechnego. I choć Bóg obdarzył go ogromną mocą i powierza mu najtrudniejsze misje, jest on również opiekunem wielu - wcale nie tak wielkich - wspólnot parafialnych...

Gdzie "Turki" pełnią wartę


Parafia pw. św. Michała Archanioła w Mieścisku liczy ponad 2500 mieszkańców. Pierwszy drewniany kościół powstał tutaj już na początku XVI wieku, a obecna świątynia została zbudowana przed 140 laty. - Aktualnie jest ona poddawana pracom remontowym i zabezpieczającym - mówi ks. kan. Stanisław Podlewski, proboszcz parafii. - W ostatnim czasie odnowiliśmy ołtarz główny, stół ołtarzowy, a także wyremontowaliśmy prezbiterium. Obecnie prowadzimy prace przy odwilgoceniu murów świątyni. W przyszłości chcielibyśmy wymalować kościół, przeprowadzić renowację organów, a także odnowić posadzkę.
Przy parafii pw. św. Michała Archanioła działa wiele grup duszpasterskich. Pewną ciekawostką, związaną z życiem wspólnoty, są Strażnicy Grobu Pańskiego, panowie, których nazywa się "Turkami". Każdego roku, ubrani w mundury i uzbrojeni w najprawdziwsze szable, pełnią straż przy Grobie Pańskim. Tradycja ta związana jest z "wiktorią wiedeńską". Powracający po zwycięskiej bitwie żołnierze króla Jana III Sobieskiego przywieźli do Polski mundury pokonanych Turków. I na pamiątkę wielkiego zwycięstwa, przywdziewając stroje wrogów, pełnili każdego roku wartę przy Grobie Pańskim.
Należy również wspomnieć, że proboszcz w Mieścisku - ks. kan. Stanisław Podlewski jest jednocześnie duszpasterzem jednej z najmniejszych wspólnot parafialnych w archidiecezji gnieźnieńskiej. A jest to parafia pw. św. Wojciecha w Budziejewku, która liczy dokładnie 96 mieszkańców. I choć mogłoby się wydawać, że Budziejewko to mała, zwyczajna wioska, to jednak jej mieszkańcy chlubią się wyjątkowym pomnikiem - wielkim głazem, który obecnie nosząc miano zabytku przyrody, według najstarszych opowieści miał być podium dla św. Wojciecha, który nauczał z niego okolicznych mieszkańców.

Po prostu jest inaczej...


Ksiądz kan. Stanisław Podlewski pracuje w Mieścisku od 1998 roku. Wcześniej, przez 16 lat, pełnił funkcję proboszcza i dziekana w Mogilnie. Opowiadając o swojej dotychczasowej posłudze kapłańskiej, w sposób szczególny podkreśla potrzebę pracy duszpasterskiej z młodzieżą. - To wielkie wyzwanie, aby zwłaszcza w tych czasach związać świadomie młodego człowieka ze wspólnotą Kościoła. Wśród młodzieży panuje bowiem tendencja, aby "się nie wychylać", nie angażować. Bardzo często, jak zauważa ks. Podlewski, religia traktowana jest jako element tradycji, obyczajowości. Czy dawniej było lepiej? - Nie, gdyż nigdy nie jest lepiej czy gorzej. Dawniej było po prostu inaczej. Kościół funkcjonował w innych warunkach społeczno-politycznych, kapłani cieszyli się większym autorytetem i mniejsze było oddziaływanie mediów, które dzisiaj kreują pewną rzeczywistość, narzucając wzorce postępowania, niestety nie zawsze dobre.
- Nie można jednak demonizować współczesnego świata i pogrążyć się w postawie negacji, ciągłego narzekania i odwoływania się do dawniejszych, niby- -lepszych czasów - tłumaczy ks. kan. Podlewski. - To wszystko, co dzisiaj jest trudne, co nas boli, w czym dostrzegamy różne nieprawidłowości, co w wymiarze Ewangelii jest po prostu nie do przyjęcia, winno być postrzegane przez nas jako ważne zobowiązanie... Tak, zobowiązanie, którego nie wolno nam zaniechać...

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki