Logo Przewdonik Katolicki

"Wschodnia Wenecja"

MW
Fot.

Ta otoczona przez 5 krajobrazowych jezior, leżąca w odległości 30 km od Wilna miejscowość jest idealną przystanią dla poszukujących spokoju i wypoczynku. Troki, bo o nich mowa, to jeden z głównych ośrodków politycznych dawnej Litwy. Największą atrakcją tego miasta jest zamek z końca XIV w. wzniesiony na wyspie na jeziorze Galve. To jedyny zamek w Europie Wschodniej stojący na wyspie....

Ta otoczona przez 5 krajobrazowych jezior, leżąca w odległości 30 km od Wilna miejscowość jest idealną przystanią dla poszukujących spokoju i wypoczynku. Troki, bo o nich mowa, to jeden z głównych ośrodków politycznych dawnej Litwy. Największą atrakcją tego miasta jest zamek z końca XIV w. wzniesiony na wyspie na jeziorze Galve.


To jedyny zamek w Europie Wschodniej stojący na wyspie. Najprawdopodobniej budowę rozpoczął Kiejstut, a zakończył jego syn Witold. Tu właśnie w pierwszej połowie XV w. 13 razy gościł Władysław Jagiełło. Reprezentacyjna sala na pierwszym piętrze książęcego pałacu miała 20 m długości i 10 m szerokości. Po wojnach z Rosją i Szwecją zamek niszczał przez wieki. Pierwsze rekonstrukcje przeprowadzono dopiero około 1930 r. Jeszcze starszą budowlą jest zamek na półwyspie, który posiadał 11 wież obronnych. Teraz jest to malownicza ruina.
Troki to miejsce charakterystyczne ze względu na obecność Karaimów, którzy mieszkają w drewnianych domach z trzema oknami od szczytu. To przedstawiciele grupy etnicznej pochodzenia tureckiego. Ich przodków sprowadził książę Witold. Religia Karaimów oparta jest na Starym Testamencie, łączy się też z elementami islamu. Obecnie na Litwie żyje około 400 Karaimów, z tego większość mieszka w Trokach. Warto zobaczyć XVIII-wieczną drewnianą kienesę (świątynię). W pomieszczeniu nie ma obrazów ani dywanów, jest za to drewniana szafa z napisem ,,Karaimom od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej" podarowana przez Ignacego Mościckiego.
Ciekawym postumentem w Trokach jest kolumna z kapliczką i figurą św. Jana Nepomucena, patrona Trok. Drewnianą figurę wystawił, według przekazów w XVIII wieku, niejaki Odyniec za ocalenie z topieli. Potem Rosjanie wrzucili ją do jeziora. W 1935 r. figurka wróciła na swoje miejsce, jednak w latach 60-tych komuniści utopili ją ponownie.
Po zwiedzaniu wszyscy na pewno z przyjemnością będą się rozkoszować specjałami karaimskimi - kibinami (pierogami nadziewanymi baraniną lub wieprzowiną).

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki