Nie jest myśliwym z dziada pradziada. Nie ma nawet zbyt długiego łowieckiego stażu. Raptem trzy lata. Jednak zapału i wiedzy może mu pozazdrościć...
Nie jest myśliwym z dziada pradziada. Nie ma nawet zbyt długiego łowieckiego stażu. Raptem trzy lata. Jednak zapału i wiedzy może mu pozazdrościć niejeden doświadczony miłośnik polowań. - Zając ma trzeszcza a nie oczy, sarna łyżki a nie uszy, pokot natomiast to upolowana zwierzyna ułożona przy ognisku według właściwej hierarchii - objaśnia z uśmiechem i po chwili dodaje - Ale znajomość terminologii i umiejętność strzelania to nie wszystko. Tutaj trzeba czegoś więcej...
W polu i lesie...
To coś więcej, to upodobanie do wczesnego wstawania, wielogodzinnego nasłuchiwania, przedzierania się przez leśne ostępy i rozcierania zmarzniętych dłoni w ciepłym blasku ogniska. Ksiądz Kazimierz Kuczma, proboszcz parafii pw. Świętego Ducha we Wrześni nie od razu połknął łowieckiego bakcyla. Opierał się długo i skutecznie. Jednak jego kursowy kolega, zapalony myśliwy ks. Ryszard Pruczkowski z Bydgoszczy nie dał za wygraną. - Był tak przekonujący, że ostatecznie zgodziłem się odbyć staż - wspomina - Podanie złożyłem, formalności dopełniłem i wtedy okazało się, że mam iść na probostwo do Wrześni. Skończyło się więc na dobrych chęciach. Skończyło się, ale tylko chwilowo, bo jak to mówią, co się odwlecze, to nie uciecze. Ksiądz Kazimierz, odwiedzając domostwa swych nowych parafian przy okazji dorocznej kolędy, poznał innego zagorzałego amatora łowów. Obejrzał trofea, wysłuchał kilku niesamowitych historii i wspomniał, że jest posiadaczem śrutówki oraz członkiem sekcji strzeleckiej WKS ,,Zawisza" w Bydgoszczy. Po jakimś czasie dostał zaproszenie na spotkanie miejscowego koła łowieckiego ,,Szarak". Tak się zaczęło. Po odbyciu rocznego stażu zdał egzamin łowiecki, a kilka miesięcy później, podczas Hubertusa 2002, złożył uroczyste ślubowanie i został oficjalnie przyjęty w szeregi myśliwych ziemi wrzesińskiej. Dziś jest ich kapelanem i przewodnikiem duchowym. Myśliwskimi trofeami nie lubi się chwalić. Woli mówić o niezwykłym klimacie polowań, ich wielowiekowej tradycji i... dobrodziejstwach płynących z przebywania na świeżym powietrzu. Zresztą niekoniecznie ze strzelbą w dłoni...
...oraz na rowerze
Niekoniecznie, bo ks. Kazimierz Kuczma nie stroni także od wypraw rowerowych. Norma to 30, 40 kilometrów. Wyjeżdża wcześnie rano, jeszcze przed Mszą św., albo wieczorem tuż po jej zakończeniu. Bywa, że jeździ cały dzień. Parafianie zdążyli się przyzwyczaić. Widok proboszcza na rowerze już nikogo nie dziwi. Długość pokonywanych tras zaskoczyłaby ich jednak na pewno. Niedawno wspólnie z panem kościelnym przejechał 121 kilometrów. To jego życiowy rekord, choć, jak przyznaje, niezamierzony. - Trochę błądziliśmy - mówi z uśmiechem - Ale rekord, to rekord. W niedalekiej przyszłości ks. Kazimierz planuje zorganizować rowerową pielgrzymkę do Lichenia, a później być może także do Częstochowy. Nie ukrywa, że lubi wypoczywać w ruchu i na świeżym powietrzu. Polowania, zimowe dokarmianie zwierzyny, piesze wędrówki brzegiem Wrześnicy w poszukiwaniu dzikich kaczek... No i samotne czuwania na ambonie. O świcie. Kiedy las budzi się do życia, a pierwsze promienie słońca przenikają przez listowie i załamują się w kroplach rosy pokrywających pajęczyny... Czyż może być coś piękniejszego na tym Bożym świecie... Toż to najwspanialsze rekolekcje...
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













