Logo Przewdonik Katolicki

Dynamika Paschy

Ks. Stanisław Ormanty TChr
Fot.

Początki Paschy sięgają święta pasterskiego nomadów, jak również ludów osiadłych. Obchodzono je na wiosnę (na początku nowej pory roku: dokładniej - pełni księżyca po przesileniu wiosennym). Składano w ofierze baranka, aby przez ten gest ofiarniczy wyprosić błogosławieństwo dla pasterzy na cały rok. Ogromną wiosną wolności dla Izraela był fakt uwolnienia z niewoli egipskiej....

Początki Paschy sięgają święta pasterskiego nomadów, jak również ludów osiadłych. Obchodzono je na wiosnę (na początku nowej pory roku: dokładniej - pełni księżyca po przesileniu wiosennym). Składano w ofierze baranka, aby przez ten gest ofiarniczy wyprosić błogosławieństwo dla pasterzy na cały rok.


Ogromną wiosną wolności dla Izraela był fakt uwolnienia z niewoli egipskiej. Bóg zainicjował wiele interwencji zbawczych, czego Izraelici byli świadkami. Z tym wspomnieniem wyzwolenia w późniejszym czasie połączono dziękczynienie za plony zbóż - czyli Święto Przaśników. Tradycja scalała to święto także z wydarzeniem Wyjścia, przypominając o wielkim pośpiechu, jaki towarzyszył Izraelitom opuszczającym Egipt. Wówczas to musieli zabrać ze sobą niewyrośnięte ciasto. Tak połączone święto celebrowano przez cały tydzień, kładąc główny nacisk w czasie świętowania na osobiste wezwanie do życia w wolności.
"Tak spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pospiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Jahwe. Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu - ja Jahwe" (Wj 12, 11). Jest tu mowa o Przejściu ("Przejdę przez Egipt") oraz o spożywaniu w pośpiechu z kijami podróżnymi w ręku. To postawa bezzwłocznej gotowości do wyruszenia. Przechodzący Pan porwał za sobą Zgromadzenie - Lud; porwał do wędrówki długiej i ciężkiej, której kres stanowiła Ziemia Obiecana. Rozpoczyna się droga prawdziwej wiary. Wiara to proces, to wydarzenie, to nieustanne spotykanie się z Panem, który przychodzi, aby porwać, "pchnąć" na drogę. Natomiast religia - chociaż zawiera w sobie spełnianie różnych rytów - to jednak jest staniem w miejscu; bo w centrum religii stoi człowiek ze swoimi koncepcjami zbawienia, prosząc bóstwa o przychylność...
W czasie uczty paschalnej głowa rodziny (ojciec) odmawiał błogosławieństwo nad przygotowanymi pokarmami: baranek, chleb niekwaszony, gorzkie zioła i haroseth - kompot owocowy. Wszyscy uczestnicy paschalnej uczty spożywali gorzkie zioła maczane w haroseth, jako przypomnienie bardzo ciężkiej (gorzkiej) niewoli ich ojców w Egipcie. Najmłodszy uczestnik w tym właśnie momencie zadawał pytanie o znaczenie tej uroczystości oraz sprawowanych obrzędów: "Dlaczego ta noc tak bardzo różni się od innych nocy?" Wówczas ojciec w obszernej haggadzie paschalnej (haggada paschalna - to opowiadanie wydarzeń paschalnych połączonych z Paschą w oparciu o teksty biblijne wzbogacone komentarzami wybitnych mężów z przeszłości) objaśniał wszystkim uczestnikom znaczenie tych celebrowanych i przeżywanych uroczystości paschalnych. Przede wszystkim z naciskiem podkreślał, że wszyscy uczestnicy paschalnej uczty są uczestnikami Wyjścia z Egiptu, przejścia przez Morze Czerwone, sytuacji na pustyni oraz wszystkich dobrodziejstw podjętych przez Boga wobec Izraela. Warto zwrócić uwagę na niektóre elementy takiej haggady: "Każdy z nas niech uważa siebie za tego, który został wyprowadzony z Egiptu... Dzisiaj zostaliśmy wyrwani z rąk Egipcjan... dzisiaj znajdujemy się w przejściu przez Morze Czerwone... dzisiaj wchodzimy w nasze dziedzictwo". A pod koniec haggady paschalnej dodawano jeszcze znamienne słowa: "W każdym pokoleniu niechaj każdy uważa się za tego, kto osobiście wyszedł z Egiptu, jak mówi Pismo: "W tym dniu będziesz opowiadał swojemu synowi: Dzieje się tak ze względu na to, co uczynił Pan dla mnie w czasie wyjścia z Egiptu"" (Wj 13, 8). "Bóg święty odkupił nie tylko naszych ojców, lecz także nas odkupił z nimi, jak mówi Pismo: "Wyprowadził nas stamtąd, by iść z nami i przyprowadzić nas do ziemi, którą poprzysiągł dać naszym przodkom"" (Pwt 6, 23).
Tak więc haggada paschalna wspomina wielkie - zbawcze dzieła Boga, aby wzbudzić w uczestnikach uczty paschalnej oczekiwanie i otwarcie się na to samo działanie przychodzącego i przechodzącego potężnego Jahwe, aby wyprowadzić: "z niewoli do wolności, ze smutku do radości, z żałoby do święta, z ciemności do światła, z poddaństwa do zbawienia".
Ojciec rodziny błogosławił chleb i wino. Jezus do tych błogosławiących Boga słów nad chlebem i winem dodał: "To jest ciało za was wydane". A więc wychwala Boga za wydanie swojego Syna, czyli wychwala Boga za krzyż. To jest novum! To wszystko działo się w otoczce modlitw błogosławieństwa, uwielbienia i dziękczynienia. Bo do tej pory dziękowano i błogosławiono Boga za uwolnienie od niewoli, od cierpienia itp. A Jezus dziękuje za swój krzyż i swoją śmierć. Bo ten krzyż jest chwalebny; i tylko za taki krzyż można dziękować Bogu; i On tylko taki krzyż daje! Jezus wchodzi w śmierć - w sytuacje, gdzie nikt nie chce iść - bo wierzył, że w śmierci jest nowe życie. Nikt nie wejdzie w sytuacje cierpienia i śmierci, jeżeli nie będzie miał gwarancji, że tam czeka na niego Ojciec z nowym życiem. A więc Jezus w wieczerniku podczas ostatniej wieczerzy dziękował Ojcu, że od tej chwili w krzyżu i śmierci jest zmartwychwstanie dla Niego i dla każdego człowieka.
Przejście Jahwe (interwencja, objawienie się Boga) zawsze wprawia rzeczy w ruch. Inicjuje i otwiera nową drogę; istnienie człowieka zaczyna być istnieniem w marszu, w drodze, w ruchu. Jahwe przychodzi i pociąga za sobą, wprowadza na drogę mojego zbawienia. Jest to moja historia, moja droga.
Centralnym tematem Paschy jest zbawienie. Chleb jest przeznaczony na ucztę eucharystyczną, aby nas prowadzić do Paschy, do przejścia. Obecność realna Chrystusa pod postacią chleba jest zawsze środkiem, który ma nas prowadzić do celu, jakim jest Pascha. Obecność Chrystusa pod postacią chleba to nie jest coś absolutnego. Jezus Chrystus jest obecny w funkcji Misterium Paschalnego, żeby nas prowadzić do Paschy - Przejścia. On przychodzi, aby nas porwać ze śmierci (brak prawdziwego życia) do zmartwychwstania (nowa jakość życia). Dlatego najpierw podczas Eucharystii karmimy się Słowami, które pomagają nam otwierać nasze serca i oczy na konieczność Paschy w codziennym naszym życiu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki