"Gość w dom, Bóg w dom"

Już od wielu lat w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach organizowana jest impreza plenerowa określana mianem "Żywego skansenu". Nie mogło jej zabraknąć i w tym roku. W niedzielę, 4 lipca br. rzesze zwiedzających odwiedziło "zabytkową wieś", aby podpatrzeć, jak żyli i pracowali jej mieszkańcy na przestrzeni minionych wieków.



Organizatorem "Żywego skansenu" było Muzeum...
Czyta się kilka minut
Już od wielu lat w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach organizowana jest impreza plenerowa określana mianem "Żywego skansenu". Nie mogło jej zabraknąć i w tym roku. W niedzielę, 4 lipca br. rzesze zwiedzających odwiedziło "zabytkową wieś", aby podpatrzeć, jak żyli i pracowali jej mieszkańcy na przestrzeni minionych wieków.

Organizatorem "Żywego skansenu" było Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Całodzienna plenerowa impreza zgromadziła rzesze zwiedzających. Do dziekanowickiego skansenu przybyli nie tylko mieszkańcy regionu, ale także goście z całej Polski, a nawet Europy. Co mogli podziwiać w "zabytkowej wiosce"? Przede wszystkim mogli podpatrzeć codzienne i odświętne życie mieszkańców dawnej wsi. We wnętrzach, jak i obejściach domostw można było podziwiać wyroby garncarza, kowala czy kołodzieja. Nie zabrakło również pięknych haftów i plecionych z wikliny koszy.

Festyn rozpoczęła Msza Święta w zabytkowym, XVIII-wiecznym kościele. Wielkim zainteresowaniem ze strony zwiedzających pań cieszyły się domowe potrawy. Prażucha, zeptówka czy też smelka musiały jednak ustąpić należnego miejsce przed tradycyjnie wypiekanym chlebem i "swojskim" masłem. Panowie natomiast chętnie korzystali z dobrodziejstw wiejskiej karczmy... Dzieciom najbardziej przypadły do gustu zabawy na drabiniastym wozie, choć z zainteresowaniem podglądały również pracowite pszczoły, z mozołem uwijające się w szklanym ulu. Niedzielne spotkanie z historią wzbogaciło swoimi występami wielu muzyków, kapel i zespołów folklorystycznych.

Dla wielu spotkanie z historią w dziekanowickim skansenie stało się spotkaniem z czymś nowym i podziwianiem rzeczy, których do tej pory nie widzieli lub jedynie słyszeli o ich istnieniu z opowieści rodziców czy dziadków. Byli jednak i tacy, którym spacer po "zabytkowej wsi" przywoływał niejedno wspomnienie z lat swojej młodości. Zwyczaje i przedmioty nazywane dziś mianem dawnych czy zabytkowych były wtedy czymś normalnym, wpisanym w codzienność.

Tekst i zdjęcie:

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2004