Logo Przewdonik Katolicki

"Nałożenie koron zobowiązuje..."

Marcin Makohoński
Fot.

Matka Boża objawiała się na przestrzeni naszych dziejów w wielu miejscach. Z pewnością nie wszystkie były prawdziwe, ale też i nie wszystkie były fałszywe. Jeżeli więc w jakimś miejscu prośby Matki Bożej były spełnione - modlitwa i pokuta - i nie szukano sensacji, zaspokojenia ciekawości lub nawet pieniężnych interesów - to takie miejsce było i jest miejscem łask. Ile łask płynie...

Matka Boża objawiała się na przestrzeni naszych dziejów w wielu miejscach. Z pewnością nie wszystkie były prawdziwe, ale też i nie wszystkie były fałszywe. Jeżeli więc w jakimś miejscu prośby Matki Bożej były spełnione - modlitwa i pokuta - i nie szukano sensacji, zaspokojenia ciekawości lub nawet pieniężnych interesów - to takie miejsce było i jest miejscem łask. Ile łask płynie z miejsc Maryjnych, ile pociechy, mogą powiedzieć tylko Ci, którzy owych łask doświadczyli. Mieszkańcy Pobiedzisk, którzy stojąc przed problemem masowych zwolnień z własnego zakładu pracy, zawierzyli "Pani Pobiedzisk" i w dniu 2 lipca br. przybyli przed jej cudowne oblicze z wotami pełnymi wdzięczności oraz słowami na ustach: "Maryja pomogła!"
Ojciec Święty Paweł VI powiedział: "odnowa życia religijnego, odnowa społeczeństwa będą zależały od pomocy Matki Bożej, Matki Kościoła, pokornej i chwalebnej Królowej". Macierzyńska miłość Maryi obejmuje bowiem cały świat. Obejmuje Kościół i jego dzieci. Maryja stoi wiernie przy swoich dzieciach, nie tylko w: La Salette, Lourdes czy Fatimie, ale także w miejscach, gdzie jej kult jest może mniejszy, ale równie żarliwy.
Objawienia na drzewie głogowym
Pobiedziska leżą w pobliżu głównych ośrodków Polski Piastowskiej, niemal w połowie drogi między Poznaniem i Gnieznem. Powstanie miejscowości związane jest ściśle z najdawniejszymi dziejami ziem Polski, a jej mieszkańcy byli z pewnością świadkami kształtowania się polskiej państwowości i przyjęcia chrześcijaństwa. Na wyspie pobliskiego jeziora wybudowano zamek, w którym bardzo często gościł Przemysł I. Na święto Objawienia Pańskiego wielokrotnie przybywał do Pobiedzisk książę Bolesław Pobożny wraz z małżonką, błogosławioną Jolantą, siostrą św. Kingi. Właśnie w tym czasie miały miejsce objawienia Matki Bożej, która ukazała się na drzewie głogowym na pagórku przy "trakcie poznańskim", tuż za Pobiedziskami. W XIII wieku na tym miejscu - jak podają źródła - stał kościół pw. Objawienia Najświętszej Maryi Panny. Bardzo żywe wydają się być związki miasta z królem Władysławem Jagiełłą, który po swojej koronacji przybył do Pobiedzisk wraz z małżonką, królową Jadwigą. Co ciekawe, w 1410 roku król osobiście pielgrzymował przed bitwą grunwaldzką z Pobiedzisk do kościoła pw. Bożego Ciała w Poznaniu. Pielgrzymkę tę Jagiełło odbywał pieszo i powtarzał ją po zwycięstwie na polach Grunwaldu. Kościół pw. Objawienia NMP, znajdujący się za murami miasta, w 1466 roku w nieznanych okolicznościach spłonął. Z pożogi uratowano tylko figurę Matki Bożej Niepokalanej Maryi, która umieszczona była pierwotnie w ołtarzu głównym, a obecnie znajduje się w kościele farnym w Pobiedziskach. Kiedy na początku XVI wieku kościół odbudowano, wizytujący parafię arcybiskup gnieźnieński Jan Łaski przytwierdził do ścian świątyni tablicę z napisem łacińskim: "Miejsce tego kościoła nazywa się Objawieniem Najświętszej Maryi Panny Matki Jezusa Chrystusa, że ktokolwiek z prawowiernych, będąc jaką tylko złożony chorobą, z nabożeństwem i z dobrą wiarą do Niej chętnie ofiaruje się, a przyrzecze to miejsce nawiedzić, za pomocą Pana Boga i Tejże Matki Jego Najświętszej uzdrowion zostanie". W połowie XVI wieku miasto nawiedził pożar, doszczętnie spłonęły kościoły: farny i pw. Świętego Ducha. Mieszczanie podjęli ponowny trud odbudowy, do której w szczególny sposób przyczyniła się przyszła fundatorka obrazu Matki Bożej Łaskawej - Agnieszka zwana Jeburą. W krótkim czasie obraz zasłynął łaskami wyproszonymi ku Bogu za przyczyną Matki Bożej. Liczne uzdrowienia i cuda potwierdzali duchowni i wierni świeccy. Na przełomie XVIII-XIX wieku Pobiedziska, jak większość miast, polskich uległy znacznemu zubożeniu. Nie były również w stanie utrzymać tylu świątyń. Dlatego też w 1808 roku komisja biskupia przeniosła kult Matki Bożej do kościoła pw. św. Michała Archanioła w Pobiedziskach, który to stał się kościołem Objawienia Matki Bożej. W miejscu objawień mieszkańcy wystawili figurę, która we wrześniu 1939 roku została zniszczona przez wkraczające do miasta wojska niemieckie.
Darczyńcy z Huty Szkła
Dwa lata temu pracownicy Huty Szkła w Pobiedziskach stanęli przed faktem zwolnień z własnego zakładu pracy. Podczas uroczystej Mszy św. zawierzyli wówczas swój los Pani Pobiedzisk i gorliwie modlili się z nadzieją, że nie zostaną bez środków do życia. Matka Boża wysłuchała ich próśb... znalazł się prywatny inwestor, a tym samym uratowano miejsca pracy. - Aby podziękować Matce Bożej, postanowiliśmy ufundować na Jej cudowne skronie i skronie Dzieciątka Jezus korony, które upamiętnią i potwierdzą czas łask otrzymanych od Boga za Jej wstawiennictwem - mówi Stanisław Krygier, jeden z tych, którzy wówczas zawierzyli swój los Maryi. Drugiego lipca br. podczas uroczystej Mszy św. na Rynku w Pobiedziskach ks. abp Henryk Muszyński dokonał aktu koronacji obrazu Matki Bożej Łaskawej Pani Pobiedzisk. - Ten czcigodny obraz pobiedziskiej Pani przeżywa dzisiaj przepiękny rozkwit, odnowiony nie tylko jako ikona, ale odnowiony również jako kult i cześć Matki Najświętszej w chrześcijańskich sercach - powiedział w homilii arcybiskup gnieźnieński. - Niech ta szczególna uroczystość pozostanie symbolem i znakiem dla potomnych tej pięknej inicjatywy społecznej. Nałożenie koron nie jest wyłącznie obrzędem, piękną ceremonią, ale jest przede wszystkim wielkim zobowiązaniem. Życie zawodowe i społeczne wymaga bowiem bardzo wyraźnego odniesienia do zasad etycznych i moralnych. Bo bez tego odniesienia zamienia się ono w walkę o własne interesy, grozi destabilizacją życia społecznego, a nawet chaosem w życiu publicznym, czego dzisiaj niejednokrotnie jesteśmy świadkami. Po uroczystej Mszy św. ks. abp Henryk Muszyński, wraz z przybyłymi do Pobiedzisk pielgrzymami oraz licznie zgromadzonymi mieszkańcami miasta udał sie z procesją do miejsca objawień. Na zakończenie uroczystości wspólnie odmówiono modlitwę różańcową w intencji chorych, której przewodniczył ks. Ryszard Mikołajczak - duszpasterz poznańskiego Hospicjum i odśpiewano Apel Jasnogórski, któremu przewodniczył o. Jan Maciejowski z klasztoru OO. Franciszkanów w Gnieźnie. Uroczystości zakończyło czuwanie modlitewne prowadzone przez pielgrzymkową grupę zieloną przy obrazie Pani Pobiedzisk. Autor dziękuje za pomoc Stanisławowi Krygierowi, który od kilku lat zgłębia dzieje kultu Matki Bożej Łaskawej Pani Pobiedzisk.
Tekst i zdjęcia:

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki