Jedną z najstraszniejszych cech urazu jest to, że podważa istotę tego, kim jesteśmy. Maria doszła do
wniosku, że wyłącznie ona jest odpowiedzialna za kryzys małżeński.
Kiedy wokół nie ma przyjaciół - brakuje również odmiennych informacji o sobie. Łatwo wtedy o bezgraniczne samoobwinianie się. Badania przeprowadzone w latach 70. udowodniły, że osoby, które mają bliskich przyjaciół, są zdrowsze. Jednak, jeśli ktoś przeżywa uraz i z nikim o nim nie rozmawia, liczba przyjaciół nie ma żadnego wpływu na zdrowie! Wsparcie chroni nas wyłącznie wtedy, gdy mądrze z niego korzystamy.
Pisanie o własnych przygnębiających przeżyciach jest strategią dobrą - bezpieczną. Można pozwolić sobie na absolutną szczerość, nikt nie będzie nas osądzał, krytykował, spierał z naszą wizją świata. Jednak ma to pewne wady - niektórym osobom ciężko jest przelać myśli na papier. Poza tym, można się w swym przygnębieniu jeszcze głębiej pogrążyć. Pewna osoba, pisząc o podejrzewanym romansie męża, zaczęła od słów: "Denerwuje mnie fakt, że dobrze się z nią czuje, gdy ona coś opowiada - jest to zawsze dla niego zabawne, mnie o wiele trudniej jest go rozbawić", a zakończyła następująco: "Sama jestem sobie winna, nie jestem godna miłości, to ja nie daję mu komfortu w domu, dlatego szuka gdzieś indziej" (cytaty za zgodą autorki). Warto z tego zdawać sobie sprawę, przystępując do spisywania swych uczuć.
Z drugiej strony, jeśli z kimś rozmawiamy, musi to być odpowiednia osoba - taka, która naszej opowieści nie "puści dalej". Podstawą dla prawdziwego otwarcia się wobec drugiej osoby jest więc zaufanie, którym ją obdarzamy.
Drugim ważnym elementem jest słuchacz, który nie osądza. Łatwiej nam mówić o ciężkich przeżyciach, jeśli nie obawiamy się krytyki ze strony słuchającego. Kilka badań wykazało, że jeśli karze się kogoś za ujawnienie traumatycznych przeżyć, cierpi na tym jego zdrowie fizyczne. Wstrząsającym przykładem jest tu molestowana seksualnie przez ojczyma nastolatka. Zaczęła chorować na wrzody żołądka i nadciśnienie po tym, jak zwierzywszy się matce, została przez nią obrugana za wymyślanie bzdur. Dlatego potrzebny jest nam słuchacz, który zrozumie i powstrzyma się od natychmiastowego osądu.
Otwieranie się może wytworzyć trwałą i silną więź między ludźmi. Bardzo często zwierzenie rodzi zwierzenie - jeśli obie osoby są dobrymi słuchaczami, po pewnym czasie tworzy się między nimi stabilny, oparty na zaufaniu, związek głębokiej przyjaźni. Ważne jest jednak, by w pełni zdawać sobie sprawę z pobudek, jakie kierują nami przy wyborze konkretnej osoby do zwierzeń. Może być tak, że wybierzemy osobę, którą to najbardziej zrani. Choć ci, którzy to robią, utrzymują, że kieruje nimi uczciwość, jednak jasno widać, że kierują się chęcią zemsty. Należy też zadać sobie pytanie, czy opowiadanie o czymś nie jest substytutem działania. Często bywa tak, że bezpośrednia rozmowa z osobą, która jest przyczyną urazu, daje więcej i szybciej, niż zwierzanie się z bólu przyjaciołom. Pamiętaj też o granicach wytrzymałości słuchacza. Jednorazowe zwierzenie bardzo pomaga - zarówno w poradzeniu sobie z emocjami, jak i uporządkowaniu myśli. Za emocjonalnym "oczyszczeniem" musi jednak iść działanie naprawcze. Jeśli te same żale wypłakujesz tej samej osobie - po tygodniu, czasem po kilku wyczerpią się jej zasoby wytrzymałości. Napięcie opadające z opowiadającego zaczyna pojawiać się u... słuchającego. Bycie dobrym słuchaczem może także być ciężkim przeżyciem. Zadbaj więc też o słuchacza.
Marii poradziłam zastanowienie się nad swoim małżeństwem - co jest w nim ciężkie, co wartościowe, na czym jej najbardziej zależy, a co najbardziej boli. Ponieważ jest osobą o "lekkim piórze", postanowiła wpierw to spisać. Szykuje się też do poważnej rozmowy z mężem. Jednorazowe zwierzenie okazało się być momentem oczyszczenia i dało siły do podjęcia działania.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












