Logo Przewdonik Katolicki

Bestiariusz

Natalia Budzyńska
Fot.

Co oznaczają kamienne żygulce odprowadzające wodę z dachów katedr, skąd wzięły się na portalach liczne zastępy przedziwnych stworzeń, zwierząt nie istniejących, ale też tych bardzo pospolitych: co robi lis lub zając na kapitelach kolumn, szczygieł w ręku Dzieciątka Jezus? Czy dziś potrafimy "czytać" symbole zwierzęce, od których roi się średniowieczna sztuka? Świat średniowieczny...

Co oznaczają kamienne żygulce odprowadzające wodę z dachów katedr, skąd wzięły się na portalach liczne zastępy przedziwnych stworzeń, zwierząt nie istniejących, ale też tych bardzo pospolitych: co robi lis lub zając na kapitelach kolumn, szczygieł w ręku Dzieciątka Jezus? Czy dziś potrafimy "czytać" symbole zwierzęce, od których roi się średniowieczna sztuka?


Świat średniowieczny myślał symbolami. Wielki znawca tej kultury, Jacques Le Goff pisał, że w myśli średniowiecznej "każdy przedmiot materialny jest uważany za przedstawienie czegoś, co jest jego odpowiednikiem w planie wyższym i stawał się w ten sposób symbolem tamtej rzeczy". Świat ukryty pod symbolami należał do obszaru świętego, do jego odczytania potrzebna jest znajomość umowy, klucza. Społeczność średniowieczna dobrze go znała, myślenie symboliczne było dla niej naturalnym sposobem poznania świata. Dla nas obecność na ilustracji w manuskrypcie lub na obrazie religijnym pelikana, kruka, kozła, jelenia czy jednorożca najczęściej kojarzy się jedynie z elementem dekoracyjnym. A jeśli chodzi o symboliczne znaczenie świata zwierząt, prawidłowo odczytujemy jedynie gołębia, baranka i rybę. Pora zatem otworzyć "bestiariusz chrześcijański".

Symboliczne zwierzęta


Przyroda była niewątpliwie największym zbiorem znaczeń symbolicznych: wszystkie minerały, rośliny i zwierzęta mogły przekazywać treści symboliczne. W sztuce wczesnochrześcijańskiej, o wiele bardziej niż w sztuce pogańskiego antyku, popularne stały się właśnie wyobrażenia zwierząt. Być może stało się tak dlatego, iż był to łatwy sposób ilustrowania pewnych prawd teologicznych, możliwe, że zwierzęta symbolizowały przy okazji powrót człowieka do stanu rajskiego, do natury. W katakumbach często spotkać można przedstawienia baranka, jelenia, ryby, gołębia, feniksa, pawia. Sam Chrystus łączony był przez różnych autorów z różnymi zwierzętami. Niejaki Ambroży Autpert podobieństwo do Chrystusa dostrzegał w wielbłądzie, lwie, byku, baranie, owcy, baranku, rybie, robaku, orle, wróblu, synogarlicy. Jednocześnie jedno zwierzę mogło symbolizować równocześnie dobro i zło, jak na przykład lew, który może oznaczać zarówno Chrystusa ("Oto zwyciężył lew z pokolenia Judy" Ap 5,5), jak i diabła ("Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo pożreć").
Stary Testament podzielił zwierzęta na czyste i nieczyste według przepisu zezwalającego na ich spożycie lub zabraniającego tego. Do zwierząt nieczystych należały także te, które były czczone przez pogan. Zwłaszcza niektóre były szczególnie podatne na wpływ demonów i, jak pisał Orygenes w dziele "Filokalia": "Wydaje się więc, że istnieje pewien związek między poszczególnymi rodzajami demonów a poszczególnymi rodzajami zwierząt". W ikonografii więc do przedstawienia złych mocy i szatana angażowano najczęściej lewiatana, kruka, kozła, kota, wilka, lwa, skorpiona, węża, smoka, nietoperza, sowę, małpę, świnię, tygrysa. Jak widać, wśród zwierząt, choć rzadkich, to istniejących naprawdę, pojawiają się zwierzęta mitologiczne i legendarne. Honoriusz z Autun w traktacie "De imagine mundi" pisał, że "istnieją monstra, o których trudno powiedzieć, czy są ludzkimi, czy zwierzęcymi". Ciekawe, że co do ich faktycznego istnienia miano wątpliwości już w średniowieczu, jednak nie miało to większego znaczenia. Dla ludzi średniowiecznej Europy lew był tak samo nierzeczywisty jak gryf, natomiast o wiele ważniejsze były dla nich treści symboliczne, które dany wizerunek ze sobą niósł.

Bestiariusze pełne bestii


Podręcznikiem chrześcijańsko-symbolicznej zoologii w średniowieczu było dzieło "Fizjolog" (wg Orygenesa: "Physiologus"), którego autorstwo mylnie było przypisywane słynnym Ojcom Kościoła. W rzeczywistości nie wiadomo, kto był autorem dzieła, które wywarło olbrzymi wpływ na ikonografię zwierząt w sztuce. Dzieło to powstało w Aleksandrii między II a IV wiekiem po Chrystusie w języku greckim. Każdy rozdział dzielił się na część przyrodniczą i teologiczną oraz zawierał dwie ilustracje: jedna przedstawiała samo zwierzę, a druga odpowiednią scenę z Pisma Świętego. Całe dzieło ma charakter moralitetu chrześcijańskiego, co nie jest dziwne, skoro właśnie w Aleksandrii istniała szkoła egzegetyczna Pisma Świętego o silnym charakterze alegorycznym. Orygenes, który przez długi czas nią kierował, pisał: "I jak Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, tak samo może i pozostałe stworzenia stworzył na podobieństwo jakichś innych niebieskich obrazów". Na tej zasadzie "Fizjolog" był narzędziem objaśniania chrześcijańskich dogmatów, a jak bardzo był popularny, niech świadczy fakt, iż poza Biblią było to najczęściej tłumaczone dzieło wczesnochrześcijańskie. Nie zachował się wprawdzie żaden grecki oryginał, ale znane są tłumaczenia: etiopskie, syryjskie, koptyjskie, arabskie, armeńskie, łacińskie i nawet słowiańskie.
Na "Fizjologu" wzorowały się bestiaria - średniowieczny hit wydawniczy. Zbiór opisów zwierząt z towarzyszącym mu komentarzem moralnym, bogato iluminowane, pojawiają się od XII wieku i od razu stają się niezwykle popularne, tworząc odrębny gatunek literacki. Ich rdzeniem był zawsze "Fizjolog", do którego dodawano opisy coraz większej ilości zwierząt i wydłużano moralizatorski komentarz. Czasami interpretacje zachowań zwierząt oparte były na obserwacji przyrody, często jednak znaleźć można w nich fragmenty całkowicie fantastyczne, jak np. opowieść o pelikanie, który karmiąc młode własną krwią, przywrócił je do życia, co można odczytać jako paralelę ofiary Chrystusa.
Pod wpływem bestiariów pisanych powstawały bestiaria malowane i rzeźbione o charakterze chrystologicznym, Maryjnym, hagiograficznym i moralizującym. Ciekawe, czy wiele ludzi średniowiecza rozumiało symbolikę zwierząt obecnych w dekoracjach kościołów, naczyń i szat liturgicznych. Nie tylko zwykły człowiek mógł mieć trudności z prawidłowym odczytaniem ich sensu, bo np. sam św. Bernard z Clairvaux w pewnym momencie nie wytrzymał i tak ocenił dekorację pulpitu do czytania w jednym z benedyktyńskich refektarzy: "Ale w klasztorach, w obliczu braci czytających, jakiż sens ma ta śmiechu godna potworność, owa przedziwna nieforemna kształtność i bezkształtna foremność? Cóż robią tam nieczyste małpy, dzikie lwy i potworne centaury, półludzie, pręgowane tygrysy...?"

Jednorożec

Według dawnych podań, jednorożec jest podobny do konia o białej sierści i niebieskich oczach. Z czoła wyrasta mu długi, ostry i kręcony spiralnie róg. Był ucieleśnieniem niezwykłej czujności i dzikości, a poskromić go mogła jedynie dziewica, do której podbiegał i kładł głowę na jej kolanach. W średniowiecznej poezji i mistyce oblubieńczej stanowił symbol czystości i dziewictwa Matki Bożej, także przedstawiał Wcielenie Chrystusa, co uwidoczniło się w ikonografii scen Zwiastowania. Hildegarda z Bingen pisze, że dziewica poczęła Chrystusa-Jednorożca, a pojmanie jednorożca przez myśliwych w ikonografii odczytywano jako pojmanie Chrystusa przez Żydów.




Wieloryb

Bestiaria opisują, że wieloryb ma zwyczaj nieruchomo unosić się na powierzchni fal i czasem rozbitkom wydaje się, że trafili na wyspę. Wtedy wieloryb gwałtownie się zanurza, pociągając za sobą żeglarzy w otchłań. To obraz ludzi, którzy ignorują podstępy szatana: "Tak ludzie nieświadomi matactw diabła wiążą się z nim i spadają w ogień piekielny". W paszczy wieloryba gromadzą się małe rybki, które z łatwością połyka - symbolizują one ludzi małej wiary, osłabionych przez grzech, których szatan wabi. Duże ryby nie muszą się obawiać wieloryba, tak jak nad sprawiedliwymi szatan nie ma mocy.













Feniks

Mitologiczny ptak obdarzony niezwykłą długowiecznością, gdy zbliżał się moment jego śmierci, płonął wraz z gniazdem, a potem z popiołów odradzał się do życia. W ikonografii chrześcijańskiej był symbolem zmartwychwstania, nieśmiertelności, zwycięstwa życia nad śmiercią w osobie Chrystusa. Ukazywany był często na tle słońca lub w płomieniach, nad głową mógł mieć koronę, nimb lub krzyż.

Szczygieł

W późnym średniowieczu motyw szczygła łączono z pasją Chrystusa, z jego śmiercią, zmartwychwstaniem i ofiarą odkupienia. Wiązano to z tym, iż szczygieł podobno żywił się cierniami i ostami, które symbolizowały mękę i cierpienie. Według legendy, szczygieł wyjmował ciernie z korony wbite w głowę Chrystusa, gdy On wisiał na krzyżu.


Źródło: Stanisław Kobielus "Bestiarium chrześcijańskie", Warszawa 2002 r.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki