Logo Przewdonik Katolicki

U źródeł radości

Wojciech Nowicki
Fot.

Aby uczestniczyć w "Pielgrzymce zaufania przez ziemię", na Europejskie Spotkanie Młodzieży do Hamburga przyjechało ponad 60 tys. młodych chrześcijan. Biorąc udział w licznych spotkaniach modlitewnych, tematycznych oraz rozważaniach słów brata Rogera, uczestniczyli w wielkim ruchu ekumenicznym, który ma na celu uświadomienie, że chrześcijanie są jedną wielką rodziną miłującą Chrystusa,...

Aby uczestniczyć w "Pielgrzymce zaufania przez ziemię", na Europejskie Spotkanie Młodzieży do Hamburga przyjechało ponad 60 tys. młodych chrześcijan. Biorąc udział w licznych spotkaniach modlitewnych, tematycznych oraz rozważaniach słów brata Rogera, uczestniczyli w wielkim ruchu ekumenicznym, który ma na celu uświadomienie, że chrześcijanie są jedną wielką rodziną miłującą Chrystusa, rodziną, która żyje w pragnieniu, jak pisze w swoim liście brat Roger, nieskończonej radości: jednej miłości, jednego serca i jednej i tej samej komunii.


Europejskie Spotkanie Młodzieży w Hamburgu odbywało się w dniach od 29 grudnia 2003 do 2 stycznia 2004. Do tego ogromnego portowego miasta, leżącego na północy Niemiec, przybyło kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi, chcących wspólnie się modlić i wielbić Boga. Najliczniejszą grupę stanowiła młodzież niemieckojęzyczna - ok. 30 tysięcy. Z Polski przybyło ponad 11 500 młodych. Pod względem ilości uczestników zajęliśmy drugie miejsce. W Hamburgu spotkali się młodzi przedstawiciele niemal wszystkich krajów europejskich, a nawet Stanów Zjednoczonych, Kanady, Republiki Południowej Afryki, Rwandy czy Gwatemali.

Jedno spotkanie - różne przeżycie


Ten krótki, bo pięciodniowy pobyt, można było przeżyć w różny sposób. Pierwszy, najliczniej wybierany przez młodych, to uczestnictwo w życiu wspólnot parafialnych, czyli modlitwach, spotkaniach tematycznych czy grupach narodowych. Drugą możliwością była tzw. grupa pracy, składająca się z wielu małych międzynarodowych ekip, które czuwały nad sprawnym przebiegiem Spotkania, pomagały w wydawaniu posiłków, sprzątaniu, przygotowywaniu miejsc wspólnej modlitwy itp. Oprócz pracy młodzi z tej grupy uczestniczyli w spotkaniach refleksyjnych i we wspólnej modlitwie. Można też było zapisać się do tzw. grupy ciszy, która miała osobne zakwaterowania w salach. Centrum tej wspólnoty stanowiła modlitwa oraz wprowadzenia biblijne pod kierunkiem jednego z braci z Taizé.
W zasadzie każdy dzień był doskonale zaplanowany. Codziennie rano, po śniadaniu, młodzież gromadziła się w kościele na wspólnej modlitwie, która składała się z rozważań, próśb o pokój i jedność chrześcijan oraz śpiewaniu międzynarodowych pieśni. Potem odbywały się spotkania w grupach międzynarodowych. To właśnie wtedy była największa możliwość poznania życia duchowego i praktyk religijnych w innych państwach i w innych Kościołach.
Niektórzy uczestnicy Spotkania czasami wykraczali jakby poza jego ramy. Kiedy zabrakło tematów czy kworum do dyskusji, bardzo cennym doświadczeniem okazała się wizyta w domu starców. Gdzie niby wszystko było na wysokim poziomie, brakowało tylko obecności drugiego człowieka. Człowieka, który posłucha, powie cokolwiek, po prostu będzie.
Dla większości katolików niezwykłym przeżyciem był tak bliski kontakt z inną religią i kulturą. Chociaż tego nie okazywano, ale wzbudzały zdziwienie wiadomości, że członkowie Kościołów protestanckich nie przyjmują komunii, że nie spowiadają się i że pastor może mieć żonę.
W godzinach popołudniowych miały miejsce spotkania w czasie wspólnej modlitwy w grupach narodowościowych, podczas której rozważano słowa listu brata Rogera na 2004 rok. Brat Roger napisał: "Wielu ludzi na całej ziemi pragnienie pokoju, komunii i radości". Przyjął on, że istotą życia jest właśnie radość i dobroć serca, pragnienie ekumenizmu i wielkiej wspólnoty chrześcijan. Przywołał słowa papieża Jana XXIII, który mówił, że "nie będzie pokoju w społeczności ludzkiej, jeśli nie zakorzeni się on głęboko w sercu każdego człowieka". Brat Roger zachęcał nas także do modlitwy, prostej, zwykłej modlitwy, w której tak bardzo dostrzegamy obecność Boga.
Następnie odbywały się spotkania tematyczne. Ich różnorodność była ogromna, tak że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Wśród różnych możliwości były rozważania na temat tego, jak się modlić, jakiej chcemy Europy, jak odkryć Boże wezwanie, jak poznać na nowo smak życia. Można było też udać się na film o niemieckim teologu Dietrichu Bonhoefferze, na spotkanie z młodzieżą niepełnosprawną czy posłuchać fragmentów "Oratorium na Boże Narodzenie" Jana Sebastiana Bacha.

Modlitwa i zabawa


Szczególnym dniem był 31 grudnia. W dosyć mroźną, sylwestrową noc wszyscy uczestnicy Spotkania gromadzili się w swoich kościołach parafialnych i od godz. 23.00 modlili w łączności z innymi narodami o pokój na świecie. Tuż przed północą, wielbiąc Boga słowami: "Laudate omnes gentes, laudate Dominum" ("Wszystkie narody uwielbiają Boga"), wszyscy wyszliśmy przed świątynię, a dźwięk dzwonów oznajmił nam nadejście Nowego Roku. Wszyscy życzyliśmy sobie szczęścia, radości, pokoju. Polacy, Niemcy, Rumuni, Włosi, Francuzi, Rosjanie, Ukraińcy, protestanci, prawosławni czy katolicy - wszyscy, bez względu na narodowość czy dzielące nas różnice, wspólnie wołaliśmy: "Happy New Year". Tak było na Kadenburgstrasse, gdzie znajdował się nasz kościół i nasze miejsce zakwaterowania, ale także w innych świątyniach w całym Hamburgu. To wspaniałe, gdy tak różni, a jednocześnie tak podobni do siebie młodzi ludzie z całej Europy wzrastają ponad podziałami i jednoczą się w miłości chrześcijańskiej.
Po wspólnej modlitwie, życzeniach i pokazie fajerwerków wszyscy uczestnicy Spotkania, których zakwaterowanie mieściło się w granicach parafii, przybyli do sali parafialnej na wspólną zabawę noworoczną. Każda z narodowości zachęcała do swojej, narodowej zabawy, tańca, przedstawiała skecz czy wykonywała jakąś piosenkę. Zabawy było co niemiara.

Za rok ponownie


Europejskie Spotkania Młodzieży cieszą się ogromnym zainteresowaniem i aprobatą. Swoje listy z poparciem dla inicjatywy Wspólnoty z Taizé przesłali m.in. Papież Jan Paweł II, Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Kofi Annan, Arcybiskup Canterbury Rowan Williams czy Patriarcha Moskwy Aleksy II. Ojciec Święty napisał m.in.: "Obyście zawsze umieli patrzeć na innych ludzi i na samych siebie takim spojrzeniem, jakim Bóg patrzy na ludzką istotę, spojrzeniem czułym, miłosiernym i przebaczającym, które pozwala iść prosto po drodze życia w przyszłość pełną nadziei".
Takie spotkania ekumeniczne są nie tylko piękne i warte organizowania, ale i bardzo potrzebne. Wielu ludzi zwracało uwagę, że obecny świat nie podąża drogą miłości, ale zmierza w innym, złym kierunku. Uświadamianie młodym potrzeby jedności i kierowania się słowami Jezusa Chrystusa jest zadaniem koniecznym, pierwszorzędnym i, co najważniejsze, z pewnością owocnym. Elżbieta Lewandowska, Polka mieszkająca w Hamburgu, podkreśla, że dobrze się stało, że Europejskie Spotkanie Młodzieży odbywało się w 2003 roku właśnie w tym mieście. - Hamburg jest miastem niewierzących. Takie spotkania są bardzo potrzebne, szczególnie dla miejscowej młodzieży, której codziennie zagrażają sekty, złe otoczenie, narkotyki, rozwiązłość seksualna.
Korzystając z wolnej chwili, Polacy odwiedzili Polską Misję Katolicką, mieszczącą się przy ulicy Große Freiheit (Wielka Wolność), która stawiana jest przez miejscowych biskupów za wzór do naśladowania. Znajduje się tam kościół katolicki, którego proboszczem jest ks. Jan Śliwański, absolwent poznańskiego seminarium, mieszkający w Niemczech od 30 lat. - Uważam, że brat Roger należy do trzech wielkich postaci naszych czasów, obok Matki Teresy i Jana Pawła II. Swoją prostotą i uduchowieniem porywa wszystkich młodych ludzi szukających Boga - powiedział, podkreślając, że po raz pierwszy miał okazję brać udział w organizowanym przez Wspólnotę z Taizé spotkaniu młodzieży.
Sami młodzi ludzie są zadowoleni i już planują przyjazd na kolejne Spotkanie w 2004 roku, gdziekolwiek miałoby się ono odbyć. - Gdybym miał jeszcze raz wybierać, też bym tu przyjechał. Bardzo mi się podobało - mówi Krzysztof, kleryk I roku poznańskiego seminarium.
Podczas pobytu w Hamburgu młodzi ludzie napełnili się modlitwą i Duchem Świętym. Ale na tym coroczne spotkanie młodzieży się nie kończy, lecz trwa nadal, bowiem młodzi będą się dzielić swoją radością, miłością i jednością ze wszystkimi ludźmi. A będą to czynić tym bardziej, że pamiętają słowa Chrystusa przypomniane przez brata Rogera : "Kocham cię miłością, która się nie kończy. Nigdy cię nie opuszczę. Przez Ducha Świętego zawsze będę z tobą".

Europejskie Spotkania Młodzieży

- 1978 Paryż
- 1979 Barcelona
- 1980 Rzym
- 1981 Londyn
- 1982 Rzym
- 1983 Paryż
- 1984 Kolonia
- 1985 Barcelona
- 1986 Londyn
- 1988 Paryż
- 1989 Wrocław
- 1990 Praga
- 1991 Budapeszt
- 1992 Wiedeń
- 1993 Monachium
- 1994 Paryż
- 1995 Wrocław
- 1996 Stuttgart
- 1997 Wiedeń
- 1998 Mediolan
- 1999 Warszawa
- 2000 Barcelona
- 2001 Budapeszt
- 2002 Paryż
- 2003 Hamburg


Brat Roger urodził się w 1915 roku. Jest założycielem Wspólnoty z Taizé, autorem "Reguły Taizé", która po zmodyfikowaniu w 1990 r. stała się sercem książki "Miłość ponad podziałami". Do założenia Wspólnoty, jak sam często podkreśla, zdeterminowała go postawa babki, która w czasie I wojny światowej podejmowała ryzyko i przyjmowała uciekinierów, starców, kobiety i dzieci, niosąc im niezbędną pomoc oraz pojednanie z wiarą katolicką; babka jego nie mogła bowiem zrozumieć, jak chrześcijanie mogą się wzajemnie zabijać i jako ewangeliczka uczęszczała do kościoła katolickiego, by dokonać pojednania w samej sobie. Tego pojednania dokonuje dziś brat Roger i jego Wspólnota poprzez modlitwę w Taizé, do którego przybył w 1986 r. Jan Paweł II, jak i Europejskie Spotkania Młodzieży. O Wspólnocie z Taizé Papież mówi: "Nie zapominam, że wasza wspólnota w swym szczególnym, oryginalnym, a nawet w pewnym sensie prowizorycznym powołaniu może wzbudzać zdziwienie, spotykać się z niezrozumieniem i podejrzliwością. Ale dzięki waszej pasji, z jaką szukacie pojednania wszystkich chrześcijan w pełnej komunii, dzięki waszej miłości do Kościoła będziecie nadal, jestem tego pewien, gotowi przyjmować wolę Pana".

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki