Logo Przewdonik Katolicki

Rycerze świętego Wojciecha

Marcin Makohoński
Fot.

Śledząc historię życia i męczeńskiej śmierci św. Wojciecha, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko stwierdzić, że obfitowało ono w pasmo niepowodzeń i niezrealizowanych planów. Najlepsze intencje patrona Polski, Czech i Węgier były przez ówczesnych źle rozumiane, a jego gorliwość i surowość wobec samego siebie nie znajdowały naśladowców. Prawdziwy triumf odniósł męczennik...

Śledząc historię życia i męczeńskiej śmierci św. Wojciecha, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko stwierdzić, że obfitowało ono w pasmo niepowodzeń i niezrealizowanych planów. Najlepsze intencje patrona Polski, Czech i Węgier były przez ówczesnych źle rozumiane, a jego gorliwość i surowość wobec samego siebie nie znajdowały naśladowców. Prawdziwy triumf odniósł męczennik dopiero po śmierci. Stał się bowiem św. Wojciech nie tylko patronem narodu polskiego, ale również patronem wielu organizacji skupiających na przestrzeni minionych 150 lat wielu katolików świeckich, którzy naśladując go, nadal dawali i dają świadectwo swej wiary.
Kiedy na początku drugiej połowy XIX wieku władze pruskie złagodziły swoje stanowisko wobec Kościoła, zaczęły wówczas powstawać na terenie Archidiecezji Gnieźnieńskiej liczne bractwa i stowarzyszenia katolickie. Niektóre z tych organizacji, tworzonych zazwyczaj przez ludzi świeckich, obierały sobie za patrona św. Wojciecha, przyczyniając się tym samym do krzewienia kultu świętego biskupa z Pragi.
Wspierając Papieża
Najstarszą ze wspomnianych organizacji powstałych w XIX wieku było Bractwo św. Wojciecha. Zostało ono powołane do życia w szczególnych okolicznościach, kiedy Państwo Kościelne zostało ograniczone do miasta Rzymu, a Stolica Apostolska znalazła się w trudnej sytuacji materialnej. Wtedy to katolickie kraje z całej Europy pospieszyły papieżowi - Piusowi IX z pomocą, do której przyłączyło się również duchowieństwo i wierni połączonych Archidiecezji Gnieźnieńskiej i Poznańskiej. Zdaniem historyka, ks. dr. Czesława Pesta, głównym celem Bractwa św. Wojciecha było więc nie tylko wsparcie modlitewne, ale przede wszystkim pomoc materialna udzielana w formie datków pieniężnych przekazywanych na potrzeby Stolicy Apostolskiej. Pierwsze bractwa powstały ok. 1860 roku, a w ciągu kolejnych lat działały w przeszło 100 parafiach Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Zebrane pieniądze przesyłane były do kasy arcybiskupiej, a za jej pośrednictwem raz na kwartał do Rzymu. Ponadto każdego dnia, na mocy przyjętego zobowiązania bracia odmawiali w intencji Papieża: "Zdrowaś Maryjo...", pięć razy "Któryś za nas cierpiał rany...", oraz uczestniczyli raz w miesiącu w dodatkowej, wotywnej Mszy świętej. Bractwo św. Wojciecha istniało do momentu upadku Państwa Kościelnego w 1870 roku - dwa lata po tym wydarzeniu działało już tylko kilka kół bractwa na terenie Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Jedynie Bractwo św. Wojciecha w Nakle przetrwało aż do 1902 roku.
W trosce o organistów
Kolejną organizacją, która za swego patrona obrała patrona Polski, Czech i Węgier, było Towarzystwo św. Wojciecha. Zostało ono powołane do życia z inicjatywy ks. Jana Łukowskiego i Bolesława Dembińskiego, a jego celem była troska o podniesienie poziomu muzyki kościelnej w Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Organizacja powstała 27 stycznia 1880 roku w Gnieźnie skupiała przede wszystkim w swych szeregach organistów. - Nie miała ona jednak szans przetrwania - tłumaczy ks. Czesław Pest - gdyż zrzeszeni w niej ludzie bardziej dbali o swoje uposażenie niż o poziom kościelnej muzyki. Ponowną próbę założenia Towarzystwa podjął ks. dr Józef Surzyński, dzięki któremu opracowano statut nowej organizacji, a 22 października 1882 roku powołano Towarzystwo św. Wojciecha. Tym razem postawiono sobie za główny cel dwa zadania - działania na rzecz podnoszenia poziomu muzyki kościelnej oraz zabiegi o zagwarantowanie odpowiedniego uposażenia organistów. Niestety, z powodu zbyt wielkich trudności czynionych przez władze pruskie - które dopatrywały się ukrytych celów politycznych - i to Towarzystwo upadło.
Strażnicy św. Wojciecha
Przez dłuższy czas - w epoce Polski Ludowej - kolejne bractwa świętowojciechowe nie miały możliwości powstawania czy też reaktywowania. Dopiero w roku 1990 na mocy dekretu ks. Kard. Józefa Glempa - Prymasa Polski erygowano Towarzystwo św. Wojciecha. Tym razem za priorytetowy cel obrano sobie "dbanie o dziedzictwo duchowe i materialne" św. Wojciecha. Jak mówią członkowie Towarzystwa, zadania przed nimi stojące można najogólniej streścić w triadzie: kult - formacja - reprezentacja. Oznacza to, że głównym celem - z dumą noszących długie, granatowe płaszcze z wyszytym na piersi herbem mężczyzn - jest nie tylko troska o rozwój kultu Świętego Patrona, ale również świadome pogłębianie wiary. W tym celu przynajmniej raz do roku spotykają się na wspólnych rekolekcjach. Do ważnych osiągnięć Towarzystwa św. Wojciecha zaliczyć należy wydanie w 1995 roku "Modlitewnika do św. Wojciecha", a także współudział w budowie i odsłonięciu pomnika św. Wojciecha w Inowrocławiu. Bracia (bo takim tytułem zwracają się do siebie członkowie Towarzystwa św. Wojciecha), których w Archidiecezji Gnieźnieńskiej jest około 300, biorą również udział w corocznych pielgrzymkach do Bazyliki Prymasowskiej w Gnieźnie, a także w pielgrzymkach zagranicznych. Na zaproszenie Stowarzyszenia Katolików Polskich im. św. Wojciecha na Węgrzech delegacja Towarzystwa przebywała w Budapeszcie, a dla uczczenia 20-lecia pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II zorganizowano pielgrzymkę do Włoch. Popularyzując kult św. Wojciecha, zrealizowano również nagranie własnego filmu wideo: "Śladami św. Wojciecha". Ponadto Towarzystwo wydaje własny biuletyn. Towarzystwo św. Wojciecha Archidiecezji Gnieźnieńskiej działa w oparciu o zatwierdzony statut, który określa strukturę tej organizacji. Składa się na nią zarząd główny z siedzibą w Gnieźnie, zarządy regionów, a także koła parafialne. Na terenie Archidiecezji Gnieźnieńskiej działa pięć regionów: gnieźnieński, bydgoski, kujawski, krajeński i pałucki. Natomiast nad całym Towarzystwem czuwa powołana do tego celu Rada. Dla każdego koła kolejny rok działalności to powód do dumy, a jednocześnie znak potwierdzający potrzebę włączenia wiernych świeckich w codzienną misję Kościoła. Szczególnie dla Międzyparafialnego Koła Towarzystwa Św. Wojciecha działającego przy parafii pw. Świętego Ducha we Wrześni bieżący rok jest wyjątkowy. W grudniu 2003 roku Koło obchodziło bowiem jubileusz 10-lecia powstania. Jak mówią jego członkowie, rok 2004 otwiera przed bractwem nie tylko kolejną dekadę, ale przede wszystkim stawia przed nim nowe zadania, wśród których najważniejszym jest popularyzacja katolickiej nauki społecznej oraz zaangażowanie na rzecz kształtowania w wymiarze lokalnym fundamentów społeczeństwa obywatelskiego. Równie ważnym zadaniem dla wszystkich członków bractwa jest, zdaniem członków Towarzystwa z Regionu Pałuki (Wągrowiec) - praca formacyjna zmierzająca do jeszcze bardziej odpowiedzialnej obecności katolików świeckich we wspólnotach parafialnych. - Potrzebny jest nam dzisiaj katolicyzm twórczy, dynamiczny, zaangażowany w przebudowie świata i czerpiący swą prawdziwą moc z Ewangelii - mówią bracia z Pałuk.
Ks. dr Czesław Pest historyk, adiunkt Wydziału Teologicznego UAM w Poznaniu - Działalność misyjna św. Wojciecha wśród pogańskich Prusów zakończyła się niepowodzeniem. Misjonarz, pomimo usilnych starań, nikogo tam nie nawrócił. Jednak jego męczeńska śmierć nie pozostała bezowocna. W przypadku św. Wojciecha możemy mówić o oddziaływaniu misjonarza dopiero "zza grobu". Oddziaływanie to uwidaczniało się na przestrzeni minionych stuleci z różnym natężeniem. W XIX i XX wieku można je było zaobserwować na trzech płaszczyznach: narodowej, organizacyjnej i instytucjonalnej. Zjawisko to należy łączyć z faktem lokalizacji w Gnieźnie jego grobu oraz patronatem, jaki mu powierzono nad Archidiecezją Gnieźnieńską.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki