Logo Przewdonik Katolicki

Zmiana warty

Bernadeta Kruszyk
Fot.

Rozmowa z ks. dr. Tomaszem Głuszakiem, asystentem kościelnym Towarzystwa Straży Świętego Wojciecha archidiecezji gnieźnieńskiej i diecezji bydgoskiej Czy mówi coś Księdzu data 4 września 2004 roku? - Owszem. To termin kolejnej pielgrzymki członków Towarzystwa Straży Świętego Wojciecha do grobu patrona. Dodam, że będzie to sobota. Stawią się wszyscy? - Tego nie wiem....

Rozmowa z ks. dr. Tomaszem Głuszakiem, asystentem kościelnym Towarzystwa Straży Świętego Wojciecha archidiecezji gnieźnieńskiej i diecezji bydgoskiej
Czy mówi coś Księdzu data 4 września 2004 roku? - Owszem. To termin kolejnej pielgrzymki członków Towarzystwa Straży Świętego Wojciecha do grobu patrona. Dodam, że będzie to sobota. Stawią się wszyscy? - Tego nie wiem. Jestem jednak przekonany, że jeśli nie wszyscy, to przynajmniej znakomita większość. Spodziewamy się przedstawicieli kół parafialnych działających zarówno na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej, jak i diecezji bydgoskiej, a więc około dwustu osób. Czy te prognozy się sprawdzą, zobaczymy. Przy okazji wspomnę, iż tegorocznej pielgrzymce towarzyszyć będą wybory nowego Zarządu Głównego oraz Rady wspomagającej jego pracę. Kadencja obu wygaśnie dopiero za siedem lat. Można więc powiedzieć, że zbliżający się zjazd otworzy kolejny rozdział działalności tej zacnej organizacji. Porozmawiajmy o tej działalności. Co jest jej głównym celem? - Mówiąc krótko, dbanie o duchowe i materialne dziedzictwo świętego Wojciecha. Członkowie Towarzystwa streszczają to w trzech słowach: kult - formacja - reprezentacja. Pierwsze oznacza ciągłą troskę o rozwój kultu patrona, drugie świadome pogłębianie własnej wiary, trzecie natomiast czynne uczestniczenie w uroczystościach religijnych, zwłaszcza tych ku czci biskupa-męczennika. Oczywiście owo uczestniczenie nie ogranicza się jedynie do samej obecności. Chodzi tu przede wszystkim o udział modlitewny oraz pomoc w przygotowaniu liturgii. Dodam, że od września członków Towarzystwa będzie można również spotkać w gnieźnieńskiej katedrze, gdzie pełnić będą straż przy relikwiach swego patrona. To coś nowego.. Czy mógłby Ksiądz powiedzieć coś więcej... - Pomysł poddał ksiądz arcybiskup Henryk Muszyński. Generalnie chodziło o to, by bazylika prymasowska w Gnieźnie zaczęła być postrzegana przez turystów nie tylko jako godny obejrzenia zabytek, ale także jako miejsce spoczynku doczesnych szczątków świętego Wojciecha - jako jego sanktuarium. Członkowie towarzystwa będą zachęcać zwiedzających do odmówienia modlitwy przy tumbie świętego Wojciecha, do uczestniczenia w południowej Eucharystii, a także do zapoznania się z życiem i dziełem męczennika uwiecznionym na Drzwiach Gnieźnieńskich. Będą im również służyć pomocą i informacją. Sądzę, że ich obecność w katedrze stanie się z czasem swego rodzaju atrakcją turystyczną, bowiem w czasie pełnienia służby będą ubrani w stroje reprezentacyjne, czyli długie granatowe płaszcze z wyszytym na piersi herbem. Dla osób spoza naszej metropolii będzie to z pewnością nie lada ciekawostka. Ma Ksiądz taki płaszcz? - (śmiech) Jeszcze nie, ale być może niebawem go sobie sprawię. Przyznam, że funkcję asystenta Towarzystwa Straży Świętego Wojciecha pełnię od niedawna i jestem w trakcie poznawania zarówno zrzeszonych w nim osób, jak i ciążących na mnie obowiązków. Mam nadzieję, że im podołam. Z pewnością... Nie da się jednak ukryć, iż stowarzyszenia katolickie borykają się z wieloma problemami... - To niestety prawda. Do najpoważniejszych należy chyba ciągle spadająca liczebność tych organizacji. Brak nowych chętnych, którzy zastąpiliby odchodzących. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Duchowa opieszałość, narastająca prywatyzacja wiary, brak motywacji do aktywnego włączania się w życie Kościoła... Przykłady można by mnożyć. Dlatego tak ważna jest informacja i swego rodzaju promocja tego typu wspólnot... Dawanie przykładu, który zachęci innych, zwłaszcza ludzi młodych... Czego życzyłby Ksiądz sobie i bractwu, którego jest duchowym opiekunem? - Bractwu, by rosło w siłę i z nie mniejszym entuzjazmem niż dotychczasowy szerzyło kult świętego Wojciecha. Sobie zaś, bym godnie kontynuował dzieło poprzedników... I może jeszcze, by koło Towarzystwa Straży Świętego Wojciecha powstało także w mojej parafii, w Zdziechowie...
Dziękuję za rozmowę Tekst i zdjęcie:

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki