Logo Przewdonik Katolicki

Tam skarb twój, gdzie serce twoje

Łukasz Kaźmierczak
Fot.

Post i modlitwa nieodmiennie kojarzone są z tradycją chrześcijańską. Niewielu z nas ma jednak świadomość tego, że odpowiednie połączenie tych dwóch elementów stanowi jeden z najskuteczniejszych sposobów zachowania doskonałej formy ducha i ciała. Od prawie trzech lat ze znakomitym skutkiem metodę tę wykorzystują w swojej pracy ewangelizacyjnej Misjonarze św. Rodziny z Bąblina koło...

Post i modlitwa nieodmiennie kojarzone są z tradycją chrześcijańską. Niewielu z nas ma jednak świadomość tego, że odpowiednie połączenie tych dwóch elementów stanowi jeden z najskuteczniejszych sposobów zachowania doskonałej formy ducha i ciała. Od prawie trzech lat ze znakomitym skutkiem metodę tę wykorzystują w swojej pracy ewangelizacyjnej Misjonarze św. Rodziny z Bąblina koło Obornik Wielkopolskich.


Tutejszy Dom Misyjno-Zakonny od 69 lat prowadzi specjalistyczną pracę duszpasterską z zakresu formacji w "duchu świętorodzinnym". Szczególny nacisk położony jest na przygotowanie współczesnego człowieka do umiejętnego posługiwania się narzędziami komunikacji międzyosobowej. Ostatecznym celem jest pomoc w odnalezieniu i uruchomieniu ludzkiego serca. Pomoc ta jest niezbędna, by człowiek odszedł od relacji przedmiotowych oraz związanego z nimi materializmu myślenia, i zaczął nawiązywać relacje podmiotowe z drugą osobą i samym Bogiem.
Naśladowanie św. Rodziny z Nazaretu - doskonałego wzoru każdej wspólnoty ludzkiej - ułatwia zrozumienie mechanizmów funkcjonowania "relacji serca".
Praca duszpasterska Misjonarzy św. Rodziny z Bąblina oparta jest na dwóch rodzajach specjalistycznych warsztatów rekolekcyjnych: pierwszy - związany z formacją małżeńską i rodzinną - obejmuje "Spotkania Małżeńskie" oraz "Wieczory dla Zakochanych"; drugi stanowią - cieszące się ogromną popularnością - rekolekcje świętorodzinne z kuracją oczyszczającą.

Człowieku, lecz się sam


Już Hipokrates twierdził, że jeśli człowiek nie stanie się lekarzem samego siebie, będzie głupcem. Lekarz jest tylko pomocnikiem, podstawowa robota należy do człowieka - uważa dziś większość medyków.
Podobnego zdania są też bąblińscy Misjonarze św. Rodziny. "Postem i modlitwą leczymy ciało i ducha" - zachwalają swoje rekolekcje. Czy potrzebna jest lepsza zachęta?
- Dzieło oczyszczania prowadzi się obecnie z dużym powodzeniem na całym świecie. My wykorzystujemy efekty diety warzywno-owocowej w dziele Nowej Ewangelizacji - mówi ks. Krzysztof Sielski, dyrektor bąblińskiego Domu Misyjno-Rekolekcyjnego.
W ciągu roku w Bąblinie organizuje się szesnaście turnusów "oczyszczających". W każdym z nich uczestniczy średnio 45 osób ze wszystkich regionów naszego kraju. Dziesięciodniowy program stanowi autorski pomysł tutejszych Misjonarzy św. Rodziny w oparciu o dietę owocowo-warzywną znanej w Polsce dr med. Ewy Dąbrowskiej.
Taka dieta jest w pełni bezpieczna, zapewniają bąblińscy misjonarze, tym bardziej, że przez cały czas odbywa się pod stałą opieką lekarsko-pielęgniarską.
Całość programu sprowadza się do profilaktyki i przywracania zdrowia przez właściwe żywienie oraz odnowę duchową. Wynika to ze specyfiki organizmu ludzkiego, który jest tak skomplikowanym mechanizmem, że niemożliwe jest pełne pozbycie się dolegliwości fizycznych, bez jednoczesnego zajęcia się materią ducha.
- Nasza terapia nie jest niczym innym, jak próbą przeprowadzenia człowieka przez trzy fazy oczyszczania: fizyczną, antropologiczną i uświęcającą - tłumaczy ks. Sielski.

Porządkowanie klocków


Pierwsza faza, której symbolem jest starotestamentowy post Daniela, polega na oczyszczeniu (uwolnieniu) na płaszczyźnie fizycznej.
Organizm ludzki może się sam oczyścić, potrzebne jest jedynie uruchomienie odpowiednich mechanizmów.
Przy standardowym sposobie odżywiania się organizm ludzki przerabia i wydala jedynie bieżąco dostarczane pożywienie. Wszelkie złogi i toksyny pozostają w nim dalej. Dlatego konieczne jest doprowadzenie do sytuacji, w której człowiek zacznie sam się "zjadać". W tym celu należy maksymalnie ograniczyć ilość pożywienia, by organizm ludzki zaczął się żywić własnymi brudami, a potem je wydalił.
Pomocna jest tutaj odpowiednia dieta. Do organizmu wprowadza się błonnik ułatwiający proces wydalania. Na tym opiera się dieta owocowo-warzywna.
Po oczyszczeniu z toksyn i złogów wzrasta odporność na zachorowania oraz zwiększa się zdolność organizmu do wysiłku fizycznego i intelektualnego. Następuje ogólne wzmocnienie, koncentracja, lekkość pracy przez 24 godziny, mniejsze zapotrzebowanie na sen. Kuracji oczyszczającej towarzyszy również pozbywanie się nadwagi - średnio o pięć kilogramów. Uruchomione zostają naturalne mechanizmy samooczyszczające i samoregulujące. Wszystko to ma wpływ na odmłodzenie organizmu i przedłużenie ogólnej sprawności psychofizycznej.
Przede wszystkim jednak faza zdrowotna otwiera człowieka na jego wnętrze.
Rozpoczyna się faza antropologiczna - zainteresowania samym sobą. Kuracjusz zaczyna myśleć o tym, co jest dla niego najważniejsze i próbuje odgadywać własne uczucia, w efekcie czego otwiera swoje serce.
Człowiek współczesny jest przyzwyczajony do materialności; wszystko co niematerialne jest mu obce. Post i pokuta, jako narzędzia szeroko pojętej ascezy życia, są fundamentami odrodzenia fizycznego i duchowego życia. Obnażają one człowieka z jego materialno-zmysłowej natury i czysto rozumowego postrzegania świata, wyzwalając jednocześnie olbrzymi potencjał ducha, pozwalający odkryć siebie i poczuć pragnienie serca, by pokochać człowieka i Boga.
- Jest to faza uporządkowania, "klocków", własnej osobowości na właściwym fundamencie i według właściwej hierarchii wartości - mówią bąblińscy misjonarze.

Wierność pustyni


Od tego momentu może rozpocząć się trzecia, najważniejsza faza zwana uświęcającą.
Odkrycie człowieczeństwa i odrzucenie materializmu jako nieprawdziwego świata przywraca realizm życia. Człowiek przestaje izolować się od innych osób i zaczyna zdawać sobie sprawę z potrzeby kontaktów międzyludzkich. Dopiero to daje mu możliwość pełnej realizacji.
- Człowiek zaczyna sobie uświadamiać, czym tak naprawdę jest życie codziennością. A tę stanowi Krzyż. Krzyż to istota człowieczeństwa, czyli życia na obraz i podobieństwo Boga, w jednoczesnym otwarciu na innych. Człowiek wisi na Krzyżu jak brat Jezusa Chrystusa - pracuje, cierpi, ofiarowuje się. Żadne kolorowe materialistyczne okulary nie zastąpią prawdy o istocie człowieczeństwa. Tak, jak trzeba się zmęczyć, by poczuć odpoczynek, tak też trzeba niekiedy cierpieć, by być człowiekiem. To jest prawda na Krzyżu - mówi ks. Sielski.
Przez trzy płaszczyzny oczyszczenia człowiek staje się nowym duchowym stworzeniem na wzór Jezusa Chrystusa. Człowiek kocha Boga, ale nie ma narzędzia, by się do niego zbliżyć. Jedynym narzędziem pozwalającym na nawrócenie jest uwolnienie podwójnej świadomości - realizmu życia, czyli "człowieczeństwa" w prostej realizacji życia codziennego i komunikacji sercem. Ideałem takiej komunikacji jest Święta Rodzina.
Dlatego oprócz Drogi Krzyżowej w plenerze, codziennej Mszy św. oraz ćwiczeń z kontemplacji przed Najświętszym Sakramentem kuracjusze uczą się przede wszystkim korzystania z duchowej pomocy św. Rodziny.
Temu służy kontemplacja Ikony św. Rodziny. Jak mówi ks. Sielski, staje się ona niejako "medium nowego człowieka".
W czasie rekolekcji świętorodzinnych człowiek musi ustosunkować się do dwóch płaszczyzn: swojej relacji do ciała i swojej relacji do serca. Idea pełnego oczyszczenia związana jest z dwoma obrazami biblijnymi: starotestamentowym postem Daniela (Księgą Daniela) i postem Chrystusa na pustyni (Mt 4, 1-11). Kuracjusza czeka podobna droga: od oczyszczającego fizycznie postu Daniela do postu Chrystusa, oznaczającego wyrzeczenie duchowe z miłości do drugiego człowieka i Boga.
Duchowe oczyszczenie w trakcie kuracji musi być jednak stale podtrzymywane. Człowiek, któremu udaje się otworzyć, jest z istoty swojej skazany na pokusy. Można im stawić czoła jedynie poprzez regularną głęboką modlitwę. Szatan chciał przeprowadzić Jezusa Chrystusa do świata materialnego, czyli wirtualnego świata pieniędzy i władzy. Syn Boży nie dał sobie jednak wyrwać serca i pozostał do końca wierny pustyni (duchowi). Jeżeli chcemy być zawsze zdrowi, jako cały człowiek - fizycznie i duchowo - to musimy o tym pamiętać.
Co zatem czyni człowieka zdrowym? - Post, modlitwa oraz jałmużna - wymienia jednym tchem ks. Sielski i niejako na potwierdzenie swoich słów podaje przykład 96-letniego brata Hieronima, jednego ze stałych mieszkańców bąblińskiego Domu.
- Brat Hieronim dwa razy w tygodniu pości o wodzie, w niedzielę je mięso, w pozostałe dni owoce i warzywa. Jest także człowiekiem ogromnej modlitwy i medytacji. W swoim życiu nie widział jeszcze chyba lekarza - śmieje się ks. Sielski.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki