Głodnych nakarmić, bezdomnych w dom przyjąć...

Okres jesienno-zimowy to czas, w którym problem bezdomności i ubóstwa widać szczególnie jaskrawo. Ludzie bez dachu nad głową, często głodni i chorzy, koczują na dworcach, działkach lub pod mostami. Czy tak być musi? Czy winę za to ponoszą oni sami czy społeczeństwo? Dyskusji na ten temat nie brakuje, ale czy są one naprawdę istotne? Dla pomagających bezdomnym na pewno nie...



Gniezno....
Okres jesienno-zimowy to czas, w którym problem bezdomności i ubóstwa widać szczególnie jaskrawo. Ludzie bez dachu nad głową, często głodni i chorzy, koczują na dworcach, działkach lub pod mostami. Czy tak być musi? Czy winę za to ponoszą oni sami czy społeczeństwo? Dyskusji na ten temat nie brakuje, ale czy są one naprawdę istotne? Dla pomagających bezdomnym na pewno nie...

Gniezno. W mieście św. Wojciecha nie działa jak na razie ani jedna noclegownia dla bezdomnych. Istnieje za to, prowadzona przez siostrę Felicję ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, jadłodajnia, w której stołuje się codziennie około 200 osób. Są wśród nich zarówno ci, którzy nie mają dachu nad głową, jak i ci, którzy go mają, ale nie starcza im na jedzenie. Dla wielu ta skromna strawa to jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. Niestety na jego przygotowanie często brakuje środków. Jedzenie, które uda się wyprosić w sklepach, na targu lub od ludzi dobrej woli to zdecydowanie za mało, a innego wsparcia (np. formalnego dofinansowania) nie ma. Jadłodajnia jednak istnieje i dzięki determinacji s. Felicji karmi każdego, kto zapuka do jej drzwi.

Podobna stołówka działa także przy parafii pw. św. Wawrzyńca. Każdego dnia zespół charytatywny pod kierunkiem Teresy Bilskiej przyrządza obiad dla ponad 70 rodzin borykających się z trudną sytuacją finansową. Jedzenie, tak jak w jadłodajni s. Felicji, pozyskiwane jest od właścicieli hurtowni, sklepów i piekarń. Podobieństwo jest jeszcze jedno. Do obu stołówek przychodzi coraz więcej osób.

Z właścicielami piekarń współpracuje także gnieźnieńska Caritas, która otrzymane od nich pieczywo przekazuje placówkom pomocy społecznej oraz instytucjom zajmującym się wspieraniem ubogich. Ponadto od trzech lat przygotowuje dla osób bezdomnych wieczerzę wigilijną.

BERNADETA GOZDOWSKA

Wągrowiec. Istniejąca od sześciu lat w parafii pw. św. Wojciecha w Wągrowcu jadłodajnia dla osób bezdomnych i ubogich wydaje codziennie około 50 obiadów. Trzy lata po jej otwarciu stworzono także noclegownię. Mieści ona 20 łóżek, osobno dla pań i panów. W okresie zimowym dostawiane są kolejne. Obie placówki prowadzi Stowarzyszenie im. ks. Musolffa, którego prezesem jest proboszcz parafii pw. św. Wojciecha, ks. kan. Andrzej Rygielski. Dla dzieci z rodzin patologicznych prowadzona jest również świetlica socjoterapeutyczna, z której korzysta blisko 100 dzieci z Wągrowca i okolic. Jak mówi ks. Rygielski, największe trudności sprawia pozyskanie środków na utrzymanie placówek oraz alkoholizm. Alkoholik otrzyma tu pomoc pod jednym warunkiem - że jest trzeźwy. W pomoc potrzebującym zaangażowani są również studenci resocjalizacji i pedagogiki wągrowieckiego oddziału UAM w Poznaniu.

MARCIN MAKOHOŃSKI

Bydgoszcz. W schronisku dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Fordońskiej 22 schronienie znajdują 123 osoby. Otrzymują oni minimum jeden ciepły posiłek dziennie, odzież i pomoc pracownika socjalnego. Noclegownia Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej (ul. Zygmunta Augusta 2a) czynna jest od godz. 18.00 do 9.00 rano. W tym roku podopieczni przenieśli się do nowych pomieszczeń. ADM wyremontowała dach, podłączyła wodę i centralne ogrzewanie. Resztę prac bezdomni wykonali sami systemem gospodarczym. Teraz noclegownia dysponuje 82 miejscami dla mężczyzn i 30 dla kobiet. Przygotowano także "pokój interwencji kryzysowej", w którym znajdą schronienie ofiary przemocy w rodzinie. Będzie w nim można mieszkać najwyżej cztery dni. Potem pracownicy socjalni pomogą kobietom wrócić do domu albo przeniosą do schroniska dla matki z dzieckiem przy ul. Podmiejskiej 2. Tam przygotowano 187 miejsc. Sześćdziesiąt siedem łóżek oferuje schronisko dla rodzin przy ul. Chodkiewicza 9. Posiłki dla potrzebujących wydawane są w pięciu punktach: w kuchni św. Alberta przy ul. Koronowskiej 14 zjeść je może 180 osób, a w kuchni Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego ş Paulo przy Al. Ossolińskich 2 - 200 osób. Pomocą służą także stołówki: PKPS-u (przy ul. Zygmunta Augusta 2) i PCK (przy ul. Poznańskiej 14). Trzysta osób może zjeść posiłek w Centrum Pomocy Bezdomnym "Betlejem" przy ul. Drukarskiej. Około 50 śniadań dziennie (od poniedziałku do piątku) przygotowuje także Misja Charytatywno-Opiekuńcza BETEZDA przy ul. Czartoryskiego 12. Docelowo stołówka ma żywić około 150 osób.

Na początku listopada ruszyła w Bydgoszczy akcja pomocy bezdomnym, organizowana przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Jak zwykle współpracują ze sobą: Straż Miejska, PKPS, Zakład Pomocy Społecznej dla Bezdomnych oraz Izba Wytrzeźwień. Istnieje także bezpłatny, czynny całą dobę telefon alarmowy 987 (Wydział Zarządzania Kryzysowego Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego). Wszyscy potrzebujący znajdą tam aktualną informację o miejscach w noclegowniach.

KATARZYNA MAMYS

Inowrocław. W Inowrocławiu osobom bezdomnym pomaga Schronisko św. Brata Alberta prowadzone przez Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta oraz zakonników ze Zgromadzenia Braci Pocieszycieli. Schronisko przeznaczone jest wyłącznie dla mężczyzn i obecnie korzysta z niego 30 osób. Przyjmowani na regulaminowy okres trzech miesięcy często zostają dłużej, nawet dwa lata. Placówka posiada status schroniska, którego - w odróżnieniu od noclegowni - bezdomni nie muszą opuszczać w czasie dnia. Czas ten mogą więc poświęcić na prace porządkowe lub dorywcze. Jednym z głównych problemów, z jakimi borykają się prowadzący schronisko, jest alkoholizm. W jego pokonaniu pomagają pracownicy przychodni terapeutycznej organizujący pogadanki i wysyłający chorych na leczenie. Przy schronisku działa również tzw. kuchnia św. Brata Alberta, z której od poniedziałku do piątku mogą korzystać najbiedniejsi mieszkańcy Inowrocławia, i w której stołuje się codziennie około 80 osób.

MARCIN MAKOHOŃSKI

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2003