Logo Przewdonik Katolicki

Taksówką na Marsa

Renata Krzyszkowska
Fot.

Najpierw człowiek skolonizuje Marsa lub Księżyc - twierdzą naukowcy. Inne ciała niebieskie Układu Słonecznego są dla nas, przynajmniej na razie, zbyt nieprzyjazne. Choć termin budowy pierwszej kolonii nie jest dokładnie określony, przygotowania do jej rozpoczęcia trwają. Buzz Aldrin, który jako drugi człowiek w historii postawił stopę na Księżycu, pracuje nad stworzeniem nowego pojazdu...

Najpierw człowiek skolonizuje Marsa lub Księżyc - twierdzą naukowcy. Inne ciała niebieskie Układu Słonecznego są dla nas, przynajmniej na razie, zbyt nieprzyjazne. Choć termin budowy pierwszej kolonii nie jest dokładnie określony, przygotowania do jej rozpoczęcia trwają. Buzz Aldrin, który jako drugi człowiek w historii postawił stopę na Księżycu, pracuje nad stworzeniem nowego pojazdu kosmicznego, stale kursującego pomiędzy Ziemią i Marsem. Zabierałby on do 50 osób, a poruszał się, wykorzystując darmową siłę grawitacji.


Były astronauta współpracuje z grupą uczonych m.in. z Uniwersytetu Purdue i Massachusetts Institute of Technology. Opracowywany statek umożliwi dokładniejsze zbadanie i w końcu skolonizowanie Czerwonej Planety. Jego utrzymanie nie powinno być zbyt kosztowne, gdyż modyfikacja prędkości i trajektorii lotu ma się odbywać dzięki sile grawitacyjnej Słońca, planet i księżyców. Pojazd stale znajdowałby się na orbicie wokół naszej Gwiazdy i wykorzystywał swój moment pędu do regularnych przelotów pomiędzy Ziemią i Marsem. Jego załadunkiem będą się zajmować promy kosmiczne. - Mars jest nam względnie przyjazny. Posiada pewną atmosferę, ukryty pod powierzchnią lód i nawet niedużą grawitację. Ciśnienie na Marsie jest jednak zbyt niskie, brakuje atmosferycznego tlenu, zbyt duże jest promieniowanie kosmiczne i panują tam bardzo skrajne temperatury. Mars jest wysuszoną pustynią naszpikowaną skałami. Bieguny pokrywają lodowce. Marsjańskie wulkany tworzą największe góry w Układzie Słonecznym - góra Olimp jest trzy razy większa od Mount Everestu - mówi prof. Edwin Wnuk, kierownik Obserwatorium Astronomicznego w Poznaniu. Spacer po Marsie będzie możliwy tylko w kombinezonach ochronnych. Prawdopodobnie uda się przykryć powierzchnię planety wielkimi kopułami, które spełnią rolę warstwy ozonowej. Na początku małe kopuły trzeba będzie przywieźć z Ziemi, z czasem będzie się je wytwarzać na miejscu. Kolonizatorzy Marsa będą musieli sami produkować większość żywności. Uprawę roślin będzie można prowadzić bez udziału gleby metodą aeroponiki, w której korzenie rośliny rosną po prostu w powietrzu. Pierwszą w Polsce uprawę roślin tą metodą rozpoczął niedawno prof. Andrzej Komosa z Akademii Rolniczej w Poznaniu. - Wszystkie potrzebne składniki odżywcze dostarcza się do korzeni roślin drogą powietrzną przez ich zraszanie odpowiednio skomponowaną pożywką. Proces jest sterowany elektronicznie. Wodę do przygotowania pożywki będzie można otrzymać z lodu lub syntezy wodoru z tlenem. Metodą aeroponiki można z powodzeniem uprawiać m.in. pomidory, paprykę, ogórki, zboża i ryż - mówi prof. Andrzej Komosa.

Kosmiczne obozowisko


Krajobraz podobny do marsjańskiego można spotkać również na Ziemi, na kanadyjskiej wyspie Devon. Członkowie NASA Haughton-Mars Project utworzyli tam kosmiczne obozowisko służące do testowania technologii i strategii badawczych, pomocnych w skolonizowaniu Czerwonej Planety. Podczas jednej z ostrych zim powstała na niej stacja FMARS (Flashline Mars Arctic Research Station). Naukowcy przebywają tam okresowo, prowadząc badania geologiczne i biologiczne terenu w warunkach podobnych do tych na Marsie. Nie wychodzą na zewnątrz bez kombinezonów kosmicznych. Komunikują się ze sobą przez radio. Przy każdym wyjściu i wejściu do stacji spędzają 10 minut w śluzie powietrznej. Komunikacja pomiędzy stacją i światem zewnętrznym odbywa się z opóźnieniem czasowym, tak jak to będzie miało miejsce pomiędzy Marsem i Ziemią.
Polem ćwiczebnym budowy stacji na Marsie będzie prawdopodobnie kolonia na Księżycu. Od około miesiąca w kierunku Srebrnego Globu zmierza sonda SMART-1, wysłana przez Europejską Agencję Kosmiczną. Eksperymentalnie użyty w niej silnik jonowy pobiera energię z baterii słonecznych o mocy 1350 watów i rozpędza jony ksenonu, dając dzięki temu siłę ciągu o wartości 0,07 newtona. To bardzo mało, ale za to silnik będzie mógł działać długo. SMART-1 będzie powoli zbliżał się do Słońca, wielokrotnie okrążając Ziemię po orbicie spiralnej. W 2005 roku znajdzie się na orbicie wokół Srebrnego Globu. Smart będzie obserwował całą powierzchnię Księżyca za pomocą spektrometrów podczerwieni i promieniowania X oraz urządzenia fotografującego w świetle widzialnym. Żaden jego próbnik nie wyląduje na Księżycu, jednak zabrane na pokład instrumenty pozwolą potwierdzić, że w stale zaciemnionych kraterach położonych blisko bieguna północnego jest lód. Byłby on podparciem dla pierwszych kolonii.

Domek na Księżycu kupię


Zdaniem specjalistów, znajdujące się na Księżycu skały zawierają bogactwa naturalne umożliwiające rozwinięcie dochodowego przemysłu. Choć termin budowy kolonii jest bliżej nie określony, nie przeszkadza to zaradnym Ziemianom w zarabianiu na Księżycu już teraz. Paul Jackson, 33-letni australijski biznesmen sprzedaje działki na Księżycu. Twierdzi, że umożliwia to luka prawna w międzynarodowej umowie United Nations Outer Space Treaty z 1967 r., dotyczącej przestrzeni kosmicznej. Nie daje ona państwom praw do powierzchni Księżyca, ale nie wspomina nic o pojedynczych osobach. Utworzona przez zaradnego Australijczyka agencja nieruchomości Lunar Reality sprzedaje jednoakrowe (akr to 4046,9 m2) działki na Księżycu po 59 dolarów australijskich (1 dolar australijski = około 2,80 zł). W ofercie ma też 10-akrowe działki po 298 dolarów australijskich. Biznesmen ogłosił, że australijskie prawa do sprzedaży ziemi odkupił od przedsiębiorcy z Newady Dennisa Hope, który taką działalność prowadził od 1980 roku. Obu panom udało się już ponoć sprzedać działki dwóm milionom ludzi ze 180 krajów. - Byłbym niewiarygodnie szczęśliwy, gdybyśmy pewnego dnia dostali szansę życia na Księżycu. Patrzę na świat wokół i myślę, że mogą się zdarzyć różne dziwne rzeczy - powiedział Jackson.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki