Asceza według Arva Parta

Znany współczesny kompozytor muzyki religijnej Arvo Part otrzymał nagrodę "Człowiek Pogranicza" przyznawaną co roku przez Fundację Pogranicze i Ośrodek "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów". Przez dwa tygodnie w Sejnach codziennie rozbrzmiewa jego muzyka w najlepszym światowym wykonaniu.



"We wszystkim, co robię, inspiruję się sacrum... muzyka jest formą modlitwy, jest misterium" -...
Czyta się kilka minut
Znany współczesny kompozytor muzyki religijnej Arvo Part otrzymał nagrodę "Człowiek Pogranicza" przyznawaną co roku przez Fundację Pogranicze i Ośrodek "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów". Przez dwa tygodnie w Sejnach codziennie rozbrzmiewa jego muzyka w najlepszym światowym wykonaniu.

"We wszystkim, co robię, inspiruję się sacrum... muzyka jest formą modlitwy, jest misterium" - słowa Johna Tavenera, innego współczesnego kompozytora, mógłby równie dobrze wypowiedzieć Arvo Part. Nazwiska Tavernera, Parta i Góreckiego wypowiada się jednym tchem - to na pewno najlepsi kompozytorzy religijni ostatnich paru dziesięcioleci. Taverner czerpie z ortodoksyjnego Wschodu, Górecki zanurzony jest w katolicyzmie, a Part pisze utwór "Orient&Occident" - nie przeciwstawia Wschodowi Zachodu, ale i nie jednoczy ich, zacierając różnice. Jest prawdziwym człowiekiem pogranicza - żyjąc na styku kultur, wyodrębnia je, jednocząc - bez wysiłku, z pokorą i szacunkiem.

Od atonalności do Góry Atos

Arvo Part urodził się w rodzinie estońskiej o tradycjach luterańskich, natomiast jego żona Nora pochodziła z rodziny rosyjskich Żydów. To jeszcze nie wszystkie "mieszanki" w jego życiu: wkrótce po ślubie wstąpił z żoną do Cerkwi prawosławnej i tam ochrzcił swoje dzieci. W domu rozbrzmiewał język estoński, rosyjski, a także język kraju, w którym zamieszkali - niemiecki. Okazuje się, że ta wielokulturowość i wielojęzyczność nie jest bez znaczenia dla twórczości Arva Parta. Jego muzyka bowiem jest w dużym stopniu "pisana słowem", a te słowa brzmią w różnych językach: "Litania" w angielskim, "Kanon Pokajajnen" w staro-cerkiewno-słowiańskim, a "De profundis" w łacińskim. Zresztą wystarczy przyjrzeć się tytułom wielkich kompozycji: "Passio", "Wallfahrtslied", "Te Deum", "Stabat Mater", "Festina lente", "Bogoroditse dyewo", "Which was the son of....". Język muzyczny wypracowany przez Parta jest bardzo charakterystyczny i ubogi, w zamierzeniu kompozytora leżało więc to, aby język, w którym śpiewane są kompozycje, decydował o brzmieniu utworu.

Zanim Arvo Part odnalazł swój styl, tworzył bardzo wyrafinowane, o wysokim stopniu komplikacji atonalne utwory, których... trudno było słuchać. Między rokiem 1971 a 76 zamilkł - przeżywał twórczy kryzys, ale w czasie tych paru, wydawałoby się, straconych lat, przeżył prawdziwie głęboką, duchową przemianę. Od tej chwili muzyka zawsze będzie miała dla niego ścisły związek z metafizyką i religią. Zaczął zgłębiać tradycję średniowiecznego chorału gregoriańskiego i polifoniczną muzykę mszalno-motetową XV i XVI wieku. Jednocześnie poznał hesychazm (gr. hesychia - uciszenie) - praktykę medytacyjno-ascetyczną rozwijającą się w klasztorach na Górze Atos. Poznał na swej drodze starca Sofroniego, ucznia słynnego starca Siluana z Góry Atos, założyciela klasztoru prawosławnego w Anglii, w którym praktykuje się modlitwę serca. Odnosi się wrażenie, że ta modlitwa obecna jest w każdym utworze Arva Parta.

Tintinnabuli

Krytycy mówią, że istotnym dźwiękiem nowych kompozycji Parta jest cisza. Kto choć raz słyszał jego utwór w dobrym wykonaniu, wie, o czym mowa. Arvo Part jest ascetą - porzuca cały arsenał środków i możliwości nowoczesnej muzyki, po to, by mógł zabrzmieć jeden dźwięk. To nie jakieś awangardowe czary-mary! - to raczej asceza chorału gregoriańskiego, tajemnica łączenia 2-3 dźwięków. "Zasadą", którą wypracował Arvo Part, jest trójdźwięk układający się w psalmy, litanie, hymny, pasje i msze. Jeden z krytyków tak pisał o muzyce Parta: "Ascetyczny trójdźwięk wyświechtany i dawno pogrzebany przez historię, staje się kopułą brzmienia, w której trzy pojedyncze tony w niemal doskonały sposób uwalniane są od swej indywidualności, by utworzyć wyższą wspólnotę". Te dźwięki - wygrane i wyśpiewane - są niczym dzwony, stąd nowy styl kompozytora nazwano tintinnabuli (łac. dzwonki).

Do 11 listopada w Sejnach rozbrzmiewać będzie muzyka Arva Parta w wykonaniu najwybitniejszych wykonawców estońskiego twórcy, a więc angielskiego zespołu Hilliard Ensamble i Lwowskiego Chóru "Gloria". Na wszystkich koncertach obecny będzie kompozytor, a wręczenie tytułu "Człowiek Pogranicza" odbędzie się w sejneńskiej Białej Synagodze 8 listopada.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2003