Znowu sekta

Poprzednio, pisząc o sektach przytoczyłem fragment definicji tej grupy. Jej początek brzmiał - "instytucja totalnie podporządkowana przywódcy i głoszonej ideologii. Obiecuje realizację uproszczonych celów w uproszczony sposób".

Przywołuję te słowa wobec żenującej, moim zdaniem, sprawy tzw. konfliktu Jerzego Owsiaka z "Przystankiem Jezus" i próby mediacji tego konfliktu.

Na wstępie...
Czyta się kilka minut

Poprzednio, pisząc o sektach przytoczyłem fragment definicji tej grupy. Jej początek brzmiał - "instytucja totalnie podporządkowana przywódcy i głoszonej ideologii. Obiecuje realizację uproszczonych celów w uproszczony sposób".

Przywołuję te słowa wobec żenującej, moim zdaniem, sprawy tzw. konfliktu Jerzego Owsiaka z "Przystankiem Jezus" i próby mediacji tego konfliktu.

Na wstępie dwa zastrzeżenia. Uznaję sukcesy p. Owsiaka w zakresie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jednocześnie stoję na straży przekonania, że odnieść sukces, to nie znaczy tyle samo, co zrealizować dobro. Drugie zastrzeżenie jest takie - uważałem "Przystanek Woodstock" za jedną z najbardziej demoralizujących imprez w ostatnich latach.

W tym kontekście nie mam w sobie cienia zdziwienia, że wielki Jałmużnik odrzuca kategorycznie obecność Kościoła na polach polskiego Woodstocku. Zło i dobro nie mogą istnieć w symbiozie.

Pisze p. Owsiak w rozmowie mediacyjnej na łamach "Tygodnika Powszechnego": "... nasza filozofia jest prosta: miłość, przyjaźń, muzyka. Mówię ludziom: kochajcie się nawzajem, miejcie marzenia, miejcie jakiś dekalog, najbardziej podstawowy, który nie krzywdzi drugiego człowieka. (...) Ci, którzy przyjeżdżają, akceptują regulamin, który dotyczy butelek, narkotyków czy przemocy, sprzątania po sobie i niewyrywania kranów. To jest nasz dom, a w domu panują zasady, które sami określamy: nie zaglądaj mi do szafy, bo tego nie lubię".

Po pierwsze słowa takie jak: "miłość, przyjaźń i muzyka" nie muszą znaczyć tego, co pozornie te pojęcia kryją. Chyba że miłość to seks, przyjaźń to równy pochlaj lub bycie na haju, a muzyka to dewastacja nawet głuchego ucha! Cóż, prostytutka też uprawia miłość, a niektórzy "muzycy" grają na swojej fizjologii, z wymiernym efektem na scenie...

Natomiast nie bardzo rozumiem zasadę nie zaglądania do szafy w domu p. Owsiaka na Woodstocku. Rzecz w tym, że to dom otwarty, jak dom publiczny, szaf tam raczej nie ma, a biesiada toczy się przy piwie lub narkotykach. Oczywiście mawia p. Owsiak: "Mówię: nie pijcie za dużo piwa". Problem w tym, że w sekcie, którą stworzył, nie jest jeszcze takim guru, którego we wszystkim się słucha, albo też tak, jak guru nie mówi tego, o co mu chodzi.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 31/2003